Recenzja Lauren Roberts „Niepewna”
Miłość tak potężna, że zabija.
W Ilyi każdy z góry skazany jest na pewien los – Elitarnego lub Zwyczajnego,
obdarzonego magią lub jej pozbawionego. By wyrwać się z tego zaklętego kręgu i
podążyć za głosem serca, potrzebna jest prawdziwa siła charakteru – albo wielka
motywacja. Mara, tajemnicza dama, która pojawia się na zamku Azerów, obserwuje
ludzkie pragnienia i uczucia. I przekonuje się, że nawet najczystsze intencje
wywołują czasem żądzę władzy, a najsilniejsza miłość bywa śmiercionośna.
Powrót do magicznego uniwersum bohaterów Bezsilnej.
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 202
Format: Książka
Liczba stron: 288
Cykl: Bezsilna
Tom 3.5
„Niepewna” to książka, która miała pełnić funkcję pomostu między główną trylogią, a ewentualnymi kolejnymi tekstami ze świata „Bezsilnej”. Czymś w rodzaju ciszy między jedną burzą, a drugą. Tymczasem okazała się historią trudną do jednoznacznego zaklasyfikowania, z jednej strony próbuje dopowiedzieć emocje bohaterów, z drugiej niemal wprowadza zupełnie nową opowieść, która wprowadza więcej pytań niż odpowiedzi. Brzmi ciekawie i intrygująco, cieszę się, że trafiła na moją półkę z poprzednimi częściami cyklu Bezsilna. To, co czyni „Niepewną” tak szczególną, to przede wszystkim jej konstrukcja. Otrzymujemy tutaj Kitta w wydaniu, jakiego jeszcze nie widzieliśmy, jego myśli i uczucia oglądamy z bardzo bliska, prosto z wydarzeń znanych z „Bezwzględnej”.
W „Niepewnej”, Kitt jest rozdarty
między lojalnością wobec bliskich, nienawiścią do samego siebie i ciężarem winy.
Próbuje poukładać w głowie dramat, którego był częścią. Jego wspomnienia
mieszają się z bólem, a każda decyzja wydaje się mieć moc burzenia kolejnych
fragmentów jego tożsamości. Tutaj najbardziej odczuwamy jego samotność i
rozpacz, ale też rodzące się w nim drobne przebłyski siły, które mogą stać się
fundamentem jego dalszej drogi. Dostrzegamy także Mary to tajemnicza, nieśmiertelna istota, która jest
ucieleśnieniem Śmierci. Nie bierze udziału w wydarzeniach w sposób czynny,
zamiast tego śledzi losy mieszkańców
Ilyi z dystansu, jak ktoś, kto zna granice życia lepiej niż ktokolwiek
inny, ale nie może ich zmieniać. Mary obserwuje emocje
bohaterów, ich pragnienia i słabości. Zauważa, jak często ludzie uciekają przed
prawdą lub przed samymi sobą, jak rzadko rozumieją wagę swoich uczuć.
Szczególną uwagę poświęca właśnie Kitowi, jego rozdarcie fascynuje ją, porusza,
a jednocześnie niepokoi. Choć fabuła skupia się na Kittcie i Mary, w książce
pojawia się sporo scen z Blair i Lennym, którzy próbują rozpoznać siebie na nowo.
Ich relacja rozwija się nieśmiało, lecz naturalnie, z typowym dla nich
przekomarzaniem i wewnętrznym chaosem, którego doświadczają oboje. Ich wątek
stanowi lżejszy oddech, a jednocześnie dodaje w historii odpowiednio dużo
ciepła.
„Niepewna” to poruszający dodatek do świata „Bezsilnej”, który pozwala zajrzeć głębiej w serca bohaterów, a zwłaszcza w rozdartą duszę Kitta. To opowieść, która nie buduje świata na nowo, ale pozwala inaczej spojrzeć na wydarzenia znane z trylogii, z większą wrażliwością i świadomością, że każdy bohater coś po drodze utracił i coś próbuje w sobie odbudować. Nie uważam, żeby ten dodatek był zbędny, w końcu wszystko tworzy spójną całość. „Niepewna” autorstwa Lauren Roberts pozwoliła mi po raz kolejny przenieść się do świata bohaterów, których polubiłam. To nie jest książka, która wbija w fotel, to raczej taka, która powoli, strona po stronie, otwiera drzwi do emocji, o których wcześniej nie myślałam. Więź Kita z Mary jest delikatna, krucha, momentami rozdzierająca i właśnie przez to tak wyjątkowa. Kto wie, może kiedyś uda nam się dowiedzieć o wiele więcej o niej i jej podobnym? To, co szczególnie we mnie wybrzmiało, to nostalgia. Każdy powrót do Ilyi, każda wzmianka o dawnych bohaterach była dla mnie jak spotkanie z kimś bliskim po długim czasie. I choć akcja jest spokojniejsza, a historia ma bardziej kameralny charakter, naprawdę doceniam to, jak wiele emocji wywołała.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a




.png)


Komentarze
Prześlij komentarz