Recenzja Kaylie Smith „Enchantra”

 Gotowa czy nie – gra właśnie się rozpoczęła.

Po okrutnej śmierci matki Genevieve Grimm zostaje pozostawiona bez odpowiedzi i poczucia bezpieczeństwa. Gdy tajemniczy przyjaciel rodziny zaprasza ją do Włoch, dziewczyna widzi w tym szansę na odkrycie prawdy. Zamiast magii i obiecanego luksusu, otrzymuje coś zupełnie innego. Trafia do Enchantry – przeklętego pałacu pełnego iluzji, pokus i śmiertelnych sekretów.

Już na progu wita ją Rowin Silver – arogancki, niebezpiecznie przystojny dziedzic posiadłości, który robi wszystko, by ją odprawić. Genevieve ignoruje ostrzeżenia i wkracza do środka tylko po to, by natychmiast zrozumieć swój błąd.
Enchantra to labirynt marmuru i cierni, w którym toczy się bezlitosna gra. Zasady są proste: wygraj albo zgiń. Przegrani trafiają do piekła – i czekają na kolejną rozgrywkę.
Aby przetrwać, Genevieve zawiera niebezpieczny układ z Rowinem. Mogą grać razem – pod warunkiem, że przekonają wszystkich, iż łączy ich prawdziwe uczucie. W świecie, gdzie każde kłamstwo może kosztować życie, a każdy krok prowadzi głębiej w pułapkę, granica między udawaniem a rzeczywistością zaczyna się zacierać.

Bo w Enchantrze obowiązuje tylko jedna zasada – nigdy, przenigdy nie ufaj swojemu sercu.

 


Wydawnictwo: Hype
Rok wydania:  2026
Format: Książka
Liczba stron: 432
Cykl: Wicked games
Tom II


Kaylie Smith w książce „Enchantra” stworzyła historię pełną mroku, magii, tajemnic i emocji, ale jednocześnie nie zapomniała o tym, co w romantasy najważniejsze, o bohaterach, którym kibicuje się od pierwszego spotkania. Już po kilku rozdziałach dałam się porwać atmosferze przeklętej posiadłości, niebezpiecznej gry i sekretów skrywanych za każdym lustrem. To opowieść, która zachwyca klimatem, buduje napięcie niemal na każdej stronie i sprawia, że kolejne rozdziały znikają w zastraszającym tempie. Dawno nie miałam okazji czytać historii, która tak umiejętnie łączy gotycki nastrój z romansem i fantasy, tworząc niezwykle angażującą całość. Czy przebywanie w takiej posiadłości, branie udziału w grze jest warte odkrycia prawdy?



Główną bohaterką książki autorstwa Kaylie Smith pod tytułem „Enchantra” jest Genevieve Grimm od dawna żyje w cieniu pytań, na które nikt nie chce lub nie potrafi jej odpowiedzieć. Po śmierci matki poczucie zagubienia staje się jeszcze silniejsze, dlatego gdy na jej drodze pojawia się trop prowadzący do tajemniczej włoskiej posiadłości Enchantra, postanawia za nim podążyć. Liczy na odkrycie rodzinnych sekretów i poznanie prawdy o przeszłości, jednak zamiast spokojnych poszukiwań trafia w sam środek koszmaru, którego nie mogła przewidzieć. Tytułowa Enchantra okazuje się miejscem równie pięknym, co przerażającym. Za bogato zdobionymi wnętrzami kryje się świat pełen iluzji, niebezpiecznej magii oraz zasad, których złamanie może kosztować życie. Genevieve poznaje Rowina Silvera, tajemniczego dziedzica posiadłości, który zdaje się wiedzieć znacznie więcej, niż mówi. Do czego doprowadzi ta znajomość? Czy dziewczynie uda się przetrwać w takim miejscu? 

„Enchantra” okazała się dla mnie książką, która z każdą kolejną stroną coraz mocniej wciągała mnie do swojego świata. To jedna z tych historii, przy których początkowa ciekawość szybko zamienia się w pełne zaangażowanie, a chęć przeczytania jeszcze jednego rozdziału kończy się niepostrzeżenie kilkoma kolejnymi godzinami spędzonymi z książką. Kaylie Smith stworzyła opowieść pełną tajemnic, niebezpieczeństw i emocji, ale przede wszystkim taką, która potrafi skutecznie pobudzić wyobraźnię. Największe wrażenie zrobił na mnie klimat Enchantry, miejsca jednocześnie zachwycającego i niepokojącego, pięknego, a zarazem pełnego ukrytych zagrożeń. Uwielbiam historie, w których atmosfera odgrywa równie ważną rolę jak sami bohaterowie, a tutaj było to widoczne na każdym kroku. Relacja Genevieve i Rowina rozwijała się naturalnie, bez pośpiechu. Bardzo cenię romanse, które są czymś więcej niż tylko dodatkiem do fabuły. „Enchantra” była dla mnie książką, która dostarczyła dokładnie tego, czego oczekuję od literatury rozrywkowej, pozwoliła na kilka godzin całkowicie oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w świecie, gdzie za każdym rogiem czai się kolejny sekret. To opowieść pełna magii, ale największą jej siłą nie są nadprzyrodzone elementy, lecz emocje, które towarzyszą czytelnikowi od pierwszej do ostatniej strony.


 

W s p ó ł p r a c a     r e k l a m o w a


Komentarze

Popularne posty