Recenzja Siobhan Davis „Skazana na miłość”

 

Czy można walczyć o miłość i wygrać, w świecie, gdzie kobiety służą jednemu celowi, a sojusze decydują o życiu lub śmierci?
Sierra
Dwudzieste pierwsze urodziny powinny być dla Sierry Lawson prawdziwą zabawą i świętowaniem, ale sprawy przybierają zgoła inny obrót, kiedy trafia do prywatnego pokoju w klubie i zostaje otoczona przez niebezpiecznych mężczyzn, którzy zawsze dostają to, czego chcą. A chcą jej.
Bennett
Bennett Mazzone dorastał nie znając prawdy: jest nieślubnym synem najpotężniejszego szefa nowojorskiej mafii. Wiódł nieświadome życie, dopóki ojciec nie wciągnął go do świata, w którym władza, bogactwo, przemoc i okrucieństwo są jedyną walutą. Nie może uwierzyć własnym oczom, kiedy na tajne spotkanie zostaje siłą przyprowadzona najmłodsza siostra jego byłej. Dorosła i jest oszałamiająco piękna. Znajduje się jednak w rękach najbardziej bezwzględnych mężczyzn, jakich kiedykolwiek znał. Być może zdoła ją uratować, ale Sierra zapłaci za to wysoką cenę.

 

Wydawnictwo: Papierówka
Rok wydania:  2021
Format: Książka
Liczba stron: 533

Historie o miłości zawsze cieszyły się zainteresowaniem czytelników, nie ważne było jak trudne i ciężkie życie mieli bohaterowie, ile musieli przejść, ile przeszkód przed nimi postawiono, zawsze ciekawiły. Od jakiegoś czasu powieści mafijne cieszą się ogromną popularnością, a ilości pojawiające się na rynku są ogromne. Z pewnością każdy znajdzie pośród nich coś dla siebie. Nie znałam wcześniej autorki jednak opis fabuły powieści sprawił, że bardzo chciałam przeczytać „Skazaną na miłość”.  Czy książka trafiła w mój gust? 

Główną bohaterką książki „Skazana na miłość” jest Sierra Lawson, dziewczyna, która w swoim życiu miała prawie wszystko. Nie musiała martwić się o wikt, brak pieniędzy czy problemy z nimi związane. Jedyne, czego jej brakowało to miłość ojca, który sprawiał wrażenie, jakby właśnie do niej pałał niechęcią. Dziewczyna starała się z tym żyć, zamiast życia w blasku wybrała swój własny przepełniony płótnem i farbami. Było jej dobrze, właśnie w ten sposób mogła marzyć, stać się kimkolwiek innym, spełniać najskrytsze fantazje. Problemem Sierry było także zauroczenie mężczyzną, za którym nie powinna wodzić wzrokiem, ponieważ był partnerem jej siostry. Czy jej życie mogło się skomplikować? Czas mija, związki się rozpadają, a drogi rozchodzą. Sierra zamiast świętować swoje urodziny została podstawiona w sytuacji bez wyjścia. Sama, zagubiona, siłą zaciągnięta do pokoju, w którym znajdują się bardzo niebezpieczni mężczyźni gotowi zrobić wszystko, aby ją sobie przywłaszczyć. W pomieszczeniu znajduje się człowiek, dla którego jej serce biło szybko, czy stanie się jej przekleństwem, czy wybawieniem?



„Skazana na miłość” jest powieścią dość obszerną, która jednak nie przeraziła mnie rozmiarem, a wręcz przeciwnie. Powieść jest warta spędzonego z nią czasu, tutaj nic nie jest proste, czytelnik nie otrzymuje prostych wyjaśnień podanych na talerzu. Sytuacja bardzo często się zmienia i przez to jest bardzo ciekawe. Chociaż sam opis może dla Was się wydawać przewidywalny, powiem Wam, że jest to mylne wrażenie. Siobhan Davis potrafi zaskoczyć czytelnika, wodzi go za nos by wywieść w pole. „Skazana na miłość” jest książką, która potrafi się wybronić na tle innych o podobnej tematyce, bohaterowie są autentyczni, mają wspólną przeszłość, jednak z całą pewnością niespodziewani się tego, że los ponownie postawi ich na swojej drodze. Znajdują się w zupełnie innych miejscach, dojrzalsi, bardziej świadomi siebie, swoich potrzeb i świata, który bywa brutalny i zepsuty. „Skazana na miłość” jest świetną powieścią, w której nie wszystko jest oczywiste, wciąga i trzyma w napięciu do ostatniej kropki. 




 

Komentarze

Popularne posty