Recenzja Layla Wheldon „Anioł łez. Podcięte skrzydła”
Piękna opowieść o miłości, która uskrzydla
Niektórzy rodzą się pod nieszczęśliwą gwiazdą i problemy same ich znajdują.
Mimo to ciągle walczą, aby wzbić się w górę, wbrew wszystkiemu. Pozostali sami
pakują się w kłopoty, z których z czasem coraz trudniej się wydostać, i
staczają się powoli po równi pochyłej.
Zamach terrorystyczny w Nowym Jorku w 2001 roku odebrał życie wielu ludziom. W
tym rodzicom Diany Beckett. Razem ze starszym bratem trafiła do rodziny
zastępczej w Spokane. Jej nowi opiekunowie okazali się fanatykami religijnymi i
surowo wychowywali swoich podopiecznych. U dziewczyny na skutek urazu
psychicznego pojawiły się problemy z mową, przez co stała się obiektem drwin ze
strony rówieśników. W efekcie Diana zamknęła się w sobie i nie dopuszczała do
siebie nikogo.
Wszystko się zmieniło, gdy poznała Daniela, chłopaka z dobrej, szanowanej
rodziny. Mówiono o nim: idealny syn i brat, wzorowy uczeń. Daniel rozbudził w
Dianie nadzieję, przy nim odważyła się otworzyć na świat, zaczęła marzyć, a
nawet zdobyła kilku przyjaciół. Jednak młody mężczyzna skrywał mroczną
tajemnicę, a jego decyzje mogły ściągnąć niebezpieczeństwo nie tylko na nią,
ale także na jej bliskich.
Wydawnictwo: Editio Red
Rok wydania: 2022
Format: Książka
Liczba stron: 408
Cykl: Anioł łez
Tom I
„Anioł łez. Podcięte skrzydła” to moje pierwsze
spotkanie z twórczością Layli Wheldon, nie miałam wcześniej okazji zapoznać się
z jej książkami, dlatego byłam bardzo ciekawa, co mnie czeka podczas lektury.
Czy poczuję jakieś emocje? Czy styl będzie dla mnie przyjazny? Nie rozmyślałam
nad tym może zbyt długo, ponieważ tematyka powieści była dla mnie ciekawa.
Layla Wheldon postanowiła wpleść w fabułę powieści wydarzenia z 11 września
2001 roku, zamachu terrorystycznego na World Trade Center. Zginęło wtedy tak
wielu ludzi, mieli swoje rodziny, a one po dziś dzień zastanawiają się nad
wieloma aspektami tego wydarzenia. Po chwili zadumy otworzyłam książkę i
pozwoliłam sobie na odpłynięcie i poznanie tej historii.
Główną
bohaterką książki „Anioł łez. Podcięte skrzydła” jest Diana Beckett, kobieta wspólnie
z bratem trafiła do rodziny zastępczej w Spokane, kiedy jej rodzice zginęli w
zamachu terrorystycznym w Nowym Yorku. Ich nowi opiekuni byli fanatykami religijnymi,
dlatego też rodzeństwo było traktowane bardzo surowo. Diana mocno przeżyła te
wszystkie wydarzenia, co spowodowało u niej uraz w wyniku, którego się jąkała. Problemy
z mową stały się dla niej zmorą, z która musiała się mierzyć, także z powodu drwin
rówieśników, które na nią spadały. Trudno się więc dziwić, że dziewczyna stała
się nieufna, wyobcowana i nie potrafiła pozwolić sobie na to, aby ktokolwiek
się do niej zbliżył. Nie zaznała ze strony opiekunów miłości, troski, czy
wsparcia, marzy, więc o tym, aby osiągnąć pełnoletność i uciec. Wiele się
zmienia, kiedy poznaje pewnego chłopaka, Daniel nie jest byle kim, wywodzi się
z dobrej, szanowanej rodziny. Wydaje się ideałem, dobry uczeń, jednak czy
prawda nie wygląda nieco inaczej? Nie ma ludzi idealnych, tylko tacy, którzy dobrze
się maskują i kłamią, jak będzie w przypadku Daniela? Czy zamiłowanie do
wyskoków i adrenaliny wpakuje go w tarapaty? Czy miłość potrafi posklejać to,
co jest rozbite?
„Anioł łez. Podcięte skrzydła” to piękna historia
ukazująca, jak wrażliwi potrafią być ludzie, jak łatwo zamknąć się na drugiego
człowieka i znacznie trudniej pozwolić się komuś zbliżyć. Byłam zachwycona
kreacją bohaterów, tym jak Daniel starał się pomóc Dianie, jak bardzo starał
się ją chronić. Ona bardzo wiele wycierpiała, opiekunowie wysługiwali się nią,
nie miała nawet telefonu, jedynie same obowiązki. Diana to ofiara przemocy nie
tylko psychicznej, ale także i fizycznej, było mi jej bardzo żal, a
jednocześnie bardzo jej kibicowałam, chciałam, aby udało jej się uciec z
klatki, zarówno tej domowej, jak i emocjonalnej. Layla Wheldon ma bardzo przyjemny
w odbiorze styl, który sprawił, że czułam się bardo komfortowo poznając tą
historię. „Anioł łez. Podcięte skrzydła” to opowieść, która daje nadzieję,
ukazuje, że kiedy spotka się wartościowych ludzi, którzy potrafią zawalczyć o
siebie nawzajem to wszystko jest możliwe.


Komentarze
Prześlij komentarz