Recenzja Hugh Howey „Silos”
Gdy świat został skażony, ludzie zamieszkali pod ziemią w ogromnej wielopoziomowej konstrukcji zwanej silosem. Nie wiedzą skąd się tam wzięli, ile czasu już tam są oraz dlaczego świat na zewnątrz jest dla nich zabójczy. Ich życie opiera się na kłamstwach, tajemnicach, ciągłych nakazach i zakazach, a najwyższą z kar jest wyjście na zewnątrz.
Po tym, jak poprzedni szeryf opuścił silos, Juliette, mechanik z głębin, nagle
i w niewytłumaczalny sposób zostaje awansowana na szefa organów ścigania. Nie
zważając na zwyczaje, których powinna przestrzegać, Juliette odkrywa ślady
spisku, a podążanie tym tropem może wszystkich doprowadzić do śmierci.
Na podstawie serii „Silos” powstał serial z Rebeccą Ferguson w roli głównej.
Wydawnictwo: Altobook
Rok wydania: 2024
Format: Książka
Liczba stron: 624
Cykl: Silos
Tom I
„Silos” wprowadza nas do postapokaliptycznego świata, w
którym ocaleni z katastrofy, która sprawiła, że ziemia i atmosfera nie nadawała
się do zamieszkania, gromadzą się pod ziemią w gigantycznym silosie. Pisanie takiej
tematyki to powolne narastanie ciepła, palące, gdy nagle staje się płomieniem.
Świat, który sprawia wrażenie solidnego, ciężkiego, o twardych krawędziach,
zespolony z bohaterami. Jest to historia ludzkości walczącej o przetrwanie,
znajdującej się na krawędzi. Świat zewnętrzny stał się nieprzystosowany, widok
na niego jest ograniczony, mówienie o nim jest zabronione. Zawsze znajdą są
tacy, którzy mają nadzieję i marzą. To niebezpieczni ludzie, mieszkańcy, którzy
swoim optymizmem zarażają innych, ich kara jest prosta. Otrzymują dokładnie to,
czego pragną: mogą wyjść na zewnątrz. Jaki będzie rezultat takich działań?
Główną bohaterką książki autorstwa Hugh Howleya pod
tytułem „Silos” jest Juliette, dziewczyna pełni rolę mechanika na niskich
pokładach, jednak z niewytłumaczalnych przyczyn zostaje awansowana. Poprzedni
szeryf opuścił silos, a jego miejsce zastąpiła właśnie ona. Czy poradzi sobie,
jako szef organów ścigania? Czy uda jej się odkryć, co się dzieje w silosie? Co
jeśli okaże się, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda? Silos to hierarchia,
w której ważni i wpływowi ludzie mieszkają na górze, a pracownicy, na przykład
mechanicy – na dole. Utrzymanie porządku jest sprawą najwyższej wagi, co ma
sens, biorąc pod uwagę, że tysiące ludzi żyje w ciasnych warunkach i przy
ograniczonych zasobach.
„Silos” opowiada historię z ograniczonego punktu
widzenia. Na początku poznajemy tylko kilka postaci,później autor poszerza tę
liczbę, ukazując różne osobowości i perspektywy. Howey wykorzystuje dobrze znany bunt, zła w
rządzie w nowym otoczeniu, aby stworzyć żywą, twardą perspektywę na przyszłość.
Przez długi czas ten system funkcjonował jak dobrze naoliwiona maszyna, aż do
momentu, w którym doszło do konfrontacji młodej kobiety o silnej woli, która
nie boi się zgłębiać tajemnic tego schronu, który w pewnym stopniu może być więzieniem,
z równie upartym urzędnikiem. Co jest lepsze bezpieczeństwo i ochrona, czy prawda
i potencjalna dewastacja? Odpowiedź na to pytanie nie jest taka prosta. Howey
ma dar do powściągliwej prozy, jasnym, prostym językiem oddaje subtelność
emocji i akcji. Każda decyzja służy przetrwaniu, dla ludzi świat zewnętrzny
stał się trujący, patrzenie na niego jest nieistotne, a mówienie o nim jest
zabronione. „Silos” to dobra powieść dystopijna, taka, która
sprawia, że myślisz o niej przez wiele dni, wkrada się do twojej głowy. Ma dość
oryginalną koncepcję, która daje do myślenia. Bardzo mi się podobała i polecam
ją wszystkim miłośnikom dystopii.

.png)



Komentarze
Prześlij komentarz