Recenzja J.T. Geissinger „Bezwzględne kreatury”

 Autorka bestsellerowych serii „Slow Burn” „Piękni gangsterzy” i „Niebezpieczne piękno” w wyjątkowo mrocznej odsłonie!
Pięć lat temu narzeczony Natalie Peterson zniknął. Kobiecie zostały rany w sercu i piękna suknia, w której miała stanąć przed ołtarzem.
I nagle pojawia się nieznajomy mężczyzna.
Wysoki, mroczny, niebezpieczny.
Kage Porter.
Natalie od razu jest pewna, że on coś ukrywa. Ale kobieta uparcie ignoruje wszystkie ostrzeżenia, które wysyła jej rozum. Lgnie do Kage’a jak ćma do płomienia.
Wkrótce jej serce się poddaje i Natalie się zakochuje. Mocno. Na zawsze.
Jednak szybko dowie się, jaką cenę ma to uczucie. Kage jest związany z przeszłością, od której Natalie ucieka.
Niedługo kobieta przekona się, co się dzieje, kiedy za bardzo zbliżamy się do ognia.
Płoniemy.

 


Wydawnictwo: Niezwykłe
Rok wydania:  2023
Format: Książka
Liczba stron: 378
Cykl: Królowie i potwory
Tom I

 

 

Bardzo lubię twórczość J.T. Geissinger, wprost nie mogę się doczekać, kiedy pojawia się nowa powieść. Autorka charakteryzuje się specyficznym poczuciem humoru, które bardzo cenię. Zawsze potrafi mnie rozbawić i sprawi, że angażuje się w życiowe dylematy nowo poznanych bohaterów. Wydawca informuje, że to wydanie autorki będzie nieco mroczniejsze, nie mogłam się o tym nie przekonać sama na własnej skórze. Mroczni, niebezpieczni mężczyźni i tajemnica zniknięcia pewnego bohatera, czy nie zapowiada się interesująco? Zapach nowej książki zapowiadał przemiły wieczór, do tego kubek ciepłej herbaty i czytelnik czuje się jak w niebie.

Główną bohaterką książki autorstwa J. T. Geissinger pod tytułem „Bezwzględne kreatury” jest Natalie Peterson, serce tej kobiety zostało złamane pięć lat temu. Mimo upływu czasu nie potrafi się otrząsnąć, rozpamiętuje czas, kiedy jej narzeczony zniknął dzień przed ślubem. Chociaż spotykała się z innymi mężczyznami, nigdy nie nawiązała z żadnym z nich niczego głębszego, co mogłoby się stać czymś poważniejszym. Nat uczy plastyki w miejscowej szkole. Pewnego dnia w mieście pojawia się pewien tajemniczy mężczyzna, Kage jest niebezpiecznym człowiekiem i nie pojawił się w tym miejscu bez przyczyny. Kiedy spogląda na Nat dostrzega to, że jest najpiękniejszą kobietą, jaką kiedykolwiek widział, jest skonfliktowany. Kupuje sąsiadujący z nią dom i postanawia dowiedzieć się o niej więcej. Jaki był cel jego przyjazdu? Czy Nat grozi niebezpieczeństwo?

 „Bezwzględne kreatury” zaskoczyła mnie na wszystkich płaszczyznach, po raz kolejny autorka kazała mi pochłaniać wszystkie słowa i marzyć o tym, aby pojawiło się ich więcej. Natalie pozwala się niszczyć przez swoją przeszłość nie potrafiąc odpuścić, z kolei Kage nie jest typem faceta, który posuwa się za daleko, gdy kobieta nie jest gotowa. Chociaż podejmuje dość ryzykowną decyzję, mimo że jest to niebezpieczne dla nich obojga, jeśli jego szef dowie się o tym, że nie wykonał powierzonego mu zadania.  Kage jest dla niej jak kula rozbijająca mury jej egzystencji. Musi naprawić błąd, który mógł kosztować ich życie, wybiera samolubstwo, ponieważ zdaje sobie sprawę z tego, że ona jest warta ryzyka.  Geissinger podsyca historię emocjami i żarem, ale także wiarygodnym romansem, na który tak czekałam. „Bezwzględne kreatury” była jak pyszna, sprośna uczta do czytania, wraz z mnóstwem dramatów i tajemnic. Ta cała mieszanina sprawiła, że nie chciałam nawet na maleńką chwilę odłożyć książki na później.




Komentarze

Popularne posty