Recenzja Chelsea Cole „Uczta Cierni i Róż”
Książka zawiera ponad 60 przepisów inspirowanych ulubionymi postaciami, miejscami i wątkami z kultowej serii powieści autorstwa Sarah J. Maas. Każda z receptur kryje w sobie odrobinę magii, dzięki której zabierze was w niezwykłą podróż, pozwalającą poczuć się jak na uczcie w Prythianie.
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2025
Format: Książka
Liczba stron: 192
„Uczta Cierni i Róż” Chelsea Cole to jeden z tych kulinarnych projektów, które wyraźnie powstały z miłości zarówno do gotowania, jak i do świata wykreowanego przez Sarah J. Maas. To jednocześnie książka kucharska i hołd złożony serii, która podbiła serca milionów czytelników. To pozycja, która potrafi oczarować nawet tych, którzy na co dzień nie śledzą losów Feyre, Rhysanda czy mieszkańców Prythianu. Kiedy zobaczyłam tą książkę, to pomyślałam, że warto by było przenieść się w to miejsce w kulinarny sposób, zwłaszcza, że nie wymyślono jeszcze teleportu do ukochanych książkowych miejsc.

„Uczta Cierni i Róż”
to zbiór przepisów, który został ukazany w sposób przejrzysty i przemyślany. Swoją kulinarną przygodę rozpoczynamy od prostszych przekąsek
i deserów, by płynnie przejść do bardziej zaawansowanych dań, które mogłyby
pojawić się na stołach w Velaris czy nawet na ucztach Dworu Nocy. Każdy
rozdział ma swój charakter i wprowadza nas w inną część uniwersum, jakbyśmy za każdym razem otwierali drzwi
prowadzące do odmiennego zakątka Prythianu. Fabuła tej publikacji
nie opiera się na jednej linii narracyjnej, lecz na wędrówce przez miejsca i
motywy znane z cyklu. Czytelnik, a zarazem kucharz, porusza się między dworami,
porami roku i emocjami, jakie towarzyszyły bohaterom w kluczowych momentach ich
historii. Smaki stają się tu nośnikiem wspomnień, słodycz przeplata się z
goryczą, a proste dania kontrastują z bogatymi, niemal ceremonialnymi
potrawami. Choć inspiracja czerpana jest z fantastycznego świata, składniki i
sposoby przygotowania pozostają realistyczne. Chelsea Cole nie odstrasza
nadmiarem kulinarnej terminologii ani skomplikowanymi technikami. To książka,
która zachęca do eksperymentowania, nawet osoby niezbyt pewnie czujące się w
kuchni mogą spróbować odtworzyć atmosferę magicznej uczty.
„Uczta Cierni i Róż” to nie jest kolejna książka
kucharska z dopiskiem „inspirowana fikcją”. To dopracowana, przemyślana i pełna
serca pozycja, która potrafi zachwycić zarówno fanów Sarah J. Maas, jak i osoby
szukające niebanalnych przepisów. „Uczta Cierni i Róż” to zaproszenie do
kulinarnej przygody, takiej, w której
nie tylko jemy, ale też trochę śnimy na jawie. Oprawa wizualna dopełnia
całości. Zdjęcia i układ stron współgrają z klimatem książki, podkreślając jej
baśniowy charakter, ale nie dominując nad treścią. Wszystko zostało
zaprojektowane tak, by czytelnik mógł zarówno czytać, jak i korzystać z
przepisów w praktyce.









Komentarze
Prześlij komentarz