Recenzja Meghan March „Bezwzględny książę”

 Temperance Ransom w młodości wiele razy była o krok od stoczenia się i wylądowania w półświatku Nowego Orleanu. Na szczęście wyrwała się z toksycznego środowiska, a ciężka praca w końcu zaczęła przynosić efekty. Miała posadę, która dawała jej satysfakcję. Szefowa ją ceniła, szanowała i powierzała jej coraz trudniejsze zadania. Któregoś dnia jednak zamiast na biznesowe spotkanie Tempe trafiła w dziwne miejsce. Niebezpieczne miejsce.
Mężczyzna, którego tam spotkała, nosił maskę, nie wyjawił też swojego imienia. Chwile, które z nim spędziła, sprawiły, że nie mogła przestać o nim myśleć. Nie wiedziała o nim kompletnie nic, ale przeczuwała, że był twardy i bezwzględny. Pamiętała jego niebieskie oczy, umięśnione ciało i dobiegający z mroku głos, w którym pobrzmiewało coś groźnego. To wszystko nie powstrzymało jej jednak od kolejnego spotkania z tym mężczyzną. I od zadawania pytań. A o tego człowieka nie należało pytać.
Podziemiem Nowego Orleanu władali brutalni ludzie. Okrutna śmierć mogła dosięgnąć każdego. Gangsterzy nigdy nie wybaczali i nie zapominali. Tempe doskonale zdawała sobie z tego sprawę, kilku z nich przecież poznała. Wiedziała również, że skoro wybrała życie praworządnej obywatelki, powinna unikać niektórych miejsc. Takich jak perwersyjny klub, w którym spotykała tajemniczego mężczyznę w masce.
Bo w Nowym Orleanie nie można bezkarnie przekraczać pewnych granic.
Meghan March pochodzi z Michigan. Uwielbia szybkie samochody i broń palną. Bywa często widywana, jak biega w lesie, w ubłoconych butach, z maskującą farbą na twarzy i nienagannym manicure’em. W przeszłości podejmowała się wielu różnych zajęć, dziś pisze emocjonujące książki o bezwzględnych samcach alfa i pełnokrwistych, silnych kobietach.

Jak daleko się posuniesz w łamaniu swoich zasad? 


Wydawnictwo: Editio Red
Rok wydania:  2023
Format: Książka
Liczba stron: 208
Cykl: Trylogia Nieposkromionych
Tom I

 

Meghan March należy do moich ulubionych autorek, których książki biorę w ciemno i wiem, że się nie zawiodę. Autorka w swojej najnowszej książce przedstawia naładowaną erotycznie opowieść pełną zwrotów akcji, które pozostawiają czytelnika niemalże przyklejonego do stron. Wszystko za sprawą wyrazistych bohaterów, kobiety, która ma wiele tajemnic, jest zdeterminowana, aby zachować je w ukryciu oraz mężczyzny, który wywraca jej świat do góry nogami. Taki właśnie jest „Bezwzględny książę”, pierwszy tom trylogii Nieposkromionych. Jest to spin off trylogii, którą miałam okazję czytać wcześniej, właściwie było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. „The Mount Trilogy” akcja rozgrywała się w Nowym Orleanie, a ja lubię czytać powieści, które mają podłoże w tych okolicach. Można zacząć swoją przygodę z twórczością Meghan March od tej trylogii, potraktować ją, jako osobną historię, jednak zawsze lepiej mieć nieco szerszą perspektywę. Okładka tej książki przykuła mój wzrok, jest niesamowita.

Główną bohaterka książki autorstwa Meghan March pod tytułem „Bezwzględny książę” jest Temprence Ransom, pracuje w destylarni Seven Sinners, jest przyjaciółką Kiery Kilgore. Jest zadowolona ze swojej kariery, chociaż zajmuje jej większość czasu i bardzo dawno w jej życiu nie gościł mężczyzna. W końcu praca zawodowa to nie wszystko, jedynie w tej materii wydaje się mieć wszystko pod kontrolą, czy aby na pewno? Pewnego dnia wyrusza na spotkanie biznesowe, jednak w jakiś sposób trafia do jednego z najbardziej ekskluzywnych klubów w Nowym Orleanie. Tam spotyka zamaskowanego nieznajomego o przenikliwych niebieskich oczach, który wie, jak spełnić wszystkie jej pragnienia Po pierwszym spotkaniu Temperance uzależnia się od niego, chociaż nie ma pojęcia, kim on jest, czuła, że jest niebezpieczny. Podziemiem Nowego Orleanu rządzili niebezpieczni ludzie, bezwzględni, nieprzebierający w środkach, aby uzyskać tego, czego chcą. Przeczucie mówi jej, żeby trzymała się z daleka, jednak nie może się oprzeć spotkaniu z nim. Temperance zaczyna żywić prawdziwe uczucia do tego mężczyzny, a przecież nawet nie zna jego imienia. Co będzie, kiedy pozna jego tożsamość? Czy wtedy będzie za późno na ucieczkę?

„Bezwzględny książę” to jedna z tych powieści, które zbyt łatwo nie wypuszczą cię ze swoich macek, kiedy zanurzysz się w tym mrocznym i brudnym świecie pełnym niebezpieczeństw i namiętności nie będzie odwrotu. Zacznie się trudne wyczekiwanie kolejnego tomu i myśli, jak potoczą się losy głównych bohaterów. Fabuła jest intrygująca, rozwój wydarzeń ma świetne tempo.  Bardzo lubiłem Temperance, była inteligentna, pracowita i zdeterminowana. Odkrywała również, że żyła jedynie pracą, nie było w nim miejsca na zabawę i ryzyko.  Ma okazję wyjść ze swojej skorupy i zrozumieć siebie w sposób, jakiego wcześniej nie miała. Książka cały czas przykuwała moją uwagę, czułam się pochłonięta i podekscytowana na każde spotkanie bohaterów, było przeze mnie wręcz wyczekiwane. Jeśli jesteś fanem Meghan March, zachęcam do sięgnięcia po „Bezwzględnego księcia”, klimat tej książki jest taki jak zazwyczaj w powieściach autorki, dlatego też nie ma możliwości, aby się nią rozczarować. Jest parno, seksownie, są tajemnice i napięcie, ale nie przyćmiewa zmysłowości opowieści, a miasto Nowy Orlean stanowiło idealne tło dla najnowszej książki autorki.

 

W s p ó ł p r a c a    r e k l a m o w a

Komentarze

Popularne posty