Recenzja Patricia Briggs „Okowy zimy”
Mercedes Thompson znowu ma ręce pełne roboty. I jak zwykle - to nie jej wina. Przynajmniej nie do końca.
Kojot z natury nie przepada za śniegiem, a Mercy - mechanik smochodowy,
pół-kojot i specjalistka od Końca Świata - tym bardziej. Ale kiedy brat
potrzebuje pomocy, nie ma mowy o siedzeniu w domu pod kocykiem. To miała być
krótka wyprawa do Montany. Samotna. Szybka. Bezproblemowa.
Taaa... Jak zwykle.
Zamiast tego trafia z ukochanym wilkołakiem - Adamem, Alfą całego stada - do
odciętej od świata górskiej chaty. Zamieć, obcy ludzie, pradawna magia i
katastrofa, która tylko czeka, żeby rozwalić pół planety. Brzmi znajomo? A to
dopiero początek.
Bo Mercy, choć uparta jak sto diabłów, nie jest nieśmiertelna. A zło, które
budzi się wśród śnieżnych pustkowi, nie zna litości. By przetrwać, będzie
musiała wykorzystać nie tylko spryt i magię, ale i całą siłę tych, którzy
gotowi są stanąć u jej boku.
Zima nadchodzi - a z nią coś znacznie gorszego niż mróz.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania: 2025
Format: Książka
Cykl: Mercedes Thompson
Tom 14
„Okowy zimy” to
kolejna książka Patricii Briggs opisująca kolejne przygody Mercedes Thompson. Autorka
zabierała
mnie do mroźnego i nieprzewidywalnego świata, w którym Mercy, mechanik
samochodowy, pół-kojot i bohaterka wielu nadprzyrodzonych katastrof, staje w
obliczu zagrożenia większego niż kiedykolwiek wcześniej. W historię zostały
wplecione elementy starożytnej magii, zdradliwej zimy i nieoczekiwanych
sojuszy, tworząc opowieść, która choć momentami spokojniejsza od wcześniejszych
tomów, zyskuje na głębi i atmosferze. Czułam przyjemność zagłębiając się w
lekturę.
Główną bohaterką książki
autorstwa Patrici Briggs pod tytułem „Okowy zimy” jest Mercedes Thompson,
dziewczyna planuje krótki, samotny wyjazd do Montany, by pomóc swojemu bratu
Gary’emu, który znalazł się w poważnych tarapatach. Szybko okazuje się jednak,
że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, niż przypuszczała. Gary został
wplątany w konflikt sięgający daleko poza zwykłe problemy śmiertelników, w sam
środek działania pradawnej, niemal zapomnianej magii. Mercy
wyrusza w drogę razem z Adamem Hauptmanem, alfą wilkołaków i swoim partnerem.
Ich celem jest położona wysoko w górach, odcięta od świata chata, do której
prowadzi tylko jedna, szybko zasypywana śniegiem droga. Gdy nadciąga potężna
zamieć, bohaterowie zostają uwięzieni wraz z grupą obcych ludzi, z których
każdy skrywa własne tajemnice. Brak kontaktu ze światem zewnętrznym, rosnące
napięcie i niejasne intencje współtowarzyszy sprawiają, że sytuacja staje się
coraz bardziej niebezpieczna. Czy uda im się wyjść z tej sytuacji cało?
„Okowy zimy” to książka, która pokazuje, że seria o Mercedes Thompson nie opiera się wyłącznie na dynamicznej akcji i efektownych starciach z nadnaturalnymi przeciwnikami. Patricia Briggs stawia tu przede wszystkim na atmosferę, stopniowe budowanie napięcia oraz konsekwencje wcześniejszych wydarzeń, dzięki czemu powieść zyskuje bardziej refleksyjny charakter. Zimowa sceneria, odcięta od świata górska chata i ograniczona liczba bohaterów tworzą zamkniętą przestrzeń, w której każde słowo i każdy gest nabierają znaczenia. „Okowy zimy” wprowadzają nowe elementy do tego uniwersum, pradawną magię i istoty działające według zupełnie innych zasad niż znane dotąd wampiry czy wilkołaki. To rozszerzenie świata przedstawionego sprawia, że historia nie stoi w miejscu, a czytelnik może przypuszczać, że zagrożenia, z jakimi Mercy będzie się mierzyć w przyszłości, mogą być poważniejsze i bardziej skomplikowane. Dla fanów Mercedes Thompson to lektura obowiązkowa, a dla nowych czytelników dowód na to, że ta seria potrafi zaskakiwać nie tylko spektakularnymi wydarzeniami, lecz także nastrojem i głębią.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a






Komentarze
Prześlij komentarz