Recenzja Anna Zaires „Jej porywacz. Zmień mnie”
Pierwszy tom legendarnej zagranicznej serii!
Dla fanów Raw i Birthday Girl.
Porwana. Przetrzymywana. Szantażowana.
Gdy Nora Leston spotkała w klubie Juliana
Esguerrę, od razu wiedziała, że ten mężczyzna jest niebezpieczny. Mimo to sama
przed sobą nie potrafiła ukryć, że wzbudził jej zainteresowanie. I miała
wrażenie, że tamtego dnia złożył jej obietnicę…
Później długo nie mogła przestać o nim myśleć i
była zszokowana, kiedy na uroczystości rozdania dyplomów ponownie go zobaczyła.
Poczuła niepokój.
Nic jednak nie zaskoczyło Nory tak bardzo jak
to, co wydarzyło się potem, gdy wracała z kina z kolegą, w którym się
podkochiwała. W jednej chwili Jake miał ją pocałować, a w drugiej leżał na
ziemi.
Teraz Nora jest więźniem groźnego handlarza
bronią. Musi być posłuszna, ponieważ od tego zależy, czy jej kolega będzie żył.
Wydawnictwo: Niezwykłe
Rok wydania: 2021
Format: Książka
Liczba stron: 264
Cykl: Twist me
Tom I
Zdążyłam się zorientować, że książki autorstwa Anny
Zaires są ciężkie i trudne. Często
szokują i dotykają tematyki niezwykle trudnej, bohaterowie budują relacje,
które wydają nam się nienormalne. Takie powieści są jednak potrzebne, są
ludzie, którzy czytają takie mocne powieści chcą znaleźć się przez chwile w
zupełnie innym świecie, doświadczyć emocji, które potrafią człowiekiem
wstrząsnąć. Chciałam przeczytać cykl Twist me, poznać bohaterów i wejść w ten
świat. Czy było to udane spotkanie?
Główną bohaterką książki „Jej porywacz. Zmień mnie”
jest Nora Leston to młoda, przeciętna dziewczyna, która mieszka z rodzicami, ma
przyjaciół i będzie kończyła szkołę średnią. Całe życie stało przed nią
otworem. Podoba jej się pewien chłopak i wszystko szło ku dobremu. Pewnego dnia
poszła do klubu z koleżanką bawiła się dobrze, ale dostrzegła pewnego mężczyznę,
który spoglądał na nią i to z drugiego końca sali. Był intensywny, nieco
mroczny i wydał jej się niebezpieczny. Nora podświadomie o nim myślała, była
nim w pewien sposób zafascynowana, ale budził jej niepokój. Ten tajemniczy
mężczyzna nazywa się Julian Esguerra
i pojawił się na rozdaniu dyplomów. Jego
pojawienie się bardzo zaniepokoiło dziewczynę, miała bardzo złe przeczucia i
wkrótce miało się okazać, że dziewczyna miała rację. Pewnego dnia wracała z kolegą
z kina, spędzili wspaniały czas, a ona była szczęśliwa, stało się coś
nieoczekiwanego. Kiedy mieli się pocałować mężczyzna upadł na ziemię, a ona
została zabrana przez mężczyznę, który zajmuje się handlem bronią. Jej życie
gwałtownie się zmieniło, musi pozostać posłuszna inaczej chłopakowi stanie się
krzywda. Julian, jej porywacz ma głębokie i mroczne pragnienia seksualne, a jej
zadaniem będzie je zaspokoić. Im więcej ujawnia swoich najgłębszych pragnień, dostrzega,
że stają się one jej pragnieniami. Nora odkrywa, że przyjemność można czerpać
z bólu, czy będzie jej się podobało takie życie? Czy kiedyś odzyska wolność?
Czy właśnie jej będzie potrzebowała najbardziej?
„Jej porywacz. Zmień mnie” autorstwa Anny Zaires jest opowieścią o niewoli, o zniewoleniu drugiej osoby, zmuszeniu jej do postępowania zupełnie inaczej niż chciała i niż by przypuszczała, że w taki sposób mogłaby odczuwać przyjemność. Książka porusza trudne tematy, mroczne, znajdziecie tutaj także elementy BDSM. Chociaż początek powieści był powolny, to mnie to zafascynowało, zaciekawiło, postacie były naprawdę interesujące i chciałam wiedzieć, jak potoczy się historia. Norę pociąga Julian, wyczuwa w nim ciemność, wie, że nie boi się zranić ani zabić, ale nie może powstrzymać przyciągania. Mimo wszystko dziewczyna walczy, stara się to przetrwać i przeżyć. Kwestionuje swój pociąg, walczy ze swoimi uczuciami, ale ostatecznie Julian był mistrzem manipulacji, nie było szans żeby wygrała w tej grze. Julian z pewnością nie jest dobrym człowiekiem, ewidentnie ma problemy, jest brutalny, jednak w pewien sposób potrafi dać dziewczynie czułość, potrafi być sprzeczny, chyba sam nie przypuszczał, że Nora tak mocno wpłynie na niego. „Jej porywacz. Zmień mnie” to historia, która zostaje z czytelnikiem na długo po zamknięciu książki, narracja, była wciągająca i nie sposób się przy tym nudzić.







Komentarze
Prześlij komentarz