Recenzja Krzysztof Jagiełło „Siewczyni pożogi”

 Nad krainą Wiślan zbierają się czarne chmury. W cieniu zdrady możnych obce potęgi ostrzą miecze na bogate ziemie południa. Losy starej wiary i całego ludu zawisły na włosku.

Po tajemniczej śmierci księcia Lecha wdowa po nim, Wanda – dumna i nieustępliwa córka Piasta – już kilka lat dzierży samotnie książęcy tron. Wie jednak, że czas działa na jej niekorzyść. Musi znaleźć silnych sprzymierzeńców. Posyła więc z misją wierną służkę, Rościsławę, aby przekonała przyjaznego wojewodę do poparcia księżnej, póki ta nie poczyni dalszych kroków dla umocnienia władzy. Wokół bowiem czyhają chętni podporządkować sobie gród Kraka i ziemie Wiślan. Czy Wanda, która odziedziczyła po ojcu nieposkromioną ambicję, podoła brudnej grze pragnących zagarnąć jej dziedzictwo?
Pełna mrocznych knowań i błyskotliwych przygód opowieść o sile kobiet w świecie miecza i zdrady, o cenie wolności i o tym, że czasem najpotężniejszą bronią nie jest stal, lecz nieugięta wola.

 

Wydawnictwo: Replika
Rok wydania:  2026
Format: Książka
Liczba stron: 496
Cykl: Wybranki Starych Bogów
Tom I


Krzysztof Jagiełło po raz kolejny zabrał mnie w odległe czasy i pokazał, że historia potrafi być znacznie bardziej fascynująca, kiedy spojrzymy na nią nie tylko przez pryzmat wielkich bitew, ale również ludzi, którzy musieli podejmować decyzje mające wpływ na przyszłość. „Siewczyni pożogi” jest powieścią pełną politycznych napięć, walki o wpływy, niebezpiecznych sojuszy i bohaterów, którzy nie mogą pozwolić sobie na zbyt wiele błędów. To opowieść osadzona w czasach, gdy decyzje możnych mogły przesądzić o losie całych grodów, a kobieta zasiadająca na książęcym tronie musiała wykazać się nie tylko odwagą, ale również niezwykłą determinacją. Historia potrafi zaskakiwać najbardziej wtedy, kiedy zaczyna się ją poznawać przez losy pojedynczych ludzi. Nie przez suche daty i wydarzenia, ale przez ich wybory, ambicje, lęki i walkę o to, co uważają za swoje.

Główną bohaterką książki autorstwa Krzysztofa Jagiełło pod tytułem „Siewczyni pożogi” jest Wanda, wdowa po księciu Lechu i córka Piasta. Od kilku lat samodzielnie sprawuje władzę nad ziemiami Wiślan. Nie jest jednak w komfortowej sytuacji. Jej pozycja staje się coraz bardziej niepewna, a wokół książęcego grodu pojawiają się ludzie, którzy chętnie wykorzystają każdą oznakę słabości. Potrzebuje ludzi, którzy staną po jej stronie, dlatego powierza ważną misję Rościsławie. Młoda kobieta ma dotrzeć do osoby, której poparcie mogłoby znacząco wzmocnić pozycję księżnej. Nie jest to jednak zwykła podróż. W świecie, w którym lojalność często zależy od korzyści, a polityczne deklaracje mogą zmienić się z dnia na dzień, zdobycie sprzymierzeńca okazuje się zadaniem wymagającym ogromnej odwagi. Czy jej się to powiedzie? Czy Wanda utrzyma władzę? 

„Siewczyni pożogi” jest książką, która może przypaść do gustu szczególnie osobom lubiącym historyczne opowieści z wyraźnym klimatem i słowiańskim tłem. Znajdziemy tutaj polityczne rozgrywki, walkę o wpływy, niebezpieczne wyprawy, relacje międzyludzkie i świat dawnych wierzeń. Lubię książki, w których postacie nie są jedynie pionkami przesuwanymi po planszy wydarzeń, ale mają własne motywacje i podejmują decyzje, które naprawdę coś zmieniają. Tutaj tego nie zabrakło. To świat, w którym trzeba być silnym, ostrożnym i gotowym na konsekwencje własnych działań. Szczególnie dobrze wypadają tutaj kobiece bohaterki, które nie czekają biernie, aż ktoś zdecyduje o ich losie. „Siewczyni pożogi”  to nie jest książka pozbawiona trudnych tematów. Zdrada, ambicja, władza, wojna, lojalność i zmieniające się wierzenia tworzą historię, w której bohaterowie rzadko mogą czuć się naprawdę bezpiecznie. I właśnie to poczucie niepewności sprawia, że kolejne wydarzenia mają odpowiednią wagę. Największe wrażenie zrobiła na mnie Wanda. To postać silna, świadoma własnej wartości i swojej odpowiedzialności. Nie ma łatwego zadania, ponieważ jako kobieta sprawująca władzę musi nieustannie mierzyć się z ludźmi, którzy chętnie odebraliby jej pozycję. Jednocześnie nie została przedstawiona jako osoba pozbawiona uczuć czy słabości. Wanda nie jest bohaterką, która wygrywa wszystko bez wysiłku. Każdy kolejny krok wymaga od niej odwagi, rozwagi i gotowości poniesienia konsekwencji.




 

W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a


Komentarze

Popularne posty