Recenzja S.F. Williamson „Wojna wiwern”

 Język jest najpotężniejszą bronią w wojnie między ludźmi a smokami. I jedna tłumaczka może zmienić świat

Kim jest Vivien Featherswallow? – to pytanie zadają sobie wszyscy ludzie i smoki w Brytanii, choć Viv sama nie zna odpowiedzi. Czy jest słynną Jaskółką, symbolem Rebelii? Tłumaczką, która odkryje nowy smoczy język? A może jest po prostu dziewczyną, która straciła miłość swojego życia, bo zachciało jej się być szpiegiem?
Jedyne, co wie na pewno, to że musi walczyć.

Uzbrojona w urządzenie pozwalające jej na podsłuchiwanie smoczych myśli, notatnik pełen wskazówek dotyczących nigdy nietłumaczonego języka i jej własne pragnienie pomszczenia utraconej miłości, Viv rusza na poszukiwanie hebrydzkich wiwern. Jeśli je znajdzie i przekona, aby dołączyły do wojny, Rebelia wciąż jeszcze może wygrać.

 


Wydawnictwo: Aura
Rok wydania:  2026
Format: Książka
Cykl: Język smoków
Tom II


Nieczęsto zdarza mi się sięgać po kontynuację, która nie tylko spełnia oczekiwania pozostawione przez pierwszy tom, ale wręcz sprawia, że jeszcze mocniej angażuję się w losy bohaterów. „Wojna wiwern” S.F. Williamson właśnie taka jest. To powieść pełna emocji, niebezpieczeństw i trudnych wyborów, która udowadnia, że fantastyka może być jednocześnie widowiskowa i inteligentna. Nie miałam najmniejszych wątpliwości, że chcę wrócić do tego świata i ucieszyłam się, że dostałam ku temu okazję. 

Akcja książki autorstwa S.F. Williamson pod tytułem  „Wojna wiwern” rozpoczyna się w świecie pogrążonym w chaosie. Wojna między ludźmi, smokami i rebeliantami zbiera coraz większe żniwo, a nadzieja na pokój wydaje się bardziej odległa niż kiedykolwiek. W centrum wydarzeń ponownie znajduje się Vivien Featherswallow, młoda tłumaczka, która posiada wyjątkowy talent do rozszyfrowywania języków. Tym razem jej zadanie jest jednak znacznie trudniejsze niż wcześniej. Aby pomóc zakończyć konflikt, musi odnaleźć hebrydzkie wiwerny, legendarne stworzenia, o których wiadomo niewiele i które od dawna uznawano niemal za mit. Uzbrojona w notatki pozostawione przez dawnego badacza, własną wiedzę językową oraz determinację wynikającą z osobistych strat, Viv wyrusza w podróż pełną zagrożeń. Na jej drodze pojawiają się nie tylko wrogowie, ale również sekrety, które mogą zmienić sposób postrzegania całej wojny. Im dalej bohaterka zagłębia się w tajemnice wiwern, tym bardziej okazuje się, że prawda jest znacznie bardziej skomplikowana, niż przypuszczała. Czy uda się dotrzeć do sedna problemu? 

„Wojna wiwern” to książka, która nieustannie przypomina, że wojna odbiera ludziom bliskich, zmusza do trudnych wyborów i pozostawia ślady, których nie da się wymazać. Losy Vivien angażowały mnie od pierwszych stron, a jej wewnętrzne rozterki sprawiały, że stawała się bohaterką niezwykle autentyczną. Viv nie jest klasyczną bohaterką, która bez chwili zawahania rzuca się do walki. Smoki nie są tutaj jedynie dodatkiem do fabuły czy efektownym tłem dla przygód bohaterów. Stanowią integralną część historii, mają własną kulturę, języki i sposób postrzegania rzeczywistości. Szczególnie interesujący okazał się motyw tłumaczenia smoczych języków. Rzadko spotyka się fantastykę, która tak mocno wykorzystuje lingwistykę jako fundament całej opowieści. Dzięki temu książka wyróżnia się na tle podobnych tytułów dostępnych na rynku. „Wojna wiwern” to jedna z tych kontynuacji, które przypominają, dlaczego tak bardzo lubię wracać do dobrze wykreowanych światów fantasy. S.F. Williamson nie poszła na łatwiznę, zamiast powielać schematy, stworzyła historię pełną emocji, trudnych decyzji i bohaterów, którzy naprawdę dojrzewają na naszych oczach. Zachwyciło mnie to, jak dużą rolę odgrywa tutaj język, zaufanie i próba zrozumienia drugiej strony, a nie tylko sama walka. To książka, która potrafi wciągnąć, zaskoczyć i sprawić, że po przewróceniu ostatniej strony przez dłuższą chwilę myśli się o losach bohaterów. Dla mnie była to jeszcze lepsza część niż pierwszy tom i z ogromną niecierpliwością czekam na dalszy ciąg tej historii.


W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a

Komentarze

Popularne posty