Recenzja Neal Shusterman „Podzieleni. Unwind”
Pierwszy tom kultowej dystopii young adult autora bestsellerowych Kosiarzy!
Troje nastolatków walczy o przetrwanie i o siebie nawzajem…
Po długiej i krwawej drugiej wojnie domowej armie zwolenników życia i tych
opowiadających się za wyborem doszły do porozumienia i uchwalono „Ustawę za
życiem”. Chroniła ona ludzką egzystencję od chwili poczęcia do trzynastego roku
życia. Jednak między trzynastymi a osiemnastymi urodzinami rodzic mógł
zdecydować o „rozszczepieniu” swojego dziecka, czyli podzieleniu na narządy i
części, które przekazywano do przeszczepu. Ten proces według władz państwa
gwarantował zdrowie społeczeństwa, a także bezpieczeństwo. Osobniki niechciane
lub sprawiające kłopoty były eliminowane, jednak formalnie nie umierały.
Connor się buntował, więc rodzice podpisali zlecenie rozszczepienia.
Mieszkająca w domu dziecka Risa została wysłana do ośrodka transplantacyjnego
ze względu na cięcia budżetowe. A Lev, dziesiąte dziecko w religinej rodzinie,
już od urodzenia miał zostać poświęcony w ofierze. Kiedy tej trójce udaje się
uciec z transportu, rodzi się w nich nadzieja, że jeszcze nie wszystko
stracone. Muszą tylko przetrwać do swoich osiemnastych urodzin. To bardzo
długo, jeśli ten czas mają spędzić w ukryciu…
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2024
Format: Książka
Liczba stron: 432
Cykl: Podzieleni
Tom I
Wielu autorów pisząc swoje powieści tworzy niesamowite światy,
barwne postacie, a czasami niezwykle szokująca wizję przyszłości. Neal
Shusterman należy do tych twórców, którzy mają niecodzienny, zupełnie inny
pogląd. Potrafi szokować, zastraszać, miażdżyć, łamać serca, by następnie nami
poruszyć. Ile warte jest życie ludzkie? Czy mamy prawo decydować o innych, bo
są niewygodni, czy nie mieszą się w ramach przyjętych przez system norm? Do
pewnego czasu możesz cieszyć się bezpieczeństwem, a co będzie dalej? Tego nigdy
nie można mieć pewności. Termin rozszczepienie na długo zapadnie w mej pamięci
i jestem pewna, że nie jedynie mnie. „Podzieleni. Unwind” to wizja przyszłości,
w której ważne jest zdrowe społeczeństwo i bezpieczeństwo, co się za tym kryje?
Jacy ludzie powinni istnieć, a jacy nie?
Akcja powieści Neala Shustermana pod tytułem „Podzieleni.
Unwind” rozgrywa się w Ameryce, która podnosi się po długiej wojnie domowej.
Rozgrywała się pomiędzy obrońcami życia, a tymi, którzy chcieli mieć prawo
wyboru. Tak powstała „Ustawa za życiem”, która gwarantowała bezpieczeństwo i
ochronę człowiekowi od poczęcia do trzynastego roku życia. Po tym okresie o losie
człowieka decydowali rodzice. Pierwszym bohaterem jest Connor, jego rodzice nie
potrafią sobie z nim poradzić. Bardzo się buntował, był inny, porywczy, nie
robił tego, czego od niego oczekiwano, dlatego zdecydowano, że powinien zostać
rozszczepiony. Risa nie miała rodziców, przebywała w domu dziecka, który nie
miał zbyt dużego budżetu, dlatego zdecydowano, że powinna trafić do ośrodka
transplantacyjnego. Trzecim bohaterem jest Lev, dorastał w wielodzietnej rodzinie,
dla której religia była bardzo ważna, według niej dziesiąte dziecko powinno się
złożyć w ofierze. Każde z trójki bohaterów zostało skazane na rozszczepienie. Bohaterowie
mają odmienne zdanie na ten temat, czasami wystarczy iskra, aby rzucić się do
ucieczki przed nieludzkim systemem i ustawą, z której niewiele przyszło
dobrego. Jak przetrwać ten czas do pełnoletniości?
„Podzieleni. Unwind” to pierwszy tom cyklu, który
zrobił na mnie ogromne wrażenie. Między trzynasty, a osiemnastym rokiem życia
opiekun, rodzic, czy nawet państwo trzymające pieczę nad domami dziecka,
sierocińcami może podjąć decyzję na temat rozszczepienia i dalszej egzystencji
dziecka. Rozszczepienie to nic innego, jak oddanie jego ciała dla innych
obywateli, którzy bardziej tego potrzebują i nie stwarzają problemów. Co czuje
dziecko, które słyszy, że czeka je taki los? Czy myśli, że jest niewystarczająco
dobre, że jego życie nie ma najmniejszej wartości i sensu? Neal Shusterman
potrafi stworzyć historie, które dotykają czytelnika, ciekawią i wpływają na
jego emocje i postrzeganie świata. Gdzie tutaj miejsce na moralność? Czy to
możliwe, że całkowicie zniknęła z ludzkich serc? „Podzieleni. Unwind” to bardzo
dobrze napisana książka, która wciąga i nie pozwala na zapomnienie, czy
odłożenie jej na półkę. To bardzo realistyczny twór, przepełniony ciekawymi
bohaterami, których życie doświadcza. Warto dać pochłonąć się tej destrukcyjnej
wizji świata, obserwując rozwój postaci, a także sytuacji. Wydawnictwo zadbało
o atrakcyjny wygląd książki, okładka daje charakterystyczny przekaz, czasami
ludzie sami dla siebie stają się potworami. Czy powinniśmy się obawiać
przyszłości?
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a





Komentarze
Prześlij komentarz