Recenzja Lucinda Berry „Cena przyjaźni”
Trzy najlepsze przyjaciółki, Lindsey, Kendra i Dani, przeżywają koszmar każdego rodzica, gdy ich nastoletni synowie padają ofiarą tragicznego wypadku – jeden z nich ginie, drugi zapada w śpiączkę, a trzeci jest pogrążony w zbyt głębokiej traumie, by mówić.
Próbując otrząsnąć się po najgorszej nocy w swoim życiu, trzy matki rzucają się
w wir desperackiego śledztwa w sprawie tego zdarzenia. Jak coś tak strasznego
mogło się wydarzyć w ich zamożnej dzielnicy w miasteczku na południu
Kalifornii?
Wkrótce odkrywają, że wypadek był dopiero początkiem serii wydarzeń, a
niepokojące odkrycia stawiają mrożące krew w żyłach pytanie: czy naprawdę znają
swoje dzieci? Czy w ogóle znają siebie nawzajem? W miarę jak na jaw wychodzą
kolejne tajemnice, coraz więcej wątpliwości i podejrzeń zaczyna zagrażać ich
rodzinom, przyjaźniom i całej społeczności.
Iluzja szczęścia i bezpieczeństwa dawno już zniknęła, a kobiety muszą teraz
zmierzyć się z bólem złamanego serca, konsekwencjami zazdrości i
niebezpieczeństwami związanymi z prowadzeniem podwójnego życia.
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2026
Format: Książka
Liczba stron: 344
„Cena przyjaźni” Lucindy Berry to książka, która zaczyna się od jednego dramatycznego wydarzenia, ale z czasem pokazuje, że sam wypadek jest właściwie początkiem znacznie większej historii. Opowieści o rodzicach, dzieciach, sekretach, poczuciu winy i relacjach, które przez lata wydawały się nierozerwalne. Z pozoru dostałam thriller o tragicznym wydarzeniu z udziałem trzech nastolatków. W rzeczywistości okazało się, że jest to znacznie bardziej skomplikowana historia o rodzinach, które w jednej chwili tracą poczucie bezpieczeństwa, o matkach próbujących zrozumieć własne dzieci i o przyjaźni, która zostaje postawiona przed próbą, jakiej nikt nie chciałby przechodzić.
Książka „Cena
przyjaźni” autorstwa Lucindy Berry zaczyna się od wydarzenia, którego żadna matka
nie chciałaby przeżyć. Trzech nastoletnich chłopców spędza razem wieczór, który
w pewnym momencie wymyka się spod kontroli. Dochodzi do tragicznego zdarzenia i
nagle życie trzech rodzin zostaje podzielone na to, co było przedtem, i to, co
nastąpiło później. Jeden z chłopców nie żyje, drugi walczy o życie w szpitalu,
a trzeci, choć fizycznie ocalał, zostaje tak mocno naznaczony tym, czego
doświadczył, że całkowicie zamyka się w sobie. Dani, Lindsey i Kendra od lat są
sobie bliskie. Wychowywały dzieci niemal obok siebie, znały swoje rodziny i miały
przekonanie, że mogą na siebie liczyć. Teraz jednak każda z nich musi zmierzyć
się z innym rodzajem cierpienia. Jedna próbuje zaakceptować śmierć syna, druga
rozpaczliwie wierzy, że jej dziecko się obudzi, a trzecia próbuje dotrzeć do
chłopca, który po tragedii przestał z kimkolwiek rozmawiać. Takie wyzwanie,
odkrywanie prawdy jest bardzo trudne. Myślę, że czasami prawda wcale nie
przynosi ulgi, ale jest początkiem kolejnego problemu.
„Cena przyjaźni” to książka o tym, że czasami najtrudniejsze pytania nie dotyczą tego, kto zawinił, ale tego, co zrobilibyśmy, gdybyśmy sami znaleźli się w sytuacji bohaterów. Autorka powoli zagląda za zamknięte drzwi i pokazuje, że każda rodzina ma swoje problemy. Niektóre sekrety są niewinne, inne znacznie bardziej bolesne. Pojawiają się konflikty, zazdrość, problemy małżeńskie, poczucie osamotnienia i sytuacje, o których bohaterowie zdecydowanie nie chcieliby opowiadać innym. To również opowieść o rodzicielstwie. O tym, że miłość do dziecka może być bezgraniczna, ale nie zawsze wystarcza, żeby uchronić je przed wszystkimi zagrożeniami. O tym, że nastolatki potrafią bardzo skutecznie oddzielić swój świat od świata rodziców. Nie będę udawać, że przez całą książkę wszystko było dla mnie idealne. Momentami tempo mogło być szybsze, a niektóre fragmenty miałam ochotę przeczytać trochę szybciej. Jest to historia, która potrzebuje czasu, żeby odsłonić kolejne elementy. Jeśli ktoś oczekuje thrillera z akcją pędzącą od pierwszej strony, może mieć inne odczucia. Przyjaźń jest łatwa, kiedy wszystko układa się dobrze. Kiedy można wspólnie śmiać się, rozmawiać i pomagać sobie w codziennych problemach. Prawdziwy sprawdzian przychodzi dopiero wtedy, gdy pojawia się coś, czego nie da się naprawić jednym przepraszam. „Cena przyjaźni” to książka o tym, że pozory potrafią być bardzo przekonujące. O rodzinach, które z zewnątrz wyglądają na szczęśliwe, choć wewnątrz od dawna coś się psuje. O dzieciach, które mają swoje tajemnice, o matkach, które chcą wierzyć, że wiedzą o swoich synach wszystko, o przyjaźni, która w obliczu tragedii może okazać się zarówno największym wsparciem, jak i kolejnym źródłem bólu. Lucinda Berry pokazuje, że po tragedii nie da się po prostu wrócić do normalności. Nie można cofnąć czasu ani wymazać tego, co się wydarzyło. Można jedynie próbować żyć dalej – z poczuciem winy, żalem, pytaniami i świadomością, że pewnych rzeczy już się nie naprawi.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a


.jpg)



Komentarze
Prześlij komentarz