Recenzja Marcel Moss „W obronie męża”
Czy można obronić męża, gdy wszystko wskazuje na jego winę? Kim naprawdę jest człowiek, z którym dzieliła życie? I jak daleko sięga mrok, który przez lata skrzętnie ukrywał?
Laura i Szymon wierzą, że wygrali los na loterii. Tworzą zgodną parę i odnoszą
sukcesy zawodowe – ona prowadzi popularną restaurację, a on jest szanowanym
przedsiębiorcą. Jedyne, czego brakuje im do pełni szczęścia, to dziecko. Gdy po
długim procesie adopcyjnym przyjmują pod swój dach sześcioletnią Amelkę, są
przekonani, że ich życie wreszcie stanie się kompletne.
Sielanka trwa jednak tylko kilka tygodni. Pewnego dnia Amelka mówi Laurze w
tajemnicy coś, co zmienia wszystko. Laura, która dotąd bezgranicznie ufała
mężowi, zaczyna dostrzegać rysy na jego nieskazitelnym wizerunku.
Gdy sekret wychodzi na jaw, a media rozpoczynają bezlitosną nagonkę, Szymon
znika, zostawiając Laurę samą z pytaniami, strachem i coraz mroczniejszymi
faktami z jego przeszłości.
Zdesperowana kobieta postanawia za wszelką cenę dotrzeć do prawdy – nawet jeśli
oznacza to konfrontację z traumami, o których nikt nie chciał mówić.
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2026
Format: Książka
Liczba stron: 336
Marcel Moss od udowadnia, że potrafi pisać historie, które z pozoru zaczynają się zwyczajnie, a z każdą kolejną stroną odsłaniają coraz bardziej niepokojącą prawdę o bohaterach. Zupełnie jakby wziął sobie na cel ukazanie, że nigdy tak do końca nie wiadomo, co się kryje w człowieku. W książce „W obronie męża” sięga po temat zaufania, tajemnic skrywanych w relacjach oraz tego, jak kruche potrafi być poczucie bezpieczeństwa w związku. To thriller psychologiczny, który nie opiera się wyłącznie na szokujących zwrotach akcji, ale przede wszystkim na emocjach i narastającym poczuciu niepewności. Czy po raz kolejny Marcel Moss mnie zaskoczył?
Główną bohaterką książki autorstwa Marcela Mossa pod tytułem „W obronie męża” jest Laura, kobieta, która na pierwszy rzut oka prowadzi niemal idealne życie. Razem z mężem Szymonem tworzą udany związek, oboje rozwijają swoje kariery zawodowe i wydaje się, że niczego im nie brakuje. Laura prowadzi popularną restaurację, Szymon z kolei jest szanowanym przedsiębiorcą. Jedynym elementem, którego brakuje w ich życiowej układance, jest dziecko. Kiedy w ich domu pojawia się sześcioletnia Amelka, Laura czuje, że wreszcie wszystko zaczyna układać się tak, jak powinno. Dziewczynka stopniowo oswaja się z nową rzeczywistością, a małżeństwo próbuje odnaleźć się w roli rodziców. Jednak ta delikatna równowaga bardzo szybko zostaje zachwiana. Wystarczy jedno zdanie wypowiedziane przez Amelkę, by u Laury pojawiły się wątpliwości. Spokojna codzienność zaczyna się rozpadać. Laura próbuje zrozumieć, czy słowa dziecka są jedynie nieporozumieniem, czy może kryje się za nimi coś znacznie poważniejszego. Co skrywa Szymon?
„W obronie męża” to jedna z tych historii, które podczas czytania wywołują sporo emocji i sprawiają, że co chwilę zmienia się własne zdanie na temat tego, co naprawdę się wydarzyło. Marcel Moss umiejętnie prowadzi fabułę, podrzucając tropy i jednocześnie pozostawiając wiele przestrzeni na domysły. W książce autor nie daje łatwych odpowiedzi. Zamiast tego zmusza czytelnika do ciągłego oceniania bohaterów i zmiany zdania na ich temat. W jednej chwili można komuś współczuć, by kilka stron później zacząć patrzeć na tę postać z ogromną podejrzliwością. „W obronie męża” porusza także trudniejsze wątki, pojawiają się tematy związane z traumami z dzieciństwa, funkcjonowaniem rodzin zastępczych czy skutkami przemocy i zaniedbań. Te elementy sprawiają, że historia nie jest jedynie thrillerem nastawionym na sensację, ale też opowieścią o tym, jak przeszłość potrafi wpływać na całe życie człowieka. Po zakończeniu lektury myślałam o tym, jak mało czasami wiemy o osobach, które są nam najbliższe. Najbardziej stabilne życie może w jednej chwili runąć, jeśli pojawi się cień podejrzenia. Prawda, zwłaszcza ta ukrywana przez lata potrafi być znacznie bardziej skomplikowana, niż chcielibyśmy w to wierzyć.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a


.jpg)



Komentarze
Prześlij komentarz