[PATRONAT] Recenzja Anna Wolf „Zapomniana miłość. Night”

 Dla Nighta bycie częścią Black Angels MC jest wszystkim. Mimo że demony ścigają go każdego dnia, biker próbuje z nimi walczyć i wymazać przeszłość. Przeszłość tymczasem staje przed nim pewnego dnia w osobie Willow Burnett. Kobieta zjawia się w jego życiu ponownie niczym ognisty podmuch. Chociaż motocyklista wie, że może się sparzyć, chce pomóc swej dawnej miłości, bo kiedyś mocno ją skrzywdził. Nie wie, że to, przed czym dziewczyna ucieka, może ich dwójkę oraz klub naprawdę sporo kosztować. Zwłaszcza że odżywają dawno zapomniane uczucia. Poczucie winy sprawia, że sypią się między obojgiem iskry, a żal zamienia się w namiętność. Jest jednak coś, co może wszystko zburzyć. Coś, przez co noszą wciąż palące blizny nie tylko w sercach…

Miłość bywa lekarstwem, ale czy dla nich? Czy uleczą swe serca i zapomną o tym, co ich rozdzieliło na lata?
Drugi tom i kontynuacja Mrocznego serca.

 


Wydawnictwo: Wolf
Rok wydania:  2026
Format: Książka
Liczba stron: 304


Są takie książki, które wchodzą pod skórę, rozlewają się powoli po myślach i zostają tam na długo, nie dając o sobie zapomnieć. To zupełnie, jak z przynależnością do czegoś większego, do jednej zgranej społeczności, która jest dla siebie, jak rodzina. Czułam się zupełnie jakbym sama stała się częścią Black Angels Mc. „Zapomniana miłość. Night” to kolejna książka Anny Wolf, którą wzięłam pod swoje skrzydła, nie mogłam się jej doczekać. Bardzo podoba mi się okładka, idealnie współgra z pierwszym tomem „Mroczne serce. Darkness”. Polubiłam postać tytułowego Nighta, jest dobrym człowiekiem, który zyskał moją sympatię. Otwierając paczkę z książką czułam zapach spalin, drżenie spowodowane pracą silnika. Jednym słowem niesamowite!



Główną bohaterką książki Anny Wolf pod tytułem „Zapomniana miłość. Night” jest Willow Burnett, to młoda kobieta, która od lat żyje w cieniu wydarzeń, które na zawsze zmieniły jej życie. Choć z zewnątrz może wydawać się spokojna i podporządkowana rodzinie, w jej wnętrzu wciąż tli się ból, tęsknota i niewypowiedziane pytania dotyczące przeszłości. Dla Nathaniela Redstone’a była wszystkim, jednak ich drogi musiały się rozejść. Los bywa przewrotny, a przeznaczeni czasem niezłomne i okrutne. Ścieżki tej dwójki przecinają się ponownie. Co z tego wyniknie? Czy znajdą nić porozumienia? Co ich rozdzieliło?





„Zapomniana miłość. Night” to historia o uczuciu, które mimo upływu lat nie zniknęło, lecz zostało zepchnięte głęboko pod powierzchnię. To opowieść o kłamstwach, manipulacjach i decyzjach dorosłych, które zniszczyły młodzieńczą miłość. Ale przede wszystkim to historia o odwadze, próbie odzyskania własnego życia, prawdy i uczuć, które nigdy nie przestały istnieć. Momentami uwiera, zmusza do zatrzymania się, do przemyślenia pewnych rzeczy, ale właśnie dlatego jest tak dobra. Bo nie daje czytelnikowi komfortu, daje mu prawdę o stracie, błędach, o tym, jak przeszłość potrafi zdeterminować całe życie. Czytając tę książkę, wielokrotnie miałam wrażenie, że Night nie tyle ucieka przed przeszłością, co próbuje ją zagłuszyć. Każdą decyzją, każdym wyborem, każdą relacją bez zobowiązań. To bohater, który nie pozwala sobie na bliskość, bo wie, że bliskość boli.  „Zapomniana miłość. Night” to także historia o rodzinie, tej, która powinna chronić, a zamiast tego rani, oraz tej, którą wybieramy sami. O konsekwencjach decyzji, które potrafią zniszczyć życie wielu ludzi. Przeszłość, nawet jeśli bardzo chcemy, nigdy nie przestaje istnieć. Klub Black Angels nie jest tylko tłem, to substytut rodziny, miejsce, które daje bohaterowi poczucie przynależności, ale jednocześnie nie jest w stanie wypełnić pustki, którą w nim zostawiła przeszłość. Relacje między członkami klubu są autentyczne, momentami szorstkie, ale wiarygodne. Czuć w nich lojalność, braterstwo i pewien niepisany kodeks, który rządzi ich światem.




W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a

Komentarze

Popularne posty