Recenzja Daniel Komorowski „Mieszko. Na krwawym szlaku ”

 MIESZKO WYSZEDŁ Z CIENIA, W BLASKU CHWAŁY POWRÓCIŁ DO KSIĘSTWA I TERAZ MUSI ZAPROWADZIĆ W NIM PORZĄDEK. A WROGÓW NA KRWAWYM SZLAKU NIE BRAKUJE.

Mieszko dla jednych, Dagome dla drugich, zostaje wyniesiony na kniazia i od razu czyni przygotowania do wyprawy, mającej na celu rozprawienie się z żupanami, którzy wsparli bunt Strogomira. Każdemu daje szanse odkupienia win, na zadośćuczynienie za zdradę.
Czy z niej skorzystają?
Ambitne działania mają zapewnić spokój, niestety droga do niego jest niezwykle wyboista, o co postarają się wrogowie Mieszka.
Który z nich zaskoczy go najbardziej i jakie konsekwencje przyniosą ryzykowne działania?
Nie tylko ród Piastów ma waleczność we krwi, co oznacza tylko jedno. Ziemia spłynie purpurą.
Co z braćmi? Czy ich relacje ocieplą się, a ród Piastów stanie się silny jak nigdy dotąd? Jaki wpływ będą miały na to niektóre niezrozumiałe decyzje Mieszka? Osłabią księstwo, czy może wzmocnią? Czy kniaź nie igra przypadkiem z ogniem?
Bitwy, które zaważą na przyszłości księstwa. Starcia, które wywrócą pionkami na planszy dziejów. Zwroty, które zaskoczą nawet samych bogów, oraz winy, które nie obędą się bez srogich konsekwencji.
HISTORIA PEŁNA BITEW, KTÓRA POKAŻE TAKŻE DO CZEGO POTRAFI DOPROWADZIĆ MIŁOŚĆ, ORAZ JEJ UTRATA. HISTORIA O WIELKOŚCI, ALE I BÓLU, Z KTÓRYM PORADZĄ SOBIE TYLKO NAJSILNIEJSI.
 


Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Rok wydania:  2025
Format: Książka
Liczba stron: 336


„Mieszko. Na krwawym szlaku” to trzeci tom przygód bohatera, którego los zgotował mu nie kto inny, jak Daniel Komorowski. To nie jest opowieść o wojowniku, który musi udowodnić swoją wartość światu. To historia człowieka, który zdobył władzę i dopiero teraz zaczyna rozumieć, jak wysoka jest jej cena. Mam wrażenie, że ten tom jest momentem przełomowym dla całej serii, dlatego, że po raz pierwszy naprawdę czuć ciężar tej władzy. W poprzednich częściach Mieszko walczył głównie o przetrwanie, pozycję i uznanie. Tutaj walczy przede wszystkim z konsekwencjami własnych decyzji. I to właśnie zrobiło na mnie największe wrażenie. 

Fabuła  książki autorstwa Daniela Komorowskiego pod tytułem „Mieszko. Na krwawym szlaku” koncentruje się wokół umacniania władzy przez Mieszka, który po wyniesieniu na kniazia musi zmierzyć się z buntownikami oraz możnymi podważającymi jego autorytet. Wyrusza więc na wyprawę mającą przywrócić porządek i odzyskać kontrolę nad ziemiami, ale szybko okazuje się, że największe zagrożenia nie zawsze czają się na polu bitwy. Polityczne napięcia, ambicje możnych, niepewność lojalności najbliższych oraz konflikty rodzinne tworzą atmosferę ciągłego napięcia. 

„Mieszko. Na krwawym szlaku” to książka, która mi gdzieś umknęła na początku, zakręciłam się i o niej zapomniałam, na szczęście był ktoś, kto o mnie nie zapomniał i miałam przyjemność po raz kolejny zagłębić się w ten świat. Największym atutem książki jest dla mnie rozwój samego Mieszka. To bohater daleki od ideału, momentami porywczy, czasami podejmujący decyzje, które mogą budzić sprzeciw czytelnika. Właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że wydaje się żywy. Władza zmienia, Mieszkowi nie udaje się od tego uciec, ona nie tylko daje mu siłę, ale też odbiera część dawnej swobody. Coraz częściej musi wybierać między tym, co słuszne, a tym, co konieczne i jak to zazwyczaj bywa, nie zawsze te dwie rzeczy idą ze sobą w parze. Daniel Komorowski pokazuje zmianę jego bohatera, z wojownika w przywódcę, z brata w władcę, z człowieka kierującego się instynktem w kogoś, kto musi podejmować decyzje mające konsekwencje dla całego księstwa. „Mieszko. Na krwawym szlaku” udowadnia, że Daniel Komorowski cały czas się rozwija, ma wyobraźnię, zacięcie i przyjemność czerpania z naszej historii. Styl autora jest dynamiczny, ale nieprzesadzony. Sceny walk są obrazowe, jednak nie dominują nad całością. Co ważne, między akcją pojawia się przestrzeń na emocje i refleksję, więc książka nie jest jedynie ciągiem bitew. Czyta się ją szybko, ale jednocześnie zostaje w głowie na dłużej, a to jest najważniejsze, zwłaszcza, że tego moje kolejne spotkanie z bohaterem i autorem. 


W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a

Komentarze

Popularne posty