Trzy Królestwa pogrążone są w wojnie, a ojciec Meilin
odmawia stawienia się na cesarski pobór. Uwięziony w szponach uzależnienia od
opium, planuje sprzedać Meilin w zamian za jej posag. Kiedy jednak dziewczyna
odkrywa, że jej przyszły mąż to kolejny brutalny i porywczy mężczyzna,
uświadamia sobie, że jej życie nigdy się nie zmieni, dopóki sama nie przejmie
kontroli nad swoim losem.
Następnego dnia przebiera się za chłopca i zaciąga do armii, zastępując ojca.
W wojsku nieustępliwa praca Meilin przynosi jej uznanie, przyjaźnie, a także
coraz bliższą relację ze Skyem, księciem, który stał się jej partnerem
treningowym. Jednak Meilin zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie
zamieniła jednego więzienia na inne. Gdy jej królestwo zmierza ku zagładzie,
dziewczyna zaczyna doświadczać wizji morskiego ducha smoka, który oferuje jej
prawdziwą moc i wolność – lecz za przerażającą cenę.
Z przyszłością Trzech Królestw na szali, Meilin musi zdecydować, komu zaufać:
Skyowi, który budzi w niej lojalność i miłość; duchowi morskiego smoka, którego
intencje pozostają niejasne; czy też irytującemu księciu z wrogiego królestwa,
który sprawia, że zaczyna kwestionować wszystko, co dotąd wiedziała – o swoim
królestwie i własnym sercu.
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: 2025
Format: Książka
Cykl: Smoczy duch
Tom I
„Po nocy przychodzi
ogień” to jedna z tych powieści, które rozpoczynają się
jak opowieść o przetrwaniu, a wyrastają na historię o tożsamości, magii i ogniu drzemiącym w
człowieku, który był zbyt często uciszany. K.X. Song tworzy świat Trzech
Królestw z rozmachem, ale i z wyczuciem, nie ma tu miejsca na przypadkowe
dekoracje, każda scena, krajobraz i relacja odbijają w sobie temat wolności
oraz tego, ile jesteśmy w stanie zapłacić, by ją zdobyć. Bardzo lubię retellingi,
czy książki, które są chociażby inspirowane tekstami, które się zna i lubi. Co
powiecie na odrobinę „Mulan”?

Główną bohaterką
książki autorstwa K.X. Song pod tytułem „Po nocy
przychodzi ogień” jest Meilin, młoda dziewczyna dorastająca w świecie Trzech Królestw,
rozdartych przez wojnę i polityczne napięcia. Jej życie od początku naznaczone
jest brakiem bezpieczeństwa. Ojciec Meilin, pogrążony w uzależnieniu od opium,
nie potrafi ani zadbać o rodzinę, ani wziąć odpowiedzialności za własne
decyzje. Gdy cesarski pobór zmusza mężczyzn do wstąpienia do armii, ojciec
dziewczyny odmawia, wybierając własny nałóg zamiast honoru i obowiązku. W
obliczu grożącej mu kary postanawia sprzedać córkę, traktując ją jak towar,
który ma zapewnić mu przetrwanie. Meilin szybko rozumie,
że narzucony jej los oznacza dalsze życie w przemocy i podporządkowaniu.
Widząc, że nikt nie zamierza jej pomóc, podejmuje decyzję, która odmienia całe
jej życie, przebiera się za mężczyznę i zgłasza się do wojska, zajmując miejsce
ojca. Pobyt w armii okazuje się dla Meilin surową szkołą przetrwania. Codzienne
treningi, rywalizacja oraz konieczność nieustannego ukrywania swojej tożsamości
wystawiają ją na próbę zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Z czasem jednak jej
determinacja i ciężka praca przynoszą efekty. Meilin zdobywa szacunek towarzyszy broni,
nawiązuje pierwsze prawdziwe przyjaźnie i zaczyna wierzyć, że może być kimś
więcej, niż pozwalały jej dotychczasowe okoliczności. Szczególne znaczenie ma
relacja z Skyem, księciem i jej partnerem treningowym, który staje się dla niej
oparciem w trudnych chwilach. Co będzie dalej? Czy jej prawdziwa tożsamość
wyjdzie na jaw?

„Po nocy przychodzi
ogień” ukazuje jak K.X. Song
w mistrzowski sposób łączy realizm z fantastyką. Trzy Królestwa tętnią życiem,
a każda decyzja bohaterów rezonuje w szerszym świecie, w którym wojna, polityka
i magia splatają się ze sobą. W powieści nie ma miejsca na łatwe wybory ani
wyidealizowane postaci, każda postać nosi w sobie niepewność, strach i
nadzieję. Bardzo doceniam mroczniejszy ton opowieści. K.X. Song nie idealizuje
wojny ani władzy, a magia nie jest tu wygodnym rozwiązaniem problemów, lecz
pokusą, która niesie realne konsekwencje. Wątek morskiego smoka szczególnie
zapadł mi w pamięć, to jeden z tych elementów, które budują napięcie i
sprawiają, że fabuła wymyka się prostym schematom. „Po nocy przychodzi ogień” to intensywna,
wciągająca i emocjonalna opowieść o wolności, wyborach i cenie mocy. To
książka, która pokazuje, że czasem największym aktem odwagi jest nie walka z
wrogiem, lecz podjęcie decyzji, kim naprawdę chce się być. Dla mnie to bardzo
udany początek serii i tytuł, po którego kontynuację sięgnę bez wahania.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a
Komentarze
Prześlij komentarz