Recenzja Małgorzata Oliwia Sobczak „Szrama”
Seria mrocznych kryminałów psychologicznych dla fanów „Kolorów zła”.
Sopot. Noc. W jednym z domów dochodzi do zagadkowego morderstwa. Życie traci
młoda, piękna, pełna życia kobieta. Po paru miesiącach ma miejsce podobna
zbrodnia. Sprawę prowadzi charyzmatyczny detektyw Oskar Korda wraz z ekolożką
sądową Janiną Hinc i dziennikarką Alicją Grabską. Stopniowo wychodzi na jaw sekretna
przeszłość ofiar, a pomiędzy trójką osób prowadzących dochodzenie pojawia się
dziwne napięcie. Kryminalistyczne tropy się mnożą, w Trójmieście wybucha
panika. Czy śledczy zdążą odkryć, kim jest zbrodniarz nazwany Młotkarzem z
Sopotu, nim ten znów zaatakuje?
Wydawnictwo: W.a.b
Rok wydania: 2026
Format: Książka
Liczba stron: 384
Cykl: Granice ryzyka
Tom III
„Szrama” to nie jest tylko opowieść o śledztwie i poszukiwaniu mordercy, to również intensywna historia o emocjach, zdradzie, traumie i o tym, jak cienka bywa granica między miłością, a obsesją. Małgorzata Oliwia Sobczak po raz kolejny zabrała mnie do mrocznego Trójmiasta, pokazując jego mniej pocztówkową, turystyczną , a znacznie bardziej niepokojącą twarz. Sięgając po tą historię spodziewałam się przede wszystkim dobrego kryminału, ale bardzo szybko okazało się, że ta historia jest czymś więcej niż tylko opowieścią o morderstwie i śledztwie. To książka o ludzkich słabościach, o emocjach, które potrafią zniszczyć życie, a także o bliznach tych widocznych i tych, które zostają w człowieku na zawsze.
W jednym z domów w spokojnej dzielnicy Sopotu dochodzi
do dramatycznego ataku. Nieznany sprawca wdziera się nocą do domu młodego
małżeństwa. Kobieta zostaje zamordowana w wyjątkowo brutalny sposób, a na jej
ciele pozostaje charakterystyczny ślad, tytułowa „Szrama”. Początkowo wszystko
wygląda jak okrutny, ale jednostkowy akt przemocy. Jednak kilka miesięcy
później dochodzi do kolejnej, niemal identycznej zbrodni. Wtedy staje się
jasne, że w Trójmieście działa ktoś, kto ma swój plan i nie zamierza na tym
poprzestać. Śledztwo prowadzi detektyw Oskar Korda, w jego pracy pomagają
ekolożka sądowa Janina Hinc oraz dziennikarka Alicja Grabska. Ta trójka tworzy ciekawy
i dość nietypowy zespół, czy okaże się skuteczny?
„Szrama” rozwija się stopniowo, odkrywałam z bohaterami kolejne fakty, które często burzą wcześniejsze przypuszczenia. W pewnym momencie zaczęłam podejrzewać kilka różnych osób, ale za każdym razem pojawiał się nowy szczegół, który zmieniał sposób patrzenia na sprawę. Książkę czytałam z ogromnym zaangażowaniem, trudno odłożyć ją na bok, bo cały czas pojawia się potrzeba poznania kolejnego fragmentu tej historii. „Szrama” to kryminał mroczny, momentami brutalny, ale jednocześnie bardzo wciągający. To opowieść o bliznach, tych widocznych na ciele i tych ukrytych głęboko w psychice człowieka. Po zakończeniu lektury miałam poczucie, że ta historia zostawia w czytelniku pewien ślad. I chyba właśnie dlatego uważam ją za jedną z tych książek, które zapadają w pamięć na długo.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a


.png)



Komentarze
Prześlij komentarz