Recenzja Małgorzata Oliwia Sobczak „Szelest”
Seria mrocznych kryminałów psychologicznych dla fanów
„Kolorów zła”
Alicja Grabska dostaje zlecenie przetestowania mobilnej aplikacji Place to
Rest, prowadzącej do nieszablonowych miejsc na mapie Trójmiasta. Dziennikarka w
czasie kolejnego z wypadów, w lesie nieopodal sopockiej Łysej Góry, natyka się
na ciało zamordowanej młodej kobiety. Dochodzenie prowadzone przez detektywa
Oskara Kordę łączy sprawy śmierci nastolatki i studentki dziennikarstwa.
Morderca nie zostawił żadnych śladów, jedynym tropem pozostaje karta pamięci z
zapisanym na niej enigmatycznym filmikiem. Korda i Grabska łączą siły w
śledztwie, które wiedzie do mrocznego, pełnego obsesji i traum świata, w którym
przeszłość nie daje o sobie zapomnieć.
Wydawnictwo: W.a.b
Rok wydania: 2026
Format: Książka
Liczba stron: 352
Cykl: Granice ryzyka
Tom I
Powieści kryminalne, które oprócz zagadki zbrodni skupiają się również na psychologii bohaterów i mrocznym klimacie, potrafią przyciągnąć czytelnika na długie godziny. Tak właśnie odebrałam książkę „Szelest” autorstwa Małgorzata Oliwia Sobczak to historia, która od pierwszych stron buduje napięcie i stopniowo odsłania coraz bardziej niepokojące fragmenty układanki. Są książki, które czyta się spokojnie, strona po stronie, odkładając je bez większego żalu na nocny stolik. Są też takie, które wciągają w swoją historię tak bardzo, że człowiek mimowolnie zaczyna czytać szybciej, jakby chciał dotrzeć do końca, a jednocześnie wcale nie chciał, żeby ta podróż się skończyła.
Główną bohaterką książki
autorstwa Małgorzaty Oliwii Sobczak pod tytułem „Szelest” jest Alicja Grabska, kobieta pracująca w
jednej z trójmiejskich redakcji, otrzymuje polecenie przetestowania nowej
aplikacji mobilnej o nazwie Place to Rest.
Program ma prowadzić użytkowników do nietypowych i mało znanych miejsc w
okolicy. Takich, które mogą stać się inspiracją do krótkich wycieczek czy
odkrywania miasta z innej perspektywy. Początkowo wydaje się to ciekawym, choć
dość rutynowym zleceniem. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy jedna z
lokalizacji wskazanych przez aplikację prowadzi Alicję do lasu niedaleko
sopockiej Łysej Góry. Tam kobieta natrafia na ciało zamordowanej dziewczyny. Sprawą
zajmuje się detektyw Oskar Korda, który szybko zaczyna dostrzegać, że śmierć
młodej kobiety nie jest odosobnionym przypadkiem. Okazuje się, że zbrodnia może
mieć związek z inną sprawą, a mianowicie zaginięciem nastolatki i wydarzeniami
z przeszłości, które ktoś bardzo chciałby ukryć. Czy bohaterowie rozwikłają tą
sprawę?
„Szelest” to powieść, która łączy klasyczną zagadkę kryminalną z mrocznym klimatem i psychologicznym portretem bohaterów. Jedną z rzeczy, które zwróciły moją uwagę podczas lektury, jest atmosfera tej historii. Małgorzata Olwiia Sobczak bardzo umiejętnie buduje napięcie poprzez niedopowiedzenia i fragmentaryczne informacje. Czytelnik przez długi czas nie ma pewności, w którą stronę potoczy się śledztwo, a kolejne tropy zamiast wszystko wyjaśniać jeszcze bardziej komplikują sytuację. Dzięki temu niemal do samego końca trudno jednoznacznie wskazać, kto stoi za zbrodnią i jakie są jego prawdziwe motywacje. Styl, którym posługuje się autorka jest lekki i dynamiczny, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko. Rozdziały są stosunkowo krótkie, a kończą się w momentach, które naturalnie prowokują, by natychmiast sięgnąć po kolejny. To jeden z tych kryminałów, które łatwo przeczytać w kilka wieczorów, nie dlatego, że są krótkie, ale dlatego, że ciekawość zwyczajnie nie pozwala ich odłożyć. „Szelest” to historia o tajemnicach, które potrafią przetrwać wiele lat, oraz o tym, że przeszłość bardzo rzadko pozwala o sobie zapomnieć. Jeśli ktoś lubi kryminały z gęstą atmosferą, niepokojem czającym się między wierszami i bohaterami, którzy nie są jednoznaczni, ta książka zdecydowanie może okazać się bardzo satysfakcjonującą lekturą.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a


.png)



Komentarze
Prześlij komentarz