Recenzja Paola Gampo „Ardea”

 Świat nie został stworzony po to, by go posiadać.

Został nam tylko powierzony.
Ardea całe życie była bronią. Wojowniczką, która nie cofa się przed rozkazem, zaprowadzając porządek krwią i strachem. Teraz, gdy odzyskała wolność, los daje jej szansę, by zrozumiała, kim jest naprawdę — albo kim chciałaby się stać.
Świat jednak nie jest już taki jak dawniej. Po śmierci Czarnego Kruka równowaga nie powróciła. Ze strasznych czynów powstały istoty, których nie da się pokonać ani magią, ani stalą. Każdy cios, każda próba przeciwstawienia się im tylko pogłębiają chaos. Aythya wie już, że tamto zwycięstwo to dopiero początek. Zdobywanie energii nie ocaliło świata, lecz zapoczątkowało jego upadek.
Gdy potwory zaczynają pożerać wszystko, co żywe, dawni sojusznicy stają naprzeciw siebie. Miłość miesza się z poczuciem winy. Zaufanie przeradza się w lęk i niepewność. A ci, którzy przetrwali wcześniejsze bitwy, muszą zmierzyć się z pytaniem, którego dotąd nawet sobie nie zadawali: na jakich zasadach mają prawo korzystać z mocy natury?
By ocalić świat, ktoś będzie musiał oddać wszystko. Energię. Miłość. Samego siebie.
Bo tym razem nie chodzi tylko o zwycięstwo, lecz o przywrócenie równowagi.
Dla dorosłych czytelniczek. Powieść zawiera sceny walki oraz treści o zabarwieniu erotycznym.

 


Wydawnictwo: Paola Gampo
Rok wydania:  2026
Format: Książka
Liczba stron: 432
Cykl: Aythya
Tom III


„Ardea” to trzeci i za razem finalny tom cyklu Aythya aktorstwa Paoli Gampo. Dawni sprzymierzeńcy stają się przeciwnikami, a granice między lojalnością, strachem i miłością zaczynają się zacierać. Emocje bohaterów są równie nieprzewidywalne jak sam świat, który ich otacza. Okładka jest nieziemska, dopracowana w każdym calu. Wyruszyłam więc w  podróż, która jest zarówno pełna akcji, potrafi rozbudzić wiele emocji. Czy macie takie swoje małe serie, za którymi tęskniliście? Miałam tak właśnie z twórczością Paoli Gampo. 

Główną bohaterką książki autorstwa Paoli Gampo pod tytułem „Ardea” jest Ardea,  kobieta, która przez całe życie była narzędziem w cudzych rękach. Wychowana i ukształtowana jako wojowniczka, nie znała innej drogi niż wykonywanie rozkazów i podporządkowanie się zasadom świata, w którym siła oraz zdolność do władania energią natury oznaczały władzę. Ardea musi zdecydować, czy walczyć o ocalenie świata, czy zaakceptować fakt, że jego obecna forma być może nie da się już uratować. Co wybierze? Po śmierci Czarnego Kruka równowaga nie powróciła, a energia zapoczątkowała upadek świata. Na jakich zasada można korzystać z mocy natury? Jak przerwać zagładę?

 „Ardea” to książka wyczekiwana nie tylko przeze mnie, ale i wielu czytelników. To historia, która nie daje prostych odpowiedzi ani wygodnego zakończenia. To raczej opowieść o świecie, który po przekroczeniu granic nie potrafi już wrócić do dawnego porządku. Świat wykreowany przez Paolę Gampo również dojrzewa wraz z historią. Magia nie jest tu już czymś fascynującym i pięknym, staje się narzędziem, które wymaga odpowiedzialności. Motyw energii, jej pozyskiwania i wykorzystywania, nabiera zupełnie nowego znaczenia. Z chaosu i nadużywania mocy powstają nowe, przerażające istoty, których nie da się zniszczyć ani magią, ani bronią. Każda próba walki z nimi tylko pogłębia katastrofę, a świat zaczyna pogrążać się w nieodwracalnym rozpadzie. Ardea zaczyna dostrzegać, że nie jest jedynie ofiarą systemu, ale również jego częścią, kimś, kto brał udział w tworzeniu mechanizmów prowadzących do katastrofy. To odkrycie zmusza ją do przewartościowania własnej tożsamości i decyzji, które podejmowała w przeszłości. „Ardea” to książka, która zamiast budować poczucie bezpieczeństwa, stopniowo je odbiera, pokazując, że równowaga jest czymś kruchym i nie zawsze możliwym do odzyskania. Sceny zbliżeń zostały poprowadzone ze smakiem, nie są wulgarne i potrafią wywołać rumieńce na twarzy. Ta historia, tak jak poprzednie tomy sprawiły, że przeniosłam się do innego świata i za nic na świecie nie chciałam z niego wracać. 


W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a


Komentarze

Popularne posty