Recenzja Kyra Parsi „Jak rozkochać gbura?”
Ten arogancki miliarder był moją zmorą, a teraz stanie się moją codziennością.
Nigdy wcześniej nie miałam problemów ze znalezieniem pary dla klienta. Do
czasu, gdy Jackson Sinclair przeciągnął mnie przez osiem miesięcy
matchmakingowego piekła, zostawiając za sobą tylko złamane serca. Nie zamierzam
jednak stracić wymarzonej pracy przez jakiegoś irytująco przystojnego
miliardera, który wymyślił absurdalne kryteria dla swojej przyszłej żony.
Plan jest prosty.
Muszę tylko dostać się do jego apartamentu pod pretekstem randki w ciemno i
sprawdzić, co właściwie jest z nim nie tak. On nie wie, jak wyglądam. Ale po
tym, jak omal nie topię się w jego olbrzymim basenie, Sinclair domyśla się, kim
jestem, i zmusza mnie, bym spędziła u jego boku najbliższy miesiąc.
To koszmar… do czasu. Jackson Sinclair nie wierzy w miłość ani pokrewieństwo
dusz – ale jeszcze nie wie, że trafił na kobietę, która w końcu dorówna mu w
tej grze.
W książce znajdziecie:
• enemies to lovers
• obsessed man
• matchmaker
• opposites attract
Wydawnictwo: Ale!
Rok wydania: 2026
Format: Książka
Liczba stron: 480
Cykl: Grzeszni miliarderzy
Tom II
Istnieją takie książki, które bierze się do ręki
na tak zwaną chwilę, a kończy czytać o drugiej w nocy, z przekonaniem, że
absolutnie nie żałuje się zarwanej nocy. „Jak rozkochać
gbura?” to
romans, który z pozoru opiera się na dobrze znanym schemacie kobieta kontra
arogancki milioner, ale okazuje się historią znacznie bardziej zadziorną,
błyskotliwą, w pewien sposób emocjonalnie angażującą. Poprzednia książka
autorki bardzo mi się spodobała, dlatego też wiedziałam, że muszę poznać kolejną bohaterkę i upierdliwego miliardera, bo
przecież musi jakiś być, prawda? Okładka jest piękna utrzymana w klimacie poprzedniej,
a dla mnie to bardzo duży plus.
Główną bohaterką książki autorstwa Kyri Parsi pod tytułem „Jak rozkochać gbura?” jest Jamie, zawodowo zajmuje się odnajdowaniem miłości, choć sama podchodzi do niej z chłodną precyzją stratega. Łączy ludzi w pary, analizuje ich potrzeby, wyłapuje niuanse charakterów i do tej pory robiła to niemal bezbłędnie. Trafia na przypadek, który burzy cały jej uporządkowany świat. Jackson Sinclair to bogaty, wpływowy i skrajnie wymagający mężczyzna, który mimo licznych prób nie potrafi lub nie chce znaleźć odpowiedniej partnerki. Przez długie miesiące bohaterka próbuje dopasować go do kolejnych kobiet, jednak każda relacja kończy się fiaskiem. Sinclair odrzuca wszystkie kandydatki, często z powodów, które wydają się absurdalne lub przesadnie krytyczne. Zdesperowana, postanawia złamać zasady i działać bardziej bezpośrednio. Podstępem aranżuje sytuację, w której sama trafia do jego apartamentu jako jego randka. Celem Jamie jest zrozumienie, co stoi za jego zachowaniem i dlaczego żadna kobieta nie jest w stanie sprostać jego oczekiwaniom. Plan jednak szybko się komplikuje, Jackson odkrywa jej prawdziwą tożsamość. Co zrobi mężczyzna? Czy Jamie straci pracę, a może zyska coś zupełnie innego?
„Jak rozkochać gbura?” to historia, która wydaje się lekka, a trafia w czułe miejsca. Zaczyna się jak gra, ironiczna, trochę przewidywalna, ale im dalej, tym bardziej czuć, że pod tą warstwą flirtu i słownych przepychanek kryje się coś autentycznego. Ona chce wierzyć, że ludzi można połączyć, on zdaje się udowadniać, że to wszystko nie ma sensu. Myślę, że w tej sprzeczności rodzi się coś najbardziej wciągającego. To historia o tym, że czasem najtrudniej jest przyznać się nie do uczuć, ale do potrzeby ich przeżywania. To romans napisany z wyczuciem, lekkością i dużą świadomością gatunku. Kyra Parsi bawi się tropami, trochę je podkręca, a trochę wywraca do góry nogami. Dzięki temu historia nie nuży, nawet jeśli domyślamy się, dokąd zmierza. „Jak rozkochać gbura?” to opowieść o tym, jak łatwo schować się za cynizmem i jak trudno pozwolić komuś zobaczyć, co jest pod spodem. Nie jest łatwo otworzyć się na drugiego człowieka. Są momenty, w których tempo wydarzeń przyspiesza aż za bardzo, a niektóre wątki mogłyby zostać bardziej rozwinięte. Myślę, że to wcale nie przeszkadza. Bo siłą tej książki nie jest perfekcyjna konstrukcja, tylko emocje i relacja bohaterów.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a






Komentarze
Prześlij komentarz