Recenzja Joanna Karyś „Smocza pieczęć”
Świat znany z trylogii „Smocze kryształy” nie kończy się na tym, co zostało już odkryte.
Od zawsze istniały granice, których nie dało się przekroczyć – aż do teraz.
Księżniczka Calypso postanawia wykorzystać tę szansę i wyrusza na zachód w
poszukiwaniu odpowiedzi: co wydarzyło się trzysta lat temu i dlaczego nikt inny
nie może opuścić kontynentu?
Na jej drodze pojawiają się nieoczekiwani sojusznicy, którzy wprowadzają ją w
nieznany świat. Z każdym kolejnym krokiem Calypso zaczyna rozumieć, że nic nie
jest dziełem przypadku, a granice Verros istnieją z konkretnego powodu. Ich
przekroczenie wiąże się jednak z konsekwencjami, na które nikt nie był gotowy.
Tymczasem król Lorcan musi zmierzyć się z rzeczywistością, w której władza
oznacza coś więcej niż tylko koronę. Odpowiedzialność za królestwo, decyzje
wpływające na los innych oraz ciężar przeszłości jego matki nie pozwalają mu na
chwilę słabości. Wśród smoków i hybryd próbuje odnaleźć siebie jako władcę,
jednak zdrada i poczucie osamotnienia sprawiają, że coraz trudniej mu zaufać
komukolwiek – nawet sobie.
Wydawnictwo: Excalibur
Rok wydania: 2026
Format: Książka
Liczba stron: 368
Cykl: Smocza pieczęć
Tom I
„Smocza pieczęć” autorstwa Joanny Karyś to książka, na którą czekałam, fascynowała mnie już sama jej zapowiedź, spławiła mi wiele radości możliwość jej zrecenzowania. Tu wszystko się rozrasta, mapa świata, skala konfliktów, a przede wszystkim pytania, które bohaterowie zadają o przeszłość i o to, kto tak naprawdę ustala granice rzeczywistości. Akcja osadzona jest w uniwersum znanym z wcześniejszych historii autorki. Granice kontynentu Verros, dotąd uznawane za nieprzekraczalne, zaczynają pękać pod naporem ciekawości i politycznych napięć. Chciałam to wszystko zobaczyć, zwiedzić każdy nowy skrawek.
Główną bohaterką książki autorstwa Joanny Karyś pod tytułem „Smocza pieczęć” jest księżniczka Calypso, kobieta nie wpisuje się w stereotyp biernej arystokratki czekającej na rozwój wydarzeń. Widać, że ma w sobie ciekawość świata. Przez wieki mieszkańcy wierzyli, że poza znanym światem nic nie istnieje albo że dostęp do niego został im odebrany z konkretnego powodu. Calypso nie potrafi jednak zaakceptować tej niewiedzy, kiedy pojawia się szansa, by wyruszyć na zachód, traktuje ją jako jedyną okazję, by odkryć prawdę o dawnych wydarzeniach, które ukształtowały obecny porządek. Calypso trafia na nowe krainy, odmienne kultury i systemy wierzeń, które zmieniają jej sposób patrzenia na własne królestwo. Z czasem zaczyna rozumieć, że granice Verros nie były przypadkowe, ich istnienie wiąże się z czymś znacznie bardziej niebezpiecznym, niż ktokolwiek chciał przyznać. Co odkryje księżniczka? Jakie tajemnice świata odkryje?
„Smocza pieczęć” to powieść, która
bardzo konsekwentnie rozwija znany już świat, ale robi to w sposób, który daje
wrażenie wejścia na zupełnie nowy poziom historii. To nie jest kontynuacja, to
rozszerzenie uniwersum, które otwiera przed czytelnikiem nowe kierunki, nowe
pytania i znacznie większą skalę wydarzeń niż wcześniej. Niesamowite wydanie,
piękna okładka, barwione brzegi sprawiają wrażenie gotowości do ofiarowania
czytelnikowi wszystkiego, po co jest gotowy sięgnąć. Joanna Karyś nie spieszy
się z ujawnianiem kluczowych informacji, co sprawia, że napięcie utrzymuje się
przez całą książkę. Tajemnice związane z dawną historią, smokami i barierą oddzielającą
świat nabierają znaczenia krok po kroku, aż w końcu układają się w spójny,
zaskakujący obraz. „Smocza pieczęć” można określić jako dobrze przemyślaną,
emocjonalnie angażującą i bogatą w szczegóły powieść fantasy, która łączy
przygodę, politykę i tajemnicę w jedną spójną całość. To książka, która nie
tylko dostarcza rozrywki, ale też buduje ciekawość i zostawia czytelnika z
poczuciem, że ten świat ma jeszcze wiele do odkrycia. Całość domyka się bardzo
mocnym finałem, który nie tylko zostawia czytelnika z niedosytem, ale też
wyraźnie sugeruje, że historia dopiero się rozpędza. To zakończenie, które
trudno zignorować i które sprawia, że naturalnie pojawia się potrzeba
sięgnięcia po kolejny tom.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a






Komentarze
Prześlij komentarz