Recenzja Sonia Rosa „Kobieta na klifie”

 Bernadeta, młoda Polka mieszkająca od kilku lat w Saltburn by the Sea, nad Morzem Północnym, szuka szczęścia i nowego początku. Los jednak jej nie sprzyja – nie może znaleźć stałej pracy, pomieszkuje u siostry i wikła się w romans z Collinem, żonatym Brytyjczykiem, którego obietnice nie są warte funta kłaków.

Kinga, rodaczka Bernadety, jest żoną Collina – mężczyzny regularnie spotykającego się z kobietami w urokliwym domku na klifie. Każda z jego kochanek wierzy, że to właśnie dla niej mężczyzna porzuci żonę i córkę.

Ale Collin perfidnie kłamie.
A potem znika bez śladu.
Ścieżki Kingi i Bernadety przecinają się, lecz żadna z nich nie ma szczerych intencji.

Jest jeszcze Amelia – młoda Brytyjka, która od pewnego czasu obserwuje obie Polki i odkrywa ich sekrety. Obsesyjnie interesuje się ich życiem, aż dowiaduje się o czymś, o czym nigdy nie powinna była się dowiedzieć.
 


Wydawnictwo: Filia
Rok wydania:  2026
Format: Książka
Liczba stron: 376


Trafiłam na książkę, którą od pierwszych stron sprawia wrażenie niepozornej, a potem powoli, niemal niezauważalnie, wciąga czytelnika w sieć kłamstw, tajemnic i emocji. „Kobieta na klifie” właśnie taka jest, to nie jest historia oparta na gwałtownych zwrotach akcji co kilka stron. Jej siłą jest atmosfera, psychologia bohaterów i narastające napięcie, które sprawia, że z każdą kolejną stroną coraz bardziej chce się odkryć prawdę. Nieczęsto trafiam na thriller psychologiczny, który zamiast od razu rzucać czytelnika w wir sensacyjnych wydarzeń, cierpliwie buduje napięcie i pozwala naprawdę poznać swoich bohaterów.  To historia, która rozwija się powoli, ale dzięki temu z każdą kolejną stroną coraz mocniej angażuje. Z początku wydaje się opowieścią o skomplikowanych relacjach i życiowych rozczarowaniach, jednak z czasem zmienia się w pełen tajemnic thriller, w którym niemal każdy ma coś do ukrycia. 

Główną bohaterką książki autorstwa Soni Rosy pod tytułem „Kobieta na klifie” jest Bernadeta, młoda Polka, która kilka lat temu postanowiła zostawić za sobą dotychczasowe życie i spróbować odnaleźć szczęście na angielskim wybrzeżu. Niestety zamiast upragnionego spokoju dostaje codzienność pełną rozczarowań. Nie ma stałej pracy, nie może stanąć na własnych nogach, a przyszłość wydaje się coraz bardziej niepewna. Kiedy na jej drodze pojawia się Collin, Bernadeta zaczyna wierzyć, że los w końcu się do niej uśmiechnął. Mężczyzna roztacza przed nią wizję wspólnego życia, obiecuje, że zakończy swoje małżeństwo i otworzy z nią nowy rozdział. Bardzo szybko okazuje się jednak, że jego słowom nie warto ufać. Co się wydarzy? Czy uda się rozszyfrować mężczyznę nim będzie zbyt późno?

„Kobieta na klifie” to przede wszystkim opowieść o ludziach, którzy próbują ułożyć sobie życie, podejmują złe decyzje i płacą za nie wysoką cenę. Każda z kobiet niesie własny bagaż doświadczeń, każda czegoś szuka i każda na swój sposób pragnie szczęścia. Sonia Rosa pokazuje, że nie zawsze łatwo ocenić drugiego człowieka, bo za każdym wyborem kryje się coś więcej niż to, co widać na pierwszy rzut oka. Ogromnym atutem książki jest sposób budowania napięcia. Autorka nie spieszy się z odkrywaniem kart. Zamiast serwować lawinę zwrotów akcji, stopniowo odsłania kolejne elementy układanki. Każdy rozdział przynosi nowe informacje, które zmieniają sposób postrzegania bohaterów. Kilka razy byłam przekonana, że już wiem, dokąd zmierza fabuła, by po chwili całkowicie zweryfikować swoje przypuszczenia. Lubię takie historie, bo angażują nie tylko emocjonalnie, ale także zmuszają do ciągłego analizowania zachowań postaci. „Kobieta na klifie” to przede wszystkim historia o samotności, złudnych nadziejach, toksycznych relacjach i manipulacji. Sonia Rosa pokazuje, jak łatwo można uwierzyć w piękne słowa i jak wysoką cenę przychodzi czasem zapłacić za pragnienie miłości oraz szczęścia. Nie sposób nie wspomnieć o klimacie powieści. Surowe wybrzeże Morza Północnego, chłodne powietrze, wysokie klify i nieustanny szum fal tworzą niezwykle sugestywne tło wydarzeń. Czytając, miałam wrażenie, że niemal czuję wilgoć unoszącą się w powietrzu i słyszę rozbijające się o skały fale. Ta sceneria idealnie współgra z historią pełną tajemnic i napięcia.



W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a


Komentarze

Popularne posty