[PATRONAT] Recenzja Anna Wolf „Passione”
Sekrety skrywane przez lata powoli wychodzą na jaw. Niczego
nie ułatwiają, a jedynie jeszcze bardziej wszystko komplikują.
Plan Valentiny Romano jest prosty – uciec i przeżyć. Niestety jedyna osoba,
która może jej w tym pomóc, to Reno Renado. Tymczasem mężczyzna jest tak
zaskoczony widokiem dziewczyny, że dopiero po chwili ją rozpoznaje. Dowiaduje
się, że osoba, która zagraża dziewczynie, od teraz jest również jego wrogiem.
Wrogiem, który posunie się do naprawdę morderczych rzeczy, żeby osiągnąć cel.
Pomoc mafii, którą Renado ofiarowuje Valentinie, ma jednak swoją cenę, a jest
nią czyjaś śmierć.
Żadne z nich nie wie, kto tak naprawdę pociąga za sznurki. I nie wszystko jest
takie, na jakie wygląda. Na szali stanie nie tylko ich życie, ale również
uczucia.
Wydawnictwo: Wolf
Rok wydania: 2026
Format: Książka
Liczba stron: 288
Cykl: Bracia Renado
Tom III
„Passione” to romans mafijny, ale
dla mnie przede wszystkim opowieść o uczuciu, które nie umarło mimo upływu lat,
o drugich szansach i o tym, że czasami człowiek musi wrócić do przeszłości,
żeby wreszcie zacząć żyć własnym życiem. Sięgnęłam po tę historię z
nastawieniem, że dostanę romans mafijny. Dostałam w tej książce coś, czego
początkowo wcale się nie spodziewałam, historię o ludziach, których życie mocno
poturbowało, a mimo to nie odebrało im potrzeby bliskości, zaufania i miłości. Anna
Wolf stworzyła opowieść, w której przeszłość nie jest jedynie odległym
wspomnieniem. Ona cały czas stoi za bohaterami, idzie za nimi krok w krok i
przypomina o sobie wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewają.
Główną bohaterką książki autorstwa Anny Wolf pod tytułem „Passione” jest Valentina Romano, kobieta, której życie w jednej chwili wymyka się spod kontroli. Kiedyś miała rodzinę, własne plany i nadzieję na normalne życie, jednak kolejne wydarzenia sprawiły, że została uwikłana w świat, z którego nie tak łatwo się wydostać. Pracując dla niewłaściwych ludzi, przez długi czas funkcjonowała pod presją w przekonaniu, że pewnych rzeczy po prostu nie może zmienić. W końcu nadchodzi moment, w którym musi uciekać i walczyć o własne życie. W tej sytuacji Valentina zwraca się do osoby, której nie widziała od wielu lat. Jest nią Reno Renado, mężczyzna związany z mafią, a jednocześnie ktoś, kto należy do jej przeszłości. Ich ponowne spotkanie nie należy do najłatwiejszych. Oboje są już zupełnie innymi ludźmi niż wtedy, gdy znali się jako nastolatkowie, a między wspomnieniami z dawnych lat a tym, co dzieje się teraz, powstała ogromna przepaść. Czy uda jej się wyjść z tej sytuacji bez szwanku? Czy Reno Renado jej pomoże?
„Passione” okazało się dla mnie historią, w której znalazłam więcej, niż początkowo oczekiwałam. Bardzo podobał mi się motyw dawnego uczucia, które po latach wcale nie okazuje się martwe. Reno nie musi nagle zakochiwać się w Valentinie. On właściwie nigdy do końca nie przestał coś do niej czuć. To różnica, która sprawiła, że ich relacja była dla mnie znacznie ciekawsza niż typowe „poznali się, pokłócili, zakochali”. W tej historii mamy ludzi, którzy już coś o sobie wiedzą, mają wspólną historię i muszą na nowo nauczyć się być obok siebie. Reno nie zakochuje się wyłącznie w dorosłej Valentinie, która stoi przed nim teraz. On kocha również tę dziewczynę, którą pamiętał sprzed lat. Valentina odnajduje przy nim część siebie, którą przez lata próbowała ukryć pod strachem, obowiązkami i traumą. Najbardziej doceniam jednak emocjonalną stronę tej książki. Pod warstwą mafii, przemocy, zemsty i niebezpieczeństwa jest historia dwojga ludzi, którzy dostają drugą szansę. Reno dostaje szansę na uczucie, które nosił w sobie przez lata. Valentina dostaje coś jeszcze ważniejszego, możliwość poczucia, że dla kogoś naprawdę jest ważna. „Passione” nie jest wyłącznie historią o mafii i namiętności. To również opowieść o tym, jak przeszłość potrafi człowieka ukształtować, ale nie musi decydować o całej jego przyszłości. Valentina przez lata była sterowana przez innych, szantażowana i pozbawiona prawdziwego wyboru. Reno z kolei funkcjonuje w świecie, w którym przemoc i zemsta są czymś niemal naturalnym. Oboje mają więc swoje demony, a ich relacja daje im możliwość stworzenia czegoś, czego wcześniej nie mieli, własnego życia, na własnych zasadach.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a










.png)


Komentarze
Prześlij komentarz