Recenzja I.V. Marie „Konsekwencje nieśmiertelności ”

Witajcie w akademii Blackwood, tajemniczej szkole położonej na skraju zaświatów, dokąd trafiają ci, którzy zginęli młodo. Uczniowie skazani są, by spędzić resztę wieczności, troszcząc się o zagubione dusze. Gdy uczeń przekroczy łukowate bramy szkoły, nie ma już wyjścia… chyba że weźmie udział w obchodzonym raz na dekadę święcie, które nagradza zwycięzcę wyborem – albo będzie mógł dołączyć do elity Blackwood, albo przejść na tajemniczą Drugą Stronę.
Wszyscy są zdeterminowani, by dostać nominację – i wygrać. Ale żadne z nich nie jest przygotowane na to, co ma nadejść. Tym razem reguły gry są inne. Wren, August, Irene, Masika, Olivier i Emilio wkrótce się dowiedzą, że istnieje los gorszy niż śmierć.
 


Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania:  2026
Format: Książka
Liczba stron: 480
Cykl: The Souls of Blackwood Academy
Tom I 


„Konsekwencje nieśmiertelności” to jedna z tych historii, które już od pierwszych stron budują wyraźny, ciężki klimat i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Akademia Blackwood nie jest kolejną magiczną szkołą w klasycznym sensie, to raczej miejsce zawieszone między życiem, a czymś znacznie bardziej niepokojącym. Trafiają tu młodzi ludzie, którzy umarli zbyt wcześnie, a zamiast spokoju dostają wieczność pełną obowiązków i zasad, których nikt do końca nie rozumie. Czy chcielibyście trafić do takiego miejsca? Muszę przyznać, że niejednokrotnie się nad tym zastanawiałam. Człowiek chce wiedzieć i wierzyć to, że jest jakieś „potem”. Czym okaże się ta Druga Strona? Pomysł akademii dla tych, którzy zmarli zbyt wcześnie, brzmi jak coś pomiędzy snem a koszmarem. Książka bardzo świadomie balansuje na jej granicy.

 Fabuła książki „Konsekwencje nieśmiertelności ” autorstwa I.V. Marie skupia się na szóstce bohaterów: Wrenie, Auguście, Irene, Masice, Olivierze i Emilio. Trafiają do miejsca, które z początku wydaje się tylko kontynuacją egzystencji po śmierci. Szybko jednak okazuje się, że to przestrzeń rządząca się własnymi, nie do końca sprawiedliwymi zasadami. Każde z nich niesie ze sobą niedomkniętą przeszłość. Ich losy splatają się w momencie, gdy zostają wciągnięci w przygotowania do wydarzenia, które dla jednych jest nadzieją, a dla innych ostatnią deską ratunku. Początkowo wygląda to jak rywalizacja wymagająca sprytu, odwagi i siły, ale z każdą kolejną próbą staje się jasne, że prawdziwe wyzwanie nie polega na pokonaniu innych. Każde zadanie zmusza ich do konfrontacji z czymś, co próbowali zostawić za sobą. Czy im się to uda? Kto zwycięży i czy warto walczyć?

 „Konsekwencje nieśmiertelności” to wciągająca, mroczna opowieść o konsekwencjach wyborów, o stracie i o tym, że nawet nieśmiertelność ma swoją cenę. Jeśli lubisz historie z tajemnicą, wyraźnymi bohaterami i atmosferą, która trochę przytłacza, a trochę fascynuje, to Blackwood zdecydowanie jest miejscem, które warto odwiedzić. Być może będziecie chcieli zostać tam znacznie dłużej niż początkowo zakładaliście. Podobało mi się, jak autorka buduje relacje między bohaterami. Nie są one przesadnie dramatyczne ani wymuszone. Przyjaźnie, napięcia, subtelne uczucia, wszystko to pojawia się naturalnie, bez nachalności. Dzięki temu naprawdę można się zżyć z tą grupą, nawet jeśli nie każda postać od razu wzbudza sympatię. „Konsekwencje nieśmiertelności” to propozycja dla tych, którzy lubią klimaty dark academia, wielowątkowe narracje i historie, w których emocje są równie ważne jak sama fabuła. Nie jest to książka idealna, ale ma w sobie coś, co sprawia, że chce się wrócić do Blackwood, nawet jeśli nie jest to miejsce, w którym ktokolwiek chciałby zostać na zawsze. Myślę, że rywalizacja o nagrodę mogłaby być osią fabuły, ale mam wrażenie, że to tylko pretekst do opowiedzenia czegoś głębszego. Bo im dalej zagłębiałam się w historię, tym bardziej widać, że nie chodzi wyłącznie o wygraną. Reguły gry zaczynają się chwiać, a bohaterowie odkrywają, że Blackwood skrywa coś znacznie bardziej niepokojącego niż tylko wizję wieczności.



W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a


Komentarze

Popularne posty