Recenzja Lyssa Mia Smith „Revelle”
Witajcie na wyspie Charmant, gdzie magia płynie niczym
strumień nielegalnego szampana, a najdziksze fantazje i pragnienia mają cenę
szlachetnych kamieni!
Wyspa u wybrzeży Nowego Jorku od lat przyciąga tłumy turystów. Wystawiane tam
przedstawienia słyną na całą Amerykę. Luxe Revelle, gwiazda magicznego show,
wie jednak, że wszystko jest iluzją, a iluzję najlepiej utrzymywać przy życiu,
podlewając ją obficie szampanem. Albo whisky. Niestety, w kraju właśnie
wprowadzono prohibicję, a zapasy alkoholu powoli się kończą.
Dla licznej rodziny Revelle’ów, żyjącej niczym trupa cyrkowa, może to oznaczać
koniec kariery. Kiedy więc Dewey Chronos, dziedzic najbogatszego i najbardziej
bezwzględnego rodu na wyspie, składa Luxe ofertę, ta nie może jej odrzucić.
Revelle’owie dostaną wszystko, czego potrzebują pod warunkiem, że dziewczyna
pomoże mu wygrać wybory na burmistrza i będzie udawać jego narzeczoną.
Zadanie jest bardziej niebezpieczne, niż mogłoby się wydawać, ponieważ Chronosowie
potrafią cofać się w czasie i ingerować w bieg niewygodnym dla nich wydarzeń.
Nawet jeśli oznacza to morderstwo. Luxe wierzy jednak w swoją magię i zamierza
podporządkować sobie Deweya. Ten plan mógłby się udać, ale na wyspę przybywa
Jamison Port…
Wydawnictwo: You & Ya
Rok wydania: 2023
Format: Książka
Liczba stron: 480
„Revelle” to zupełnie nowa książka fantastyczna przeznaczona
dla młodzieży napisana przez debiutującą autorkę Lyssę Miię
Smith. Akcja powieści ma miejsce w latach dwudziestych XX wieku, możemy odczuć
tutaj klimat „Moulin Rouge”, czy „Romea i Julii”. Okładka przyciągnęła mnie do
siebie niczym pszczołę do miodu, a opis i słowo „magia” całkiem mnie kupiły. Zastanawiałam się, jaka będzie ta magiczna
wyspa, czy faktycznie jest taka ważna dla ludzi? Czułam się fantastycznie,
kiedy trzymałam spory objętościowo tom w dłoniach i rozpoczynałam kolejną
przygodę w nieznanym świecie, z bohaterami, których przyjdzie mi poznać.
Główną bohaterką książki autorstwa Lyssy Mii Smith pod
tytułem „Revelle” jest Luxe Revelle jest gwiazdą magicznego show, rodzinnej
spuścizny. Jest w tym naprawdę dobra, jednak wraz ze zmianą czasów, rozpoczęły
się zmiany, a pieniądze i alkohol nie płynęły już tak, jak wcześniej.
Dziewczyna jest zdeterminowana, aby utrzymać ich na powierzchni i jest gotowa
oczarować każdego, kogo potrzebuje, aby mieć pewność, że jej rodzina będzie
otoczona opieką, nawet, kiedy ceną będzie jej własne szczęście. Tym kimś okazał
się syn największego rywala, Dewey Chronos. Mężczyzna zaproponował, że zajmie
się problemami finansowymi rodziny Revelle, ale tylko, jeśli Luxe będzie udawała
jego narzeczoną. To była jedna z tych
ofert, których się nie odrzuca, zwłaszcza, że zapewni jej rodzinie płynność
finansową. Dziewczyna ma jednak swoje własne plany, które zamierza zrealizować.
Wszystko jednak zmienia pojawienie się na wyspie pewnego człowieka, Jamison
Port sprawił, że serce Luxe zabiło znacznie szybciej, a na to przecież nie
mogła sobie pozwolić.
„Revelle” to książka, którą możemy poznać, aż z dwóch perspektyw. Jedna z nich należy do Jamisona Porta, co wydało mi się naprawdę intrygujące. To sierota i nowy przybysz, który dotarł na wyspę, pragnie dowiedzieć się, co stało się z jego rodzicami. Ma tylko kilka mglistych wspomnień i nieodparte wrażenie, że był już w Charmant wcześniej. Dla niego to przepełniona emocjami podróż, podczas której odkrywa sekrety wyspy. Luxe sprawia wrażenie znacznie bardziej współczującej, gotowej poświęcić własne marzenia i wykorzystać swoje magiczne umiejętności, aby pomóc rodzinie, nawet, jeśli poniesie w ten sposób wysoką cenę. Jest obciążona przez rodzinne oczekiwania i presję. Czuje się jakby była w potrzasku, skrywa sekrety, które zmusiły ją do odpychania innych. „Revelle” to naprawdę dobra lektura! Czułam w niej mnóstwo emocji, intryg, magii, przyjaźni, romansu. Wiedziałam, że muszę przeczytać tą historię i bardzo się cieszę, że mogę powiedzieć, że była lepsza, niż się spodziewałam. Styl autorki był absolutnie wspaniały, pełen szczegółów, każda strona była przepełniona zwrotami akcji i magicznymi intrygami. System magii był interesujący i podobało mi się to, że każdy rodzaj magii sprawiał, że jej użytkownik oddawał coś swojego, ponosił cenę. Postacie drugoplanowe nie były jedynie bezbarwnym tłem, pomogły w rozwoju tej historii sprawiając, że byłą ekscytująca.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a





Komentarze
Prześlij komentarz