Recenzja Karina Majsterek „Piękna i egzekutor”
To uczucie miało zgasnąć. Ale jego płomień spopielił wszystkie reguły.
Jedno spotkanie. Chwila zapomnienia. Zadanie, które miało być tylko kolejną
grą.
Marissa – przyrodnia siostra Giny, żony Diabła z Palermo – dostała rozkaz, by
uwieść Lotaria, bezlitosnego egzekutora Cosa Nostry. Udało jej się, lecz gdy
prawda wyszła na jaw, między nimi narodziła się nieufność i gniew.
Los nie pozwala im jednak trzymać się z dala od siebie. Po przeprowadzce
Marissy do Palermo ich drogi przecinają się coraz częściej, a pożądanie,
którego oboje się wypierają, z dnia na dzień staje się silniejsze.
Czy kat o mrocznej przeszłości zdoła zbliżyć się do kobiety wiernej surowym
zasadom? Jeśli oboje ulegną sile pragnienia, ich decyzje będą miały ogromne
konsekwencje…
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2025
Format: Książka
Liczba stron: 476
Cykl: Bracia Marchetti
Tom II
Karina Majsterek po raz drugi zaprasza
czytelnika do świata rodziny Marchettich, ale zamiast opowieści o
spektakularnej władzy i mafijnych porachunkach, proponuje historię znacznie
bardziej intymną. Z twórczością autorki dopiero się poznaje, miałam już okazję
przeczytać jej „Bestię z Nowego Jorku”, była to historia o obsesji, mroku i miłości, która rodzi się w
najbardziej nieoczekiwanym miejscu. „Piękna i egzekutor” to książka, którą wiedziałam, że za nic nie
odpuszczę. Dawno nie czytałam mafijnych historii i od czasu do czasu bardzo
chętnie po nie sięgam. Myślę, że każdy czytelnik czasami tak ma, że lubi
powrócić do jakiegoś gatunku, czy autora.
Główną bohaterką
książki autorstwa Kariny Majsterek pod tytułem „Piękna i egzekutor” jest Marissa
Fiorucci młoda kobieta, która nie z własnej woli zostaje wciągnięta w
niebezpieczny świat mafijnych zależności, intryg i emocji, nad którymi trudno
zapanować. Marissa jest przyrodnią siostrą Giny, żony jednego z
najpotężniejszych ludzi sycylijskiej Cosa Nostry. Nie należy do mafii i stara
się prowadzić możliwie normalne życie, zostaje wykorzystana jako narzędzie w niebezpiecznej
grze. Otrzymuje rozkaz uwiedzenia Lotaria Marchettiego, bezlitosnego egzekutora
mafii, mężczyzny znanego z brutalności, chłodu i całkowitego podporządkowania
zasadom świata, w którym żyje. To zadanie miało być jedynie chwilową
manipulacją, pozbawioną emocji i konsekwencji. Lotario Marchetti to przyzwyczajony do
kontroli i dominacji mężczyzna, czy da się uwieść Marissie?
„Piękna i egzekutor” to jedna z tych książek, które zostają w głowie na długo po odłożeniu na półkę. To nie tylko romans, nie tylko opowieść o mafii, to przede wszystkim historia dwojga ludzi, którzy wbrew logice i rozsądkowi próbują znaleźć swoje miejsce obok siebie. Karina Majsterek świetnie balansuje między namiętnością, a dramatem, humorem, a powagą sytuacji. Najważniejsze są emocje, dynamika bohaterów i proces, w którym uczucie rodzi się powoli, boleśnie i nieoczekiwanie. Czyta się tę książkę jednym tchem, bo każda strona przynosi nowe napięcie, nieprzewidziane reakcje i subtelne zmiany w relacjach. Ona silna, niezależna, on zimny, nieprzystępny, a jednak między nimi iskrzy w sposób, który trudno zignorować. Ich relacja jest jak emocjonalny rollercoaster, gniew miesza się z pożądaniem, niezależność z potrzebą bliskości, a każde spotkanie wywołuje lawinę uczuć. Jakbym mogła się temu oprzeć? „Piękna i egzekutor” pokazuje też, że miłość może pojawić się w najmniej spodziewanym momencie, w najbardziej nieprzewidywalnych okolicznościach i wobec osoby, której istnienie chcielibyśmy ignorować. Karina Majsterek pokazuje, że prawdziwa siła tej powieści tkwi w uczuciach, w napięciu psychologicznym, w subtelnych niuansach zaborczości, fascynacji i wzajemnej nieufności. Podczas lektury czułam, że historia bohaterów żyje własnym życiem, były momenty, gdy śmiałam się razem z nimi, chwile, gdy serce mi zamarło, a emocje bohaterów niemal fizycznie odbijały się we mnie.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a



.png)


Komentarze
Prześlij komentarz