Recenzja Julita Sarnecka „Capo”

  Klara Bishop pracuje jako dziennikarka śledcza w gazecie „New Orleans Globe”. Obecnie przygotowuje artykuł dotyczący rodziny mafijnej Santini, na punkcie której od lat ma obsesję. Kierują nią osobiste pobudki. Jest przekonana, że członkowie tej rodziny mieli coś wspólnego ze śmiercią jej ojca policjanta.

Podczas zbierania materiałów kobieta wpada na trop Vincenta Santini, od lat żyjącego w ukryciu capo dei capi. Mężczyzna dostaje informację, że ktoś może ujawnić jego tożsamość. Teraz planuje dowiedzieć się czegoś więcej o wścibskiej dziennikarce, zanim wyda na nią wyrok. Spotyka się z kobietą, podszywając się pod inwestora.
Oboje nie zdają sobie sprawy, że łączy ich więcej, niż sądzą, a tajemnice z przeszłości uderzą w nich z ogromną siłą.

  

Wydawnictwo: Niezwykłe
Rok wydania:  2021
Format: Książka
Liczba stron: 333
Cykl: Sekrety mafii
Tom I

Wspominałam kilka razy, jak lubię książki mafijne, nie mogłabym nie zapisać się na tą, którą mi proponują, zwłaszcza, że słyszałam o niej wiele dobrego. „Capo” jest powieścią autorstwa Julity Sarneckiej i można go zaliczyć do książek mafijnych. To książka, która jest zarazem debiutem tej autorki, czy jesteście ciekawi jak sobie poradziła? O czym opowiada „Capo”?

Główną bohaterką książki „Capo” jest Klara Bisop, młoda kobieta, która trudni się dziennikarstwem śledczym. Jest to sprawa niebezpieczna, zwłaszcza, że zbiera informacje na temat pewnej groźnej rodziny o nazwisku Santini. Na jej czele stoi mężczyzna o imieniu Vincent, mianują go określeniem Capo. Dlaczego tak usilnie zbiera na ten temat informacje? Dlaczego poniekąd wpadła w obsesje i pracuje nad tą sprawą od kilku lat? Wszystkiemu winne są osobiste pobudki i tragedia, która spotkała Klarę. Ojciec kobiety był policjantem, a ona jest przekonana, że w jego zabójstwie maczała palce rodzina Santini. Klara jest bystrą osoba, kiedy znalazła się zbyt blisko prawdy, zwróciła na siebie uwagę Vincenta, ten postanowił się z nią spotkać nie mogąc ryzykować tego, by wszystko, na co pracowała ujrzało światło dzienne. Mężczyzna podszył się pod inwestora i umówił na spotkanie, wie, że powinien ją zabić, ale nim to zrobi musi rozszyfrować to, dlaczego budzi w pannie Bishop taką ciekawość. Czy Klara zostanie zgładzona? Czy uda jej się ominąć niebezpieczeństwo? Co się wydarzy podczas spotkania tych bohaterów?


„Capo” jest mieszaniną sensacji, romansu, niebezpieczeństwa i erotyki. Autorka porusza tematykę, którą znamy, a jednocześnie daje nam nutkę czegoś nowego. Nowych, ciekawych bohaterów, historię, którą trzeba poznać, zgłębić i rozszyfrować. Julia Sarnecka przedstawiła historię dziewczyny, na którą został nałożony wyrok, nie byle, jaki, a wyrok śmierci za wtykanie nosa w nie swoje sprawy, jednak czasem o wiele łatwiej zaplanować niż coś wykonać, zwłaszcza, kiedy do głosu dojdą uczucia. Książka jest emocjonalna, wielowątkowa i jednocześnie nieskomplikowana. Spotkanie mężczyzny bez serca i kobiety, której te serce złamano odbierając ojca ma w sobie coś, potrafi rozluźnić i odprężyć zaintrygować. Opowieść rozpoczyna się spokojnie, ale to tylko początek, w dalszych stronnicach wszystko się zmienia. 


Komentarze

Popularne posty