Recenzja Martina Baradel „Yakuza blues. Życie i śmierć w szeregach japońskiej mafii”

 Czym naprawdę jest yakuza – okrutną mafią czy grupą dżentelmenów z przestępczego podziemia?

Choć Japonia bywa dla zachodniego turysty synonimem rozwoju technologicznego i nowoczesności, yakuza nie ucieka od tradycji i rytuałów, bo chce być organizacją, która chanto shite iru, czyli „robi wszystko, jak należy”. Członkowie mafii kierują się ninkyō, tradycyjnym kodeksem honorowym. Za nieposłuszeństwo może ich spotkać dotkliwa kara – na przykład ceremonia yubitsume, podczas której winowajca musi obciąć sobie krótkim mieczem fragment palca.
Relacje w strukturach mafii są mocno zhierarchizowane, a kobun („syn”) zawsze musi wypełnić polecenia oyabuna („ojca”). Z jednej strony jej członkowie stosują praktyki sōkaiya – szantażują firmy w celu wyciągnięcia haraczu, z drugiej – dbają o rodziny swoich braci, którzy przebywają w więzieniach, a po ich wyjściu na wolność urządzają im przyjęcie zwane shussho iwai.
Martinie Baradel udaje się umówić na spotkania z bossami yakuzy. Zdobywa także zaufanie policjantów i nielicznych dziennikarzy zajmujących się tematem japońskiej mafii.
Jun’ichiro Tanaka, główny bohater, choć jest postacią fikcyjną, opowiada o rzeczywistych wydarzeniach i przekazuje prawdziwe świadectwa osób związanych z yakuzą, zachowując ich anonimowość i tym samym chroniąc ich bezpieczeństwo.
Tanaka demaskuje mity i błędne przekonania o japońskiej mafii. Zaprowadzi cię tam, gdzie nie ma dostępu zwykły śmiertelnik. Poznasz sekrety izakaya i przekonasz się, czy yakuza słusznie określana jest bōryokudan, brutalnym gangiem.
Martina Baradel – kryminolożka w Katedrze Socjologii Uniwersytetu Oksfordzkiego, członkini Nissan Institute of Japanese Studies. W swoich badaniach nad yakuzą łączy kilka dziedzin akademickich, między innymi politologię, kryminologię oraz porównawcze prawo karne, i opiera się w dużej mierze na wywiadach z bossami, aktywnymi i byłymi członkami mafii, oryginalnych dokumentach i danych statystycznych.

 


Wydawnictwo: Znak Koncept
Rok wydania:  2025
Format: Książka
Liczba stron: 352 


„Yakuza blues. Życie i śmierć w szeregach japońskiej mafii” to dla mnie spotkanie z rzeczywistością, która okazuje się znacznie mniej filmowa, bardziej złożona, niż przypuszczałam. Rzadko sięgam po takie książki, jednak tematyka wydała mi się kusząca, w końcu czasami sięgam po książki o mafii, gangsterach, więc dlaczego by nie poszerzyć horyzontów? Spodziewałam się historii o brutalnym półświatku, a otrzymałam opowieść o systemie, ludziach i mechanizmach przynależności, które potrafią być równie fascynujące, co niepokojące. To książka nie tyle o przemocy, ile o systemie wartości i zależnościach. 

„Yakuza blues. Życie i śmierć w szeregach japońskiej mafii” nie zaczyna się wystrzałem, akcją, pościgiem, a rozmową. Martina Baradel wprowadza czytelnika w świat japońskiej mafii poprzez postać Jun’ichirō Tanaki, fikcyjnego bossa, który opowiada o prawdziwych wydarzeniach pozostając w ten sposób anonimowym. Ten zabieg okazał się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Dzięki niemu nie czytałam suchego opracowania o strukturach przestępczych, ale słuchałam opowieści człowieka, który dzielił się ze mną podjętymi przez niego wyborami, ambicjami, obawami i konsekwencjami swoich czynów.

 „Yakuza blues. Życie i śmierć w szeregach japońskiej mafii” nie jest thrillerem, nie nastawiajcie się na taką literaturę, bo się rozczarujecie. Przygotujcie się bardziej na analizę mechanizmów, dowiecie się jak rekrutuje się nowych członków, jak buduje się lojalność, jak wygląda codzienność takiej w organizacji.  Styl jakim posługuje się Martina Baradel jest spokojny, czasami analityczny, ale nie suchy i pozbawiony emocji. Nie można nie dostrzec jak wielki ogrom pracy badawczej włożyła w ten projekt autorka. Książka nie przypomina naukowego opracowania. Ma narracyjny ton, który sprawia, że czyta się ją płynnie, choć lektura wymaga skupienia, daje poczucie autentycznego wglądu w ten zamknięty świat. Yakuza to nie tylko grupa przestępcza, lecz system zależności, w którym wszystko ma swoje miejsce, hierarchia, relacje, rytuały, symbolika tatuaży, a nawet sposób prowadzenia rozmów. Ten świat jest uporządkowany do granic możliwości. To mnie najbardziej przerażało, że przemoc może być tak dobrze zorganizowana, wpisana w tradycję.  W książce „Yakuza blues. Życie i śmierć w szeregach japońskiej mafii” autorka bardzo wyraźnie pokazuje, że za rytuałem i honorem stoi realne cierpienie.




W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a


Komentarze

Popularne posty