Recenzja Karolina Ligocka „Ostatnie tchnienie”
Gdy życie balansuje na krawędzi, każdy wybór staje się przeznaczeniem
Narida, anielica żyjąca wśród ludzi, staje w obliczu najtrudniejszej próby:
walki o życie przyjaciela. Podczas nocnego spotkania Rimon zostaje zaatakowany,
a w jego ciele zaczyna budzić się pradawna moc, której nikt nie potrafi
kontrolować.
Z pomocą dawnego wroga, istoty światła oraz istoty żywiołu, Narida i jej bliscy
muszą odkryć tajemnicę druidzkiego zaklęcia i zdobyć antidotum z legendarnej
Księgi Czeluści. Aby uratować przyjaciela, nie wystarczy magia – potrzebna jest
czysta miłość sięgająca poza granice życia i śmierci. W ostatniej, decydującej
próbie bohaterowie wyruszają do Czyśćca, gdzie prawda wystawia ich serca na próbę.
Czas ucieka. Tajemnice wychodzą na jaw. Czy przyjaźń i poświęcenie przyniosą
wybawienie? Ostatnie tchnienie zadecyduje o wszystkim.
Wydawnictwo: Mięta
Rok wydania: 2026
Format: Książka
Cykl: Historia Naridy
Tom III
Nie spodziewałam się, że historia Naridy aż tak mocno mi się spodoba. Kiedy zaczynałam pierwszy tom, traktowałam tę serię jak kolejną fantastyczną przygodę, która na chwilę pozwoli mi oderwać się od rzeczywistości. Z każdą kolejną książką coraz bardziej przywiązywałam się do bohaterów, ich relacji, małych sprzeczek, wspólnych żartów i przede wszystkim do tej niezwykłej więzi, która połączyła istoty pochodzące z zupełnie różnych światów. „Ostatnie tchnienie” zabrało mnie w kolejną, znacznie bardziej nieprzewidywalną podróż. Karolina Ligocka otwiera przed czytelnikiem zupełnie nowe zakamarki swojego świata, dorzuca pradawną magię, zmiennokształtnych, tajemnicze miejsca i Czyściec, ale nie pozwala, żeby fantastyczna otoczka przykryła to, co najważniejsze. To opowieść o tym, jak daleko można się posunąć, żeby nie pozwolić odejść komuś bliskiemu.
Główną bohaterką książki autorstwa Karoliny Ligockiej pod tytułem „Ostatnie tchnienie” Narida, anielica, która po poprzednich wydarzeniach jest inną kobietą. Ma swój temperament, potrafi działać szybciej, niż zdąży wszystko przemyśleć. Tym razem jej odwaga może okazać się niewystarczająca, życie jednego z najbliższych jej osób zaczyna dosłownie wymykać się z rąk. Rimon zostaje brutalnie zaatakowany, a Narida domyśliła się, że jego obrażenia to dopiero początek problemu. W organizmie demona zaczyna działać tajemnicza, pradawna moc, która stopniowo przejmuje nad nim kontrolę. Rimon zmienia się fizycznie i wewnętrznie, a to, co się w nim budzi, okazuje się czymś znacznie potężniejszym i bardziej niebezpiecznym, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Najgorsze jest jednak to, że czasu jest coraz mniej. Narida nie potrafi zaakceptować myśli, że mogłaby stracić przyjaciela. Wspólnie z Kaimem, Tamielem i pozostałymi sprzymierzeńcami rozpoczyna poszukiwania sposobu na ocalenie Rimona. Czy im się to powiedzie? Ile niebezpieczeństw ich czeka?
„Ostatnie tchnienie” zostawiło mnie z poczuciem, że historia Naridy dostała finał, na który naprawdę zasługiwała. Najbardziej cenię w tej części to, że pod całą warstwą aniołów, demonów, magii i niezwykłych światów znalazłam coś znacznie bliższego, opowieść o ludziach, którzy stają się dla siebie rodziną, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wszystko powinno ich dzielić. Autorka prowadzi fabułę w lekkim, przystępnym stylu, a jednocześnie potrafi w odpowiednich momentach mocniej zaakcentować napięcie. Są sceny, które potrafią wzruszyć, są momenty niepokoju, ale znalazło się również miejsce na humor, dzięki któremu cięższe fragmenty nie przytłaczają. „Ostatnie tchnienie” czytało mi się bardzo dobrze. Karolina Ligocka stworzyła powieść, w której fantastyczna warstwa jest ważna, ale nie przesłania emocji. Są tutaj anioły, demony, magia, wilkołaki, wampiry, tajemnicze księgi i niezwykłe krainy, ale ostatecznie najważniejsze pozostają uczucia. Przyjaźń, miłość, lojalność, przebaczenie i gotowość do poniesienia konsekwencji własnych decyzji sprawiają, że historia ma bardziej ludzkie oblicze. Najbardziej cenię w tej części to, że jest ona nie tylko kolejną przygodą Naridy, ale także podsumowaniem jej drogi. Przez trzy tomy obserwujemy bohaterkę, która zmienia się pod wpływem doświadczeń, uczy się ufać, kochać i walczyć o własne szczęście. Finał pozwala zobaczyć, jak wiele wydarzyło się od momentu, kiedy spotkaliśmy ją po raz pierwszy.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a






Komentarze
Prześlij komentarz