[PATRONAT]Recenzja Marlena Sychowska „Szept Lasu”
Najpiękniejsza dziewczyna w
królestwie, zakochany książę i nieufny drwal — tę trójkę naznaczył los z pomocą
magicznego lustra i mściwej wiedźmy.
Retelling najpiękniejszych bajek dzieciństwa w nowej, dojrzałej odsłonie z
baśniowym klimatem wpasowuje się w obecny nurt young adult.
Eillen, jak każda dziewczyna w Amarat, wybiera się na doroczny Bal Najpiękniejszej
organizowany przez króla Strahana. Drwal Jahter na zlecenie wiedżmy musi ukraść
Diadem Najpiękniejszej przed wybiciem północy, zaś książę Cedric, rozdarty
między ojcem a własnym sercem, poprzysięga, że uchroni swoją ukochaną przed
okrutnym losem. Kiedy Lustro wybiera tegoroczną Najpiękniejszą, a z zamku znika
coś więcej niż tylko korona, bohaterowie muszą zmierzyć się z przeznaczeniem.
Wydawnictwo: Osobliwe
Rok wydania: 2022
Format: Książka
Liczba stron: 350
Świat baśni fascynuje czytelników, a także autorów nie od dziś. Często zdarza się, że czerpią inspirację z opowieści, które były dla nich ważne, kiedy sami, jako dzieci walczyli wspólnie z Piotrusiem Panem i zagubionymi chłopcami, zanosili koszyk pyszności babci ramię w ramię z Czerwonym Kapturkiem, czy też wypatrywali księcia doglądając snu Śpiącej Królewny. Te opowieści żyją w nas po dzisiejszy dzień, a tego dowodem stała się Marlena Sychowska, która przygotowała dla nas niesamowitą powieść pod tytułem „Szept Lasu”. Niczym leśne echo ogłaszam Wam wszem i wobec, że jeśli lubicie retellingi, baśnie, fantastykę i chcecie spotkać się z czymś zupełnie nowym to trafiliście w dobre miejsce. Nie każda historia kończy się jednak happy endem, nie dla wszystkich droga, którą trzeba przejść jest niczym spacer z wybojami. Są opowieści, które potrafią zmrozić krew w żyłach, a to, o czym się marzyło może przynieść więcej problemów, aniżeli pożytku, czy szczęścia, którego pragnie każdy.
„Szept Lasu” to powieść, w której autorka zdecydowała się na splecenie ze sobą kilku motywów, które możemy znaleźć w baśniach, które z pewnością znacie i kochacie z dzieciństwa. Mowa tutaj o ,,Kopciuszku”, ,,Pięknej i Bestii”, a także ,,Królewnie Śnieżce”. Te trzy historie plus „Mała syrenka” były moimi ulubionymi historiami z dzieciństwa, dlatego też byłam bardzo zainteresowana debiutem Marleny Sychowskiej, że postanowiłam objąć powieść swoim patronatem. Piękna okładka, tajemniczy tytuł, wspaniali bohaterowie, czego chcieć więcej? Ten tytułowy las także ma znaczenie, to wspaniałe miejsce i dom dla Szeptów. Sama chętnie tym się tam „wprowadziła” i cieszyła towarzystwem drzew. Powieść Sychowskiej ma w sobie magię, która sprawia, że się przepada między jej stronnicami. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, dzięki narracji prowadzonej w pierwszej osobie można było posłuchać myśli, dowiedzieć się, jakie uczucia nimi targają. „Szept Lasu” ma wspaniały klimat, bajeczny, magiczny, fantastyczny, taki, w którym chciałoby się zostać na zdecydowanie dłużej. Ta historia jest bardzo oryginalna, nietuzinkowa i pochłaniająca, mam nadzieję, że jeszcze nie raz przyjdzie mi się spotkać z twórczością autorki.












Komentarze
Prześlij komentarz