Recenzja Kamila Szczepańska-Górna „Sangariel: Zew Krwi”

 Mira ufa faktom.

Śladom.
Logice.
Dlatego nie potrafi się pogodzić ze zniknięciem siostry. Każdy trop prowadzi ją coraz dalej od znanego świata. Dowody są jednoznaczne. Ich wyjaśnienie – już nie. Miry to jednak nie zatrzyma, nawet jeżeli będzie musiała pokazać zdrowemu rozsądkowi środkowy palec.
Granica między światami zaczyna pękać.
Tymczasem Elektra odkrywa, że wojna dopiero nabiera rozpędu. Nie wie jeszcze, że nie wszystko może kontrolować. Każdy wybór ma swoją cenę, a sojusz może się okazać pułapką. Obie siostry zrobią wszystko, by się odnaleźć, lecz żadna nie jest gotowa na to, co będzie musiała poświęcić.

 


Wydawnictwo: Erxos
Rok wydania:  2026
Format: Książka
Liczba stron: 360
Cykl: Sangariel
Tom II


Po lekturze pierwszego tomu serii Kamila Szczepańska-Górna zostawiła mnie z mnóstwem pytań i przede wszystkim z ogromną ciekawością tego, co jeszcze może wydarzyć się w tej historii. Sięgając po „Sangariel: Zew Krwi”, miałam spore oczekiwania i tę charakterystyczną obawę, czy kontynuacja będzie w stanie utrzymać poziom poprzedniej części. Na szczęście bardzo szybko okazało się, że zupełnie niepotrzebnie się martwiłam. Tym razem historia nabiera większego rozmachu, robi się mroczniej, niebezpieczniej i zdecydowanie bardziej nieprzewidywalnie. Kamila Szczepańska-Górna rozwija swoje uniwersum i pokazuje, że ma jeszcze sporo kart do odkrycia. 

Główną bohaterką książki autorstwa Kamilii Szczepańskiej- Górnej pod „Sangariel: Zew Krwi” jest Mira. Zniknięcie Elektry nie jest dla niej czymś, z czym można po prostu się pogodzić. Potrzebuje odpowiedzi i zaczyna podążać za kolejnymi śladami, choć każdy z nich zamiast przybliżać ją do rozwiązania zagadki, burzy kolejne przekonania o tym, jak wygląda rzeczywistość. Kobieta, która zawsze ufała faktom i logicznemu myśleniu, zostaje postawiona w sytuacji, w której dowody istnieją, ale ich sens wymyka się zdrowemu rozsądkowi. Wydarzenia związane z zaginięciem Elektry są częścią znacznie większej układanki, w której magia, niezwykłe istoty i moc sangariel splatają się z tym, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe. Granica między znanym światem a rzeczywistością, którą Elektra poznała w poprzednim tomie, zaczyna się niebezpiecznie zacierać. Czy uda się Mirze odzyskać siostrę? Czy w końcu będą bezpieczne? 

„Sangariel: Zew Krwi” to jedna z tych kontynuacji, przy których po przeczytaniu ostatniej strony trudno od razu przejść do kolejnej książki. Nie dlatego, że historia się kończy i zostawia po sobie spokojną satysfakcję. Kamila Szczepańska-Górna zostawia czytelnika z głową pełną myśli, pytań i z poczuciem, że pewne rzeczy właśnie wymknęły się spod kontroli. Historia obu sióstr rozwija się jednocześnie, choć przez długi czas każda z nich idzie własną drogą. Mira robi wszystko, by odnaleźć Elektrę, a Elektra próbuje przetrwać w świecie, który stawia przed nią coraz trudniejsze wyzwania. Najbardziej podobało mi się chyba to, że podczas lektury nie miałam pewności, dokąd właściwie zmierza ta opowieść. Mogłam coś podejrzewać, mogłam snuć własne teorie, ale autorka kilka razy skutecznie zmusiła mnie do ich zweryfikowania. Autorka nie próbuje już tylko pokazywać nam stworzonego przez siebie świata, ale zaczyna mocniej bawić się jego zasadami. Otwiera kolejne drzwi, komplikuje relacje, miesza tropy i sprawia, że nie można zbyt długo przywiązywać się do jednej wersji wydarzeń. „Sangariel: Zew Krwi” ma też w sobie coś, co szczególnie cenię w fantastyce, nie daje poczucia, że wszystko zostało już rozdane i wystarczy tylko dojść do finału. Tutaj przyszłość nadal jest niepewna. Sojusze nie dają pełnego bezpieczeństwa, wybory mają swoje konsekwencje, a granica pomiędzy tym, co właściwe, a tym, co konieczne, zaczyna się rozmywać. Zakończenie zostawia po sobie sporo pytań i jeszcze więcej miejsca na własne teorie. Lubię takie finały, chociaż jednocześnie są one wyjątkowo niewygodne dla czytelnika. Człowiek odkłada książkę, a historia wcale nie chce się skończyć w głowie. Zaczyna się analizowanie scen, przypominanie sobie wcześniejszych wydarzeń i zastanawianie się, co właściwie może wydarzyć się dalej.


W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a


Komentarze

Popularne posty