Recenzja Paweł Zbroszczyk „Dar anomalii. Księga druga”
Bezsenni to potężne istoty, które zsyłają magicznych
posłańców, a ci wnoszą w światy brakujące pierwiastki dobra bądź zła.
Nawet najwyżsi mogą jednak popełnić błąd.
W Estepii wybucha gorączka taurynu. Rzadki kryształ jest cenniejszy od armii,
władzy i koneksji, może uczynić posiadacza silniejszym od cesarza. Stanowi
śmiertelne zagrożenie dla magicznie uzdolnionych – blokuje magię. Podczas gdy
Bren i Leba wciąż uciekają przed piewcami, rozwijając nadnaturalne zdolności
oraz odkrywając niewiarygodne miejsca Estepii i świata Parkan, Styks,
przesiąknięty złem posłaniec, usiłuje zdobyć tauryn, by zagrozić cesarzowi. Ma
również inny przerażający cel: nie spocznie, dopóki nie zgładzi wszystkich
Bezsennych.
W obliczu nadciągającej katastrofy Bren będzie musiał wziąć głęboki wdech i
zanurzyć się w lodowate odmęty nieznanego. Czy w dawnym łotrze i złodziejaszku
istnieje wystarczający pierwiastek dobra, by Estepia nie pogrążyła się w
chaosie?
Czytelnik ma świetne życie. To nie on musi się odważyć wraz z bohaterami, za to
obserwuje, spija i ocenia. Pisarz natomiast zabawia się w stwórcę, wiedząc, że
może się to skończyć uwielbieniem lub wzgardą. Paweł Zbroszczyk gra w tę grę
absolutnie poważnie i bardzo umiejętnie. A upadki i wzloty jego postaci z
każdym tomem sięgają bliżej gwiazd i głębiej w mrok.
Wydawnictwo: Wydawnictwo
Elfickie
Rok wydania: 2024
Format: Książka
Liczba stron: 438
Cykl: Dar anomalii
Tom II
Nie zapomnę mojego pierwszego spotkania z twórczością Pawła
Zbroszczyka, nie mogłam przestać myśleć o niczym innym, jak jego debiutancka
książka. Od tej chwili minęło wiele czasu, doczekałam się jednak książki „Dar
anomalii. Księga druga”. Nie mogłam się doczekać, aby po raz kolejny wyjść na
spotkanie bohaterom Brenie i Lebie. Z początku zastanawiałam się, czy może nie
będę czegoś pamiętała, jednak podczas lektury moje obawy okazały się bezpodstawne.
Paweł Zbroszczyk z przedstawieniem swojego uniwersum i bohaterów trwale
zagościł w mojej głowie. Okładka drugiego tomu przypadła mi do gustu równie
mocno, jak ta ukazująca nam poprzedni. Grafika jest niesamowita, a ja bardzo
lubię mieć takie perełki w swojej kolekcji. Opis powieści utwierdził mnie w
przekonaniu, że nie powinnam zbyt długo czekać i zwlekać, zanim zacznę czytać
książkę.
„Dar anomalii. Księga
druga” opowiada historie dwójkę kluczowych bohaterów, przedstawiciela rasy
Parkaninów, posiadającego skrzydła Leba. Drugim jest drobny cwaniaczek walczący
o lepsze życie i przede wszystkim przetrwać w trudnych czasach. Bren wiedział,
że za pewne marzenia trzeba będzie słono zapłacić. Spotkanie tej dwój
zapoczątkowało serię wydarzeń, obecnie robią wszystko, aby uciec przed piewcami,
jednocześnie trenując rozwijając swoje nadnaturalne umiejętności. W Estepii
rozszalała się gorączka taurynu, kryształ może śmiertelnie zagrażać użytkownikom
magii, jest w stanie ją blokować. Ma większą wartość niż władza i armia gotowa
ruszyć na najmniejsze skinienie. Nie może wpaść w ręce nieodpowiedniej osoby,
Styks chce zagrozić samemu cesarzowi, a także chce za wszelką cenę pozbyć się Bezsennych.
Czy mu się to powiedzie? Czy Lebie i Brenowi uda się ogarnąć ten cały chaos?
Czy Estepiia ocaleje?
„Dar anomalii. Księga druga” jest historią, która sprawiła, że w mojej głowie powstał chaos, z którym tak mężnie walczyli bohaterowie. Po lekturze zastanawiałam się, co powinnam przekazać w recenzji, jak najlepiej ukazać swoje wrażenia, emocje i zaskoczenie, które autor zaserwował nam na końcu powieści. Paweł Zbroszczyk jest pisarzem, który potrafi zaskoczyć czytelnika nagłymi zwrotami akcji, nigdy do końca nie ukazując wszystkich posiadanych kart. To niezwykle utalentowany twórca, który nie poprzestał na jednym obrazie fantastycznej kreacji, pokusił się o stworzenie kilku i to w taki sposób, że żaden nie przekreślał, nie zdominował innego. Podczas czytania czułam zaciekawienie przedstawioną historią przez cały czas, nie odczuwałam negatywnych emocji, chciałam poznać, jak najwięcej szczegółów, dowiedzieć się, jak zakończy się książka. „Dar anomalii. Księga druga” ukazuje wspaniały magiczny system, za magię trzeba zapłacić, a cena jest niesamowicie wysoka, czy jest tego warta? Sama nie wiem, czy bym się na nią zdecydowała, zwłaszcza, że nie byłoby żadnej gwarancji na rodzaj posiadanej zdolności. Paweł Zbroszczyk jest niezwykle pomysłowym człowiekiem, o czym świadczy podróż, w jaką wysłał czytelnika, a ja gwarantuję, że nie będziecie chcieli z niej powrócić.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a





Komentarze
Prześlij komentarz