Recenzja Maggie Stiefvater „Niepokój”

 Drugi tom kultowej serii Wilkołaki z Mercy Falls!

Grace i Sam w końcu odnaleźli siebie nawzajem, ale czeka ich jeszcze trudna walka o to, by mogli pozostać razem. On będzie musiał rozliczyć się ze swoją przeszłością, a ona – stawić czoła coraz mniej pewnej przyszłości. Oba światy – wilków i ludzi – wzywają ich z ogromną siłą, ale też przerażają. Niepokój Grace i Sama wzmaga pojawienie się w ich gronie kolejnego wilka w ludzkiej skórze, Cole’a, który mierzy się z własnymi demonami.
Kochasz wilkołaki? Koniecznie wejdź do świata Mercy Falls. Ta seria książek jest dla ciebie!

 


Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania:  2025
Format: Książka
Liczba stron: 432
Cykl: Wilkołaki z Mercy Falls
Tom II

 

Czekanie jest niezwykle męczące, zwłaszcza kiedy człowiek na coś czeka, czas nagle zwalnia, każda godzina wydaje się wiecznością. Znacie to uczucie? Dzieje się tak, kiedy oczekuje się na kontynuacje książki, na której wam zależy. Całe szczęście w przypadku Wilkołaków z Mercy Falls tak się nie wydarzyło, bo mogłam sięgnąć po „Niepokój” od razu, kiedy zakończyłam lekturę pierwszego tomu. Drugi tom serii często nie dorównuje pierwszemu, potrafi gubić tempo, rozwlekać fabułę, czy tracić emocje. Bałam się rozczarowania, może nawet irytacji, ale całe szczęście nic takiego się nie wydarzyło.

Główną bohaterką książki autorstwa Maggie Stiefvater „Niepokój” jest Grace, to dziewczyna, która w dzieciństwie przeżyła traumę. Została zaatakowana przez sforę wilków, a jeden z nich  ją ocalił i zdawał się być blisko niej. Zupełnie, jakby jej strzegł, trudno się więc dziwić, że zafascynowała się tymi zwierzętami. Poznała Sama, a wraz z nim zupełnie inny świat. Sam przeszedł przez piekło, znów stał się człowiekiem, jednak teraz to Grace zaczyna przejawiać niepokojące objawy, pojawiają się gorączki, migreny i niepokojące przeczucia. Jej związek z Samem rozkwita, ale jej rodzice próbują ich rozdzielić. Sam próbuje poradzić sobie z nową rzeczywistością i odpowiedzialnością za sforę, do której dołącza tajemniczy nowy wilk – Cole. Pojawia się też Isabel, z którą Grace zbliża się po śmierci jej brata. Co teraz czeka Grace? Dlaczego zaczyna się czuć tak dziwnie? Czy Cole przyniesie im spokój, pomoc, czy jedynie kłopoty?

„Niepokój” to książka, która porusza do głębi. Z każdą stroną wciąga coraz mocniej, aż nie sposób się oderwać. Wracałam do zaznaczonych fragmentów, czytałam je wielokrotnie, z zachwytem nad stylem i emocjami, jakie wywołują. Bałam się rozczarowania kolejnymi tomami, sztucznego rozwinięcia i niewielkich emocji,  ale historia zaskoczyła mnie całkowicie. W połowie książki napięcie zaczęło rosnąć do tego stopnia, że naprawdę poczułam tytułowy niepokój. Teraz nie mogę przestać myśleć o tym, co wydarzy się w ostatnim tomie. Autorka świetnie wie, jak wprowadzać napięcie, tajemnice pojawiają się stopniowo, niektóre tylko są delikatnie zarysowane, inne wyczuwalne intuicyjnie, ale nie do końca nazwane. Czytelnik dostaje tylko fragmenty układanki, resztę musi dopowiedzieć sam, co wprowadza ekscytację.  „Niepokój” to jedna z tych książek, które zgrabnie ominęła klątwa drugiego tomu. Sposób, w jaki Maggie Stiefvater buduje świat, sprawia, że chce się go poznawać dalej i nie chętnie się go opuszcza. Styl autorki jest przystępny, lekki, ale nie banalny. Czyta się szybko, niemal bezwiednie, ani się człowiek obejrzy, już przewraca ostatnią stronę. Sama idea mówiąca o tym, że wilkołaki nie do końca wiedzą, jak działa ich świat, dodaje całej historii realizmu i głębi. To nie jest kolejna historia o potworach i ludziach, to opowieść o istotach zagubionych, szukających odpowiedzi, podobnie jak my.

 

W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a

Komentarze

Popularne posty