Recenzja Edyta M. Matejko „Krew pogromców”

 On nie pamięta, kim był
Ona nie wie, kim się stanie
Asa, młoda dziennikarka, przez przypadek odkrywa mroczny świat wampirów. Nie wie jeszcze, że jej krew ma niezwykłą moc. Tajemniczy Cień, z którym złączył ją los, okazuje się śledczym zakonu, pilnującego porządku wśród nieśmiertelnych. Został przysłany na Dolny Śląsk, by wyjaśnić sprawę tajemniczej księgi i zawartych w niej przepowiedni o wybrańcu. Do jakich poświęceń będzie zdolna Asa, by go ocalić? Czy ich uczucie przetrwa? To powieść o rozdarciu pomiędzy obowiązkiem a wyborem, o poznawaniu siebie i o uniwersalnym znaczeniu miłości. Akcja powieści toczy się w malowniczym Wrocławiu, w Pradze i w szwajcarskim Sankt Gallen.
 


Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania:  2025
Format: Książka
Liczba stron: 428

„Krew pogromców” to powieść z pogranicza urban fantasy i romansu paranormalnego, która próbuje połączyć dobrze znane motywy wampiryczne z emocjonalną historią o wyborach, tożsamości oraz cenie, jaką płaci się za miłość. Kiedy dostrzegłam zapowiedź tej książki u wydawcy, wiedziałam, że chciałabym poznać tą opowieść. Nie będę jakoś szczególnie się rozwodzić nad tym, jak bardzo lubię czasem sięgać po taką tematykę, bo myślę, że każdy z nas ma swoje przyjemności. Lubię obserwować, jak autorzy kreują mroczne i fantastyczne światy, narzucają im prawa i obowiązki. To propozycja dla czytelników, którzy lubią fantastykę osadzoną w znanych realiach, wampiry pokazane nie tylko jako drapieżniki, ale też jako istoty uwikłane w politykę i emocje, oraz historie, w których miłość nie jest wybawieniem, lecz wyzwaniem. 

Główną bohaterką książki autorstwa Edyty M. Matejko pod tytułem „Krew pogromców” jest Asa, to młoda dziennikarka, która funkcjonuje w zwyczajnej rzeczywistości. Jej codzienność to praca, obowiązki i zwyczajne spraw. Wszystko się jednak zmienia w momencie, gdy przypadek prowadzi ją do świata, o którym dotąd mogła tylko czytać w książkach. Okazuje się, że wampiry istnieją naprawdę, a ona sama nie jest wobec nich obojętna. Początkowo Asa traktuje to odkrycie jak coś niemożliwego, niemal absurdalnego, ale szybko okazuje się, że nie ma odwrotu. Zostaje wciągnięta w konflikt, który trwa od wieków, a jej własna krew okazuje się kluczowa dla wydarzeń, które mogą zmienić układ sił w świecie nieśmiertelnych. Dziewczyna dowiaduje się, że posiada niezwykłe właściwości, czyniące ją kimś wyjątkowym  i jednocześnie kimś bardzo cennym oraz zagrożonym. Na jej drodze pojawia się tajemniczy mężczyzna znany jako Cień, śledczy zakonu odpowiedzialnego za utrzymanie porządku wśród wampirów. Zostaje on wysłany, aby zbadać sprawę starożytnej księgi zawierającej przepowiednię o wybrańcu, a los splata jego misję z osobą Asy. Co przeznaczenie przygotowało dla dziewczyny? Czy Cień stanie się dla niej zagrożeniem, a może wybawieniem? 

„Krew pogromców”  jest książką, w której dużym atutem jest klimat,  poczucie, że nadnaturalny świat może istnieć tuż obok naszej codzienności. Na uwagę zasługują także relacje między bohaterami, szczególnie napięcie i emocjonalna ewolucja między Asą i Cieniem. Autorka stworzyła interesujacy świat, w którym wampiry nie są jedynie mrocznymi istotami, ale częścią złożonej struktury społecznej z własnymi zasadami, historią i konfliktami. Edyta M. Matejko wykreowała powieść, której  tempo bywa nierówne, a niektóre wątki aż proszą się o głębsze rozwinięcie. Nie odbiera to jednak przyjemności z lektury, bo historia ma w sobie potencjał i pozostawia czytelnika z ciekawością tego, co wydarzy się dalej. Na zakończenie mogę powiedzieć, że to powieść, która przede wszystkim opiera się na emocjach, tajemnicy i motywie odkrywania siebie w rzeczywistości, która nagle przestaje być bezpieczna i znana. „Krew pogromców” jest to debiut, który pokazuje wyraźny kierunek rozwoju autorki  z dobrymi pomysłami, emocjonalnym rdzeniem i światem, który może jeszcze wiele zaoferować w kolejnych częściach. To opowieść o wyborach, które mają swoją cenę, o uczuciach rodzących się w cieniu niebezpieczeństwa i o tym, że czasem dopiero utrata dotychczasowego świata pozwala odkryć, kim naprawdę jesteśmy.



W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a

Komentarze

Popularne posty