Recenzja Ashley Elston „Wygrywa pierwsze kłamstwo”

 Jeden z najgłośniejszych thrillerów 2024 roku!

Evie Porter prowadzi wymarzone życie miłej dziewczyny z amerykańskiego Południa. Ma kochającego chłopaka, dom z ogrodem i grono przyjaciół. Jest tylko jeden problem: Evie Porter nie istnieje.
Najpierw otrzymuje nową tożsamość: Evie Porter. Kiedy jej tajemniczy szef, pan Smith, podał jej to imię i miejsce zamieszkania, Evie stara się dowiedzieć jak najwięcej o miasteczku i jego mieszkańcach. Następnie pojawił się cel: Ryan Sumner. Ostatnim elementem układanki jest wykonanie pracy.
Evie nie może popełnić błędu, zwłaszcza po tym, co wydarzyło się ostatnim razem. Jednak kiedy w miasteczku pojawia się nowa kobieta, jej prawdziwa tożsamość zostaje zagrożona. Stawka tej gry jest wysoka – teraz Evie Porter musi być o krok przed swoją przeszłością, jednocześnie nie tracąc szansy na to, by mieć jakąkolwiek przyszłość.
Ta książka ma wszystko, co powinien mieć dobry thriller: fałszywe tożsamości, tajemniczego zleceniodawcę oraz grę w kotka i myszkę, która do końca lektury trzymała mnie w niepewności. Reese Witherspoon
 


Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania:  2025
Format: Książka
Liczba stron: 368

 

Ashley Elston, autorka znana dotąd z powieści młodzieżowych, z przytupem wkroczyła na grunt literatury dla dorosłych, prezentując thriller, który zachwycił czytelników za oceanem i szturmem zdobywa listy bestsellerów. „Wygrywa pierwsze kłamstwo” to misternie skonstruowana, wielowarstwowa intryga, której sercem jest kobieta, która… nie istnieje.  Niektóre książki czyta się tak, jakby w środku była bomba, sięgasz po nie powoli, ostrożnie, z napięciem w każdym mięśniu. Bywaja też takie, które wybuchają od razu i nie przestają buzować aż do ostatniej strony. „Wygrywa pierwsze kłamstwo” Ashley Elston to właśnie taka historia, jeden z tych thrillerów, po które sięgasz „na chwilę”, a kończysz… kilka godzin później, z szumem w głowie i jednym pytaniem: komu tu właściwie można zaufać?

Główną bohaterką książki autorstwa Ashley Elston pod tytułem „Wygrywa pierwsze kłamstwo” jest Evie Porter,  a raczej kobieta, która się pod nią podszywa. Wprowadza się do bajkowego domu swojego chłopaka Ryana w Lake Forbing. Z pozoru wszystko wydaje się idealne: miłość, spokój, stabilizacja, ale pod tą lśniącą powierzchnią kryje się niebezpieczna gra, a Evie nie jest zwykłą kobietą, tylko zawodową oszustką działającą na zlecenie tajemniczego pana Smitha. Przeszłość w postaci niejakiej Lucci Marino wraca szybciej, niż bohaterka mogła się spodziewać  i zmusza ją do walki. Jej życie to układanka złożona przez kogoś innego, ale kiedy na tej perfekcyjnej fasadzie zaczynają pojawiać się rysy, napięcie rośnie. Bo w tej historii nie chodzi tylko o kłamstwa. Chodzi o przetrwanie.

„Wygrywa pierwsze kłamstwo” to thriller z najwyższej półki, perfekcyjnie skonstruowany, dynamiczny, z bohaterką, która nie przestaje zaskakiwać. Ashley Elston konstruuje fabułę jak utalentowana architektka napięcia, akcja toczy się dwutorowo, obserwujemy aktualne wydarzenia z życia Evie oraz sięgamy w przeszłość, gdzie krok po kroku poznajemy, kim naprawdę była i jak została mistrzynią manipulacji. To nie klasyczny thriller z trupem w szafie, to inteligentna gra w iluzję i tożsamości, gdzie każde słowo może być początkiem nowego kłamstwa. Forma powieści celowo buduje dezorientację, podtrzymuje atmosferę niepokoju i niepewności. Narracja pierwszoosobowa sprawia, że czytelnik patrzy na świat oczami Evie, wchodząc głęboko w psychikę bohaterki.  Bez zwątpienia mogę napisać, że jest to postać złożona, moralnie niejednoznaczna, budząca jednocześnie podziw, współczucie i niepokój. Nie jest czarnym charakterem, ale z pewnością nie można jej nazwać ofiarą. „Wygrywa pierwsze kłamstwo” to także postacie drugoplanowe, zwłaszcza Devon, genialny pomocnik Evie, oraz sam pan Smith, czająca się w cieniu figura, która pociąga za wszystkie sznurki. Ich obecność wzmacnia atmosferę zagrożenia i nieufności, potęgując wrażenie, że bohaterka jest jedynie pionkiem w większej rozgrywce. Ashley Elston udowadnia, że nie tylko zna się na pisaniu, ale również potrafi zaskakiwać i trzymać w napięciu. Jeśli szukasz thrillera, który nie tylko wciąga, ale i zmusza do myślenia to „Wygrywa pierwsze kłamstwo” to lektura, po którą warto sięgnąć. Kłamstwo bywa silniejsze niż prawda, zwłaszcza to pierwsze.


W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a

Komentarze

Popularne posty