Recenzja Monika Wawrzyńska „Wietrzny odpoczynek”
NAJBARDZIEJ ZAKRĘCONA KSIĄŻKA KRÓLOWEJ KOMEDII FUNERALNYCH!
Pracownicy biura księgowego Kwity i Pity wyjeżdżają na południe Polski, żeby
przeprowadzić audyt w hucie szkła. Jeden z magazynów huty sąsiaduje ze starym
cmentarzem, co niespodziewanie ma wpływ na policzalność zasobów i poczytalność
audytujących. A sama inwentaryzacja napotyka liczne trudności.
W drodze powrotnej Lidka otrzymuje wiadomość, w wyniku której cały team
grzęźnie w środku lasu. To początek nieprzewidzianych zdarzeń. Zmuszą one Lidkę
oraz pozostałych księgowych do zrewidowania planów nie tylko na nadchodzący
rok, ale na całe życie.
Seria pogrzebów, tajemnicza zawartość trumny, świąteczny elf i Mikołaj, a
przede wszystkim szalona i bardzo słodka miłość, to tylko część niespodzianek,
które staną na drodze pracowników biura Kwity i Pity.
TA ABSURDALNIE ZABAWNA HISTORIA NADCHODZI I POMRUKUJE JAK ŚNIEŻNA BURZA!
Wydawnictwo: Harde
Rok wydania: 2026
Format: Książka
Liczba stron:
Cykl: Śmierć i podatki
Tom III
Nie każdy autor
potrafi tak połączyć codzienność z absurdem, by nawet najbardziej niecodzienne
wydarzenia wydawały się częścią jednej wielkiej, szalonej układanki. Monice
Wawrzyńskiej w „Wietrznym odpoczynku” udaje się to znakomicie. To książka,
która wymyka się schematom, bawi się konwencją i udowadnia, że nawet wokół
tematów kojarzących się raczej ze smutkiem i powagą można zbudować historię
pełną komizmu, niespodzianek i zaskakującego ciepła. Podczas lektury nieraz
łapałam się na tym, że trudno mi przewidzieć, w jakim kierunku tym razem podąży
wyobraźnia autorki. I właśnie ta nieprzewidywalność okazała się jednym z
największych atutów powieści.
Pracownicy biura
księgowego Kwity i Pity wyjeżdżają na południe Polski, aby przeprowadzić audyt
w hucie szkła. Zadanie jak każde inne, przynajmniej z perspektywy osób
przyzwyczajonych do dokumentów, liczb i zawodowych obowiązków. Szybko okazuje
się jednak, że rzeczywistość ma wobec nich zupełnie inne plany. Sąsiedztwo
starego cmentarza sprawia, że służbowa rutyna zaczyna ustępować miejsca
zdarzeniom, których nie sposób racjonalnie wpisać w żaden harmonogram. Lidka
otrzymuje wiadomość komplikującą powrót do domu, sytuacja przybiera jeszcze
bardziej nieoczekiwany obrót. Zamiast spokojnie zamknąć kolejny zawodowy
rozdział, bohaterowie zostają wciągnięci w ciąg wydarzeń, który zmusi ich do
spojrzenia na własne życie z zupełnie innej perspektywy.
„Wietrzny odpoczynek” autorstwa Moniki Wawrzyńskiej to propozycja dla czytelników, którzy lubią, kiedy literatura wymyka się utartym schematom, a humor pojawia się tam, gdzie teoretycznie nikt nie powinien go szukać. To historia z charakterem, sporą dawką ironii i bohaterami, którym zdecydowanie nie można zazdrościć spokojnego życia. Monika Wawrzyńska nie próbuje na siłę uwiarygodniać każdego absurdalnego zdarzenia. Pozwala swoim bohaterom znaleźć się w sytuacjach, które w innych okolicznościach mogłyby wydawać się zupełnie niedorzeczne, i konsekwentnie prowadzi opowieść własnym rytmem. Nie wszystko musi być tu logiczne w codziennym, przyziemnym znaczeniu tego słowa. Ważniejsze są pomysł, dynamika i umiejętność wywołania reakcji u czytelnika. Ogromną rolę odgrywa również czarny humor. Śmierć, pogrzeby i cmentarne tajemnice to przecież tematy, które zwykle budzą respekt, smutek albo zwyczajny dyskomfort. Tutaj stają się punktem wyjścia do sytuacji pełnych ironii i komizmu. Co istotne, nie mam poczucia, że autorka śmieje się z samej tragedii czy ludzkiego cierpienia. Dużą zaletą książki „Wietrzny odpoczynek” jest dla mnie jej pomysłowość. Połączenie świata księgowości z funeralnymi tajemnicami brzmi dość nietypowo, ale właśnie ta niecodzienna mieszanka nadaje historii wyjątkowego smaku. Bohaterowie, którzy powinni skupiać się na liczbach, dokumentach i zawodowych zadaniach, muszą odnaleźć się w rzeczywistości, w której żadne zestawienie nie pomoże uporządkować sytuacji Życie po raz kolejny udowadnia, że nie da się go zamknąć w tabelkach, przewidzieć wszystkich konsekwencji ani przygotować się na każdą ewentualność.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a






Komentarze
Prześlij komentarz