Recenzja Karolina Barbrich „Prosty sposób na bezpamięć”
Przynależność do świata magów oznacza dostęp do wyjątkowych mocy, ale na pewnych warunkach. By zostać czarownikiem lub czarownicą, trzeba przyjąć zasady narzucone przez magiczne stowarzyszenie. A czasem są one bezwzględne.
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2025
Format: Książka
Liczba stron: 352
Cykl: Trylogia Bezpamięci
Tom I
„Prosty
sposób na bezpamięć” to debiutancka książka autorstwa Karoliny Barbrich. Bardzo
na nią czekałam i byłam jej bardzo ciekawa. Wyobraźcie sobie magię w naszym
współczesnym świecie, dookoła nas ludzie dysponujący wybitnymi zdolnościami.
Niestety nie wszystko brzmi tak pięknie, z każdą mocą wiąże się
odpowiedzialność, warunki, zasady, którym należy się poddać. Nie zawsze jest to
proste, zwłaszcza, kiedy charakter buntowniczy daje o sobie znać. Co jeśli te
zasady są niezwykle restrykcyjne, a wręcz bezwzględne? W świecie przepełnionym
wróżbami, tarotem i magią znajduje się ktoś nieodpowiedni, zwyczajny człowiek,
który interesuje się dziwnymi zjawiskami, czy z tego może wyjść coś dobrego?
Głównym bohaterem książki autorstwa Karoliny Barbrich pod tytułem
„Prosty sposób na bezpamięć” jest Oliver Taylor to nastolatek, którego
pasjonuje wszystko, co magiczne, tajemnicze i niewytłumaczalne. Z zamiłowaniem
więc starał się znaleźć jakiekolwiek dowody na to, że istnieje magia, jak dotąd
nie miał szczęścia. Pewnego razu przez przypadek trafił do potężnego Kownu.
Magowie od zawsze starają się zachować swoje istnienie w tajemnicy przed
śmiertelnikami, pojawia się problem. Aurora Vacreen jest córką najważniejszych
członków zgromadzenia Półksiężyca. Rodzice mają względem niej ogromne
wymagania, a nawet nie jest jeszcze pełnoprawną czarodziejką. Pojawienie się
Olivera sprawia problemy, dlatego postanowiono, że zostanie na niego rzucone
zaklęcie bezpamięci. Czy im się to powiedzie? Czy zaklęcie będzie miało jakieś
konsekwencje?
„Prosty sposób na bezpamięć” to niezwykle ciekawa książka, której
akcja została zbudowana na twardych fundamentach. Karolina Barbrich stworzyła
instygujących bohaterów, każdy z nich ma coś do powiedzenia, odznacza się i nie
jest jedynie tłem. Spełnia tym samym nasze marzenia ukazując, że magia może być
bliżej nas i czasami wystarczy się na nią otworzyć. Niektóre życzenia się
spełniają i przekonał się o tym bohater powieści, tylko czy przyniosło mu to
korzyść? Autorka wprowadza nas w wykreowany przez nią świat, z początku akcja
nie jest bardzo dynamiczna, ale to normalne, kiedy stawiamy pierwsze kroczki w
jakimś uniwersum. Bardzo podobał mi się system magiczny, wszystko ma swoją cenę
i należy się przygotować do tego, aby rzucić jakiś czar. Lubię, kiedy nic nie
idzie zbyt łatwo, a kiedy się komplikuje jest jeszcze lepiej. „Prosty sposób na
bezpamięć” to jedna z tych książek, które napisane są ładnym językiem, nie
pompatycznym i przesadzonym, ale takim, który ukazuje wartość literatury.
Zdecydowanie mogę powiedzieć, że jest to bardzo udany debiut, ma swoje wady,
jak zbyt częste podawanie tych samych informacji, ale nie przeszkadzało mi to
zbyt mocno. Jestem zaintrygowana historią i z pewnością sięgnę po kolejny tom.
Autorkę znajdziecie na instagramie pod nazwą: @tostyikawa.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a






Komentarze
Prześlij komentarz