Recenzja Paweł Zbroszczyk „Dar anomalii. Tom III”
Z cyklu mądrości życiowe Pieprza: „Dobre uczynki są jak pierogi z jagodami. Napchasz nimi nawet największego wroga”.
Czy stary gnom ma rację?
Po pokonaniu Pernikokta i brawurowej
ucieczce z wysp Szkarłatnej Królowej Bren oraz jego towarzysze znów są wolni.
Chłopak pragnie odzyskać swojego przyjaciela Lebę i oddzielić Styksa od jego
Parkanina za pomocą potężnego rozkazu. Niestety wiedzę o tym, jak go utworzyć,
posiada najbardziej szalona osoba w Estepii.
Spowite zdradliwym mrokiem podziemia i rozświetlone blaskiem kryształów miasta
Yer Osti kryją więcej, niż ktokolwiek się spodziewa. Być może litość okazana
niegdyś najpotężniejszym, dziś zdanym na cudzą łaskę istotom sprawi, że pośród
wojennej pożogi nie runą mury ostatniej nadziei. A najważniejszą lekcją, jaką
Bren otrzyma od losu, będzie ta dotycząca serca. Czasem nie ma nic
trudniejszego, niż otworzyć je na innych pośród szerzącego się zła i
dojmującego smutku żałoby.
Oto przed czytelnikami widowiskowe i pełne najpotężniejszej magii zwieńczenie
trylogii Daru anomalii. Trzymajcie się mocno, bo to, co się wydarzy, może
zrzucić nie tylko was z fotela, ale i niejedną koronę z głów władców mrocznego
świata.
Wydawnictwo:
Elfickie
Rok
wydania: 2025
Format:
Książka/ wydanie z barwionymi brzegami
Liczba
stron: 550
Cykl:
Dar anomalii
Tom
III
„Dar anomalii. Tom III” to finał cyklu, który zasługuje na osobną półkę w domowej biblioteczce. Zapewne pamiętacie moje entuzjastyczne reakcje po lekturze dwóch pierwszych tomów tej serii. Z ogromną przyjemnością mogę dziś potwierdzić: trzeci tom tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym na polskim rynku fantastyki. Paweł Zbroszczyk stworzył świat, do którego chce się wracać, postacie, których nie chce się opuszczać i opowieść, która porusza wszystkie struny emocjonalne. Mam nadzieję, że to nie koniec jego twórczej drogi i już niedługo znów będziemy mogli zatopić się w jego wyobraźni.
„Dar anomalii. Tom III” ukazuje, że Estepia staje się tu pełnoprawnym bohaterem. Nie tylko tłem dla wydarzeń, ale żyjącym, niepokojącym organizmem pełnym intryg, niedopowiedzeń i pęknięć. Autor znów zabiera nas w podróż przez swój świat, ale tym razem czuć w nim więcej niepokoju, więcej chaosu i człowieczeństwa. Bren dojrzał, a autor dojrzał razem z nim. To już nie tylko opowieść o chłopaku, który uczy się magii i świata, ale o bohaterze rozdartym między sercem, a obowiązkiem. Takim, którego wrogowie zaczynają przypominać dawne odbicia w lustrze, a przyjaciele nie zawsze stoją tam, gdzie powinni. Przez podziemia Yer Osti, przez ślepe uliczki polityki, zdrady i poświęcenia. Wisienka na torcie wśród fantastycznych książek.
„Dar anomalii. Tom III” autorstwa Pawła Zbroszczyka to finał, jakiego nie powstydziłaby się żadna światowa saga. Autorowi udało się utrzymać intensywność emocji, dynamikę akcji i głębię wykreowanego świata na równym, niezmiennie wysokim poziomie. To coś, co nie zdarza się często, a już na pewno nie przy debiutujących twórcach. Książka skrzy się humorem, mądrością i błyskotliwymi dialogami. Znów zanurzamy się w świat magii, moralnych dylematów, bezlitosnych zmagań między światłem, a ciemnością i nieodmiennie towarzyszymy bohaterom, których pokochaliśmy od pierwszych stron. „Dar anomalii. Tom III” ukazuje jak wśród bohaterów zarówno ludzkich, jak i fantastycznych, dostrzegamy tych, którzy popełniają błędy, doświadczają słabości, reflektują nad upływem czasu i ulotnością życia. Dwa pierwsze tomy "Daru Anomalii" pochłonęłam w klasycznej wersji. Trzeci był z barwionymi brzegami, miał w sobie coś więcej niż tylko treść. Estetyczna oprawa to prawdziwa uczta dla oka, tarcza widniejąca na brzegach idealnie oddaje klimati i symbolicznie obrazuje walkę, która rozgrywa się na kartach tej powieści. I choć „nie szata zdobi człowieka”, książki to nie ludzie, tu można się pozachwycać. Narracja prowadzona jest z ogromną swobodą, a tempo opowieści nie pozwala ani na moment nudy. Fabuła galopuje, zaskakuje i chwyta za serce, aż do samego, emocjonującego zakończenia.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a





Komentarze
Prześlij komentarz