Recenzja Nicole Fiorina „Zgasłe dusze”
Zanurz się w tajemniczym świecie Weeping Hollow. Poznaj
historię zakazanej miłości,
pełną pogańskiej magii, sekretów i mroku.
Weeping Hollow skrywa nie tylko mroczne tradycje i przerażające przesądy.
Wkrótce po urodzeniu Fallon Grimaldi zostaje zabrana z domu rodzinnego.
Dwadzieścia cztery lata później wraca do miasteczka, aby zaopiekować się ostatnim
żyjącym krewnym. Historie o tym miejscu, które dotąd znała jedynie z opowieści,
zdają się być zbyt niepokojące, by mogły być prawdziwe. W Weeping Hollow władzę
sprawuje zgromadzenie starszyzny, a obcy nie są mile widziani. Jednak Fallon z
determinacją pragnie poznać prawdę o swoim pochodzeniu, nie zważając na żadne
przeszkody.
Nazwisko Blackwell oznacza ciemność i śmierć, a na Julianie od setek lat ciąży
klątwa. Gdy Fallon spotyka mężczyznę, nie potrafi wytłumaczyć nieodpartej siły
przyciągającej ich do siebie, jakby spotkali się już wcześniej.
Wszystko się zmienia, gdy miasteczkiem wstrząsa seria tajemniczych morderstw, a
życie Fallon jest zagrożone.
Jaką mroczną tajemnice z przeszłości skrywa Weeping Hollow? Czy uczucie, które
łączy dwójkę pozornie obcych sobie ludzi, może przełamać przekleństwo, które
dręczy mieszkańców od wieków?
Prastara klątwa. Zakazana miłość. I mrożąca krew w żyłach opowieść. „Zgasłe
dusze”, pierwszy tom serii Tajemnice Weeping Hollow autorstwa Nicole Fioriny to
pełna intensywnych uczuć, niepokojąca i wciągająca historia, od której nie
będziecie umiały się oderwać.
Wydawnictwo: Niegrzeczne
Książki
Rok wydania: 2023
Format: Książka
Cykl: Tajemnice Weeping
Hollow
Tom I
„Zgasłe dusze” to historia, którą musisz przeczytać, trudno
znaleźć odpowiednie słowa, aby opisać, jak piękna, magiczna i tajemnicza jest.
To nie jest typowy romans, o którym za chwilę zapomnicie, to dużo więcej. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością
Nicole Fioriny, ale już teraz wiem, że z pewnością nie było ostatnie. Chciałam
zwiedzić o tajemnicze miasteczko Weeping Hollow, zobaczyć czy będzie miejscem,
w którym chciałabym zamieszkać. Uwielbiam motyw klątwy, zakazanej miłości w
książkach, dlatego też nie wyobrażałam sobie, aby nie sięgnąć po tą historię.
Jesteście gotowi na wciągającą lekturę?
Główną bohaterką książki autorstwa Nicole Fioriny pod
tytułem „Zgasłe dusze” jest Fallon Grimaldi, dziewczyna postanowiła powrócić do
rodzinnego miasta. Jej dziadek się rozchorował i prosił, aby się pojawiła w
Weeping Hollow. To miejsce owiane jest tajemnicą, wydaje się być ukryte przed
światem zewnętrznym. Dziewczyna zaraz po urodzeniu została zabrana z tego
miejsca, więc tak naprawdę zna je jedynie z opowieści, które są niepokojące i
nie wydają się być prawdziwe. W Weeping Hollow władzę dzierży starszyzna, która
strzeże tajemnicy i nie patrzy przychylnie na obcych. Julian Blackwell to
mężczyzna, na którym ciąży klątwa, jest jedną z czterech zgasłych dusz.
Spotkania z tym mężczyzną sprawiają, że zaczyna między nimi iskrzyć, a nie powinno.
W tym miasteczku jest magia, ludzie tworzą koweny, by ją praktykować. Fallon wzbudza
ich zainteresowanie, do tego dochodzą dziwne morderstwa, wydaje się, że ktoś
poluje na dziewczynę. Czy tym kimś może być Julian? Czy mógłby skrzywdzić
kobietę?
„Zgasłe dusze” to pochłaniająca, pełna napięcia, romantyczna i zmysłowa historia miłosna. Bardzo podobało mi się budowanie świata, pomysł na ukryte przed wszystkimi miasteczko, którego nie można tak po prostu opuścić. Bohaterowie byli tak dobrze wykreowani, że wydawali się prawdziwi, ich uczucia i emocje były tak namacalne, że trudno było uwierzyć, że to wytwór wyobraźni, a nie ludzie żyjący gdzieś obok. Wiesz, że historia jest dobra, kiedy nie potrafisz odróżnić rzeczywistości od fikcji. Julian i Fallon są do siebie przywiązani. Od samego początku istnieje między nimi więź, która staje się coraz silniejsza. Ich historia jest zakazana, piękna i pochłaniająca. Zakazana miłość Juliana Blackwella i Fallon Grimaldi przemówiła do mojego serca w najbardziej magiczny sposób. Ta mroczna opowieść ożywiła iskrę, której tak bardzo pragnęłam podczas czytania, jak miłość dwojga zakochanych, których połączył smutek, może znaleźć pocieszenie. „Zgasłe dusze” to książka, która zostanie na dłużej w mojej głowie. Od samego początku byłam oczarowana stronami pełnymi zapadających w pamięć historii i niepewnością związaną z małym miasteczkiem, do którego powrócę.





Komentarze
Prześlij komentarz