Recenzja Paulina Hendel „Demon”
„Demon” to wciągająca książka pełna grozy wywołującej
dreszczyk emocji. To brawurowe zakończenie historii Huberta, czyli zwykłego
chłopaka, który pewnego dnia znalazł się w świecie po Apokalipsie. W efekcie
musiał zmierzyć się z niewyobrażalnymi strachami oraz potworami. Na przestrzeni
poprzednich czterech powieści (kolejno „Strażnik”, „Tropiciel”, „Łowca” i
„Wysłannik”) główny bohater odkrywał zasady, jakie rządzą światem, do którego
wrzucił go los, a także zdobywał sprzymierzeńców. Udało mu się pojąć, jak
rozróżnić potwory w ludzkiej skórze od prawdziwych, godnych zaufania
przyjaciół.
W „Demonie” Paulina Hendel zamyka opowieść o Hubercie. Bliscy powiernicy
chłopaka nie są do końca pewni, czy można zaufać Orłowskiemu. Ten ostatni jest
bardzo tajemniczy i niechętnie podejmuje rozmowę, a jeszcze gorzej reaguje na
zadawane mu pytania. Ale czy to prawda, że to właśnie on zobaczył przyszłość?
Czy będzie chciał uniknąć wojny?
Krótki przystanek w Grocie okaże się być początkiem ostatecznego starcia.
Kompania Huberta dowodzona przez enigmatyczną Zuzę odkryje następne sekrety. To
one są kluczem do rozwiązania zagadki na temat Apokalipsy i nieoczekiwanej
przemiany świata, do którego wrzucił ich los. Powiadają, że gdy duchy krążą
między ludźmi, to idealna pora na żniwa i o tym właśnie opowiada „Demon”.
Bohaterowie wstąpią na ścieżkę, która ma zaprowadzić ich do Wiatrołomu. To
właśnie tam prowadzą wszystkie drogi. Czy Hubert w końcu odnajdzie tego, który
może wszystko zmienić? Może jednak zasłyszane bajki okażą się w rzeczywistości
mniej straszne?
„Demon” Pauliny Hendel opowiada o nadejściu powodzi – oraz o przybyciu diabła.
Hubert nie ma wiele czasu na odkrycie odpowiedzi, a pytania cały czas go
dręczą. Czy uda mu się uratować tych, którzy są dla niego drodzy? Co, jeśli
demony jednak wygrają tę walkę?
Wydawnictwo: We need Ya
Rok wydania: 2023
Format: Książka
Liczba stron: 608
Cykl: Zapomniana Księga
Tom V
Lubicie książki, które potrafią wywołać w was nie tylko
dreszcz ekscytacji, ale także grozy? Paulinie Hendel udało się stworzyć właśnie
takie połączenie w swoim cyklu Zapomniana Księga. „Demon” to ostatni i zarazem piąty tom
przedstawiający historię Huberta, który przez przypadek znalazł się w zupełnie
innej rzeczywistości. Może to wydać się Wam zaskakujące, zapewne nie raz
spotkaliście się z podobnym motywem podczas czytania książek, ale czy łatanie świata,
kreowanie nowej rzeczywistości po Apokalipsie nie brzmi ekscytująco? W życiu
przyjdzie nam się zmierzyć z wieloma różnymi sprawami, także z własnym lękiem,
demonami, czy problemami, które nie zawsze można rozwiązać łatwo. Bardzo
chciałam sięgnąć po tą książkę i
Głównym bohaterem książki autorstwa Pauliny Hendel pod
tytułem „Demon” jest Hubert, obudził się w świecie, który podnosił się po
upadku, po apokalipsie. Trudniejsze i bardziej zaskakujące było to, że bestie
znane ze słowiańskich legend powróciły i zaczęły walczyć, atakować i straszyć
ludzki. Chłopak miał problemy z przystosowaniem się w zupełnie nowej sytuacji,
co nie było dziwne zważywszy na to, że słowiańskie stwory powróciły do życia.
Całe szczęście, że sobie poradził i zaczął pomagać innym, nawiązywać relacje.
Pojawił się pewien chłopak, który nie wzbudził w wielu osobom zaufania, jednak
Hubert dał mu szansę. Wierzył, że jego obecność może mu pomóc, wizje bywają
nieznośne, nieprzewidywalne, momentami chaotyczne. Czy wojna zbliża się
wielkimi krokami? Co będzie wtedy? Czy uda się ocalić ludzi?
„Demon” to książka, która zaskakuje, nie spodziewałam się tego, że autorka zostawi sobie drogę ku temu, aby ponownie powrócić do wykreowanego świata. Paulina Hendel potrafi sprawić, że nie można oderwać się od jej powieści. Czaruje słowem, myślę, że rzuca na czytelnika zaklęcie, które sprawia, że jej historie wciągają do ostatniej kropki. Po nich świat nie jest już taki sam, wyrusza się w miasto, a słowiańskie potwory zdają się kroczyć w mroku. Z każdym spotkaniem to wrażenie się umacnia, czytając powieść Hendel odczuwa się niesamowitą przyjemność, czas biegnie dwa razy szybciej, a książki nie chce się tak szybko kończyć. Wielu czytelników właśnie z tym się zmaga, z ogromną chęcią poznania zakończenia i delektowaniem się lekturą. „Demon” ukazuje, jak duże postępy zrobiła autorka od jej pierwszej książki, to była przyjemność kroczenia tą samą ścieżką. W powieści dzieje się wiele, akcja jest bardzo dynamiczna i nie ma w niej czasu na nudę. Okładka jest piękna i przyciąga wzrok, cieszę się, że jest w moim posiadaniu. Gwarantuje, że kiedy rozpoczniecie tą książkę, nie będziecie potrafili się z nią pożegnać.






Komentarze
Prześlij komentarz