Recenzja Michelle Hodkin „Tajemnica”
Światowy
bestseller czytany przez miliony czytelniczek zakochanych w parze bohaterów.
Każdy kryje w sobie tajemnicę, wystarczy ją obudzić.
Kim jest Mara Dyer?
W tajemniczych okolicznościach giną dwie dziewczyny, przyjaciółki głównej
bohaterki. Wygląda na to, że ich śmierć została przepowiedziana, ktoś wiedział
co si się wydarzy.
Powieść z paranormalnym twistem i przesłaniem: pozory mylą. Spodoba się
nastolatkom płci żeńskiej, szczególnie, że główna bohaterka – wbrew przestrogom
- zakochuje się w najbardziej nieodpowiednim i intrygującym chłopaku ze szkoły.
Wydawnictwo: Storylight
Rok wydania: 2024
Format: Książka
Liczba stron: 412
Cykl: Mara Dyer
Tom I
„Tajemnica” zaintrygowała mnie nie tylko opisem wydawcy,
ale także przepiękną szatą graficzną. Wznowienie, jakiego podjęło się
Wydawnictwo Storylight wpadło w moje dłonie, dzięki temu mogłam poznać
intrygującą historię. Klimat tej powieści jest zupełnie inny niż
większości książek dla młodzieży, jest bardzo mroczny, o czym można się przekonać
już na samym początku lektury. Czasem aż ciarki przeszły mi po plecach, nie
martwcie się to także fantastycznie wykreowana historia miłosna, która mnie
zachwyciła. Wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z książką Michelle Hodkin,
dlatego też zastanawiałam się, czy jej styl przypadnie mi do gustu.
Główną bohaterką książki autorstwa Michelle Hodkin pod
tytułem „Tajemnica” jest Mara Dyer przeżyła straszny wypadek, jednak jej
przyjaciele nie mieli tyle szczęścia. Po tych wydarzeniach musi poradzić sobie
ze stresem pourazowym, dlatego jej rodzice chcą ofiarować im nowy początek. Podjęli
decyzję o przeprowadzce na Florydę, gdzie Mara będzie pobierać naukę w
prywatnej szkole, może przestanie mieć halucynacje, czy też ataki paniki.
Powinna odżyć, nie żyć ciągle śmiercią jej najlepszych przyjaciół. Powinno, ale
czy tak będzie? Nauka w Croyden sprawia, że jej uwagę na siebie zwraca
tajemniczy chłopak. Noah Shaw sprawia wrażenie człowieka oderwanego od
rzeczywistości, nie pasującym do otoczenia. Czy dziewczynie uda się otrząsnąć z
tych wydarzeń? Czy Noah faktycznie jest niebezpieczny? Co przyniesie im
przyszłość?
„Tajemnica” to ciekawa książka, która potrafiła zrobić mi papkę z mózgu, bowiem często zastanawiałam się, co tam się właściwie dzieje. To było niesamowite. Mara miała zespół stresu pourazowego po wypadku, w którym uczestniczyła wraz z przyjaciółmi. Budzi się w szpitalu nic nie pamięta, jest zdezorientowana, cierpi na halucynacje, słyszy głosy, ma koszmary, tylko czy to nie są wspomnienia? To bardzo ambitne ze strony autorki, że nie tylko naznaczyła bohaterkę przykrymi doświadczeniami, ale także nie zamiotła tego pod dywan. Jest na wskroś romantyczna i intrygująca, zdecydowanie wciągnęłam się od początku do końca i nie spodziewałam się, że ta książka tak mi się spodoba. Autorka sprawiła, że przez cały czas byłam tak zaintrygowana tą historią, że nie mogłam się doczekać, aż skończę i otrzymam odpowiedzi. „Tajemnica” jest oparta na grozie, niedopowiedzeniach, wydarzenia zdają się być osnute zagadką, a przy tym wszystkim można znaleźć tutaj sporo dobrego humoru. Przeszłość podąża za bohaterką, gdziekolwiek się uda. Mara zdaje sobie z tego sprawę, gdy jej rzeczywistość zaczęła się łamać, a ona powątpiewać w zdrowy rozsądek. Granice między rzeczywistością, a fantazją zaczynają się zacierać.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m ow a





Komentarze
Prześlij komentarz