Recenzja Kristen Ashley „Niebezpieczny facet”

 Stella jest wokalistką i gitarzystką „The Blue Moon Gypsies”. Jest też dziewczyną Maca – a raczej była, bo chłopak porzucił ją po zaledwie pięciu miesiącach znajomości. Kiedy jednak Stelli grozi poważne niebezpieczeństwo, a nawet utrata życia, Mac staje na wysokości zadania. Nie zamierza przyglądać się bezczynnie, jak ktoś próbuje zamordować jego byłą ukochaną i wpędzić w poważne tarapaty jej koleżanki z zespołu. W głębi duszy wciąż uważa ją za swoją dziewczynę – niestety jego wrogowie też o tym wiedzą…

 

Wydawnictwo: Akurat
Rok wydania:  2021
Format: Książka
Liczba stron: 512
Cykl: Rock Chick
Tom VI

Kristen Ashley jest jedną z tych autorek, których książki mi się nie znudzą, a serie i kolejne historie bohaterów niezwykle ciekawią. Już kilkukrotnie przestawiałam Wam poszczególne tomy cyklu Rock Chick, które poza elementami romansu i większych uniesień sercowych mają także w sobie pewną dozę niebezpieczeństwa dla głównych bohaterów. Pomimo tego, że jest to już szósty tom, myślę, że spokojnie możecie sięgać po książki bez chronologicznej kolejności. Jeśli zaciekawi cię „Niebezpieczny facet”, jego bohaterowie wydadzą Ci się ciekawi, nie pozostaje nic innego, jak zwyczajnie złapać powieść w dłonie i czytać.

Główną bohaterką książki jest Stella Gunn, kobieta ma talent muzyczny, który wykorzystuje. Jest wokalistką, jak i gitarzystką zespołu Blue Moon Gypsies, swego czasu randkowała z pewnym przystojnym mężczyzną, jednak ten rzucił ją, na co nie była gotowa i z pewnością nie spodziewała się takiego obrotu sprawy. Sporo przeszła, bardzo cierpiała, chociaż starała się ruszyć ze swoim życiem na przód nigdy by nie pomyślała o tym, że kiedyś stanie twarzą w twarz z Kaiem „Mace’m” Mansonem. Mężczyzna nie tylko jest detektywem, ale także byłym chłopakiem Stelli. Pewnej nocy kobieta odbiera telefon od jednego z członków jej zespołu, basista potrzebował pomocy, więc jak na dobrą przyjaciółkę przystało Stella nie zawahała się i postawiła mu jej udzielić. Kiedy przyjechała na miejsce sytuacja wymknęła się spod kontroli, nie tylko staje twarzą w twarz z Kaiem, ale także zostaje postrzelona, a wszystko dlatego, że ktoś obrał sobie na cel krzywdzenie kobiet detektywów z Nightingale Investigations. Czy Stella z tego wyjdzie? Czy Manson tak to wszystko pozostawi? Co jeszcze czeka tę dwójkę?


„Niebezpieczny facet” jest książką, która trzyma w napięciu, niesie szansę na ponowne spotkanie i pojednanie złamanych serc, które łakną wzajemnej bliskości. Czy będzie to jednak możliwe? Czy łatwo jest wybaczyć tak głębokie zranienie? Kristen Ashley napisała powieść przepełnioną emocjami, wzruszeniami i detektywistycznym uporem, którego nie jest łatwo poskromić. Czytając książkę zdałam sobie sprawę z tego, że to już szósty tom cyklu Rock Chick, a ja czytając je dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, że czas z książkami autorki tak przyjemnie gna. W książkach Ashley między bohaterami są niezwykle silne relacje, które należy pielęgnować, nie tylko dotyczą romantycznych uniesień, ale i silnej przyjaźni.  W „Niebezpiecznym facecie” mamy sporo akcji, jak zwykle w książkach autorki, nie mogło tego zabraknąć. Czułabym się rozczarowana, gdyby nie było tego niebezpieczeństwa, a klimat serii by się zmienił. Wracając do książek Ashley czuje się, jakbym wracała do domu, miała styczność z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Jeśli znacie tą serię i kochacie to z pewnością sięgniecie po kolejny tom, jestem pewna, że się nie zawiedziecie, jak ja. 





Komentarze

Popularne posty