Recenzja Nisha J. Tuli „Dwór króla zorzy”
Tajemnicza i namiętna kontynuacja „Tronu królowej Słońca”.
„NIE BYŁAM JEGO PODBOJEM. NIE BYŁAM JEGO WŁASNOŚCIĄ. SAMA SOBIE JESTEM
TWIERDZĄ”.
Gdy Lor została uwolniona ze złotych szponów króla Słońca, znalazła się w
rękach Nadira, księcia Zorzy. Nadal nie wie, jaki los czeka ją na wrogim
dworze. Czego chce od niej mroczny fae? Ich relacja staje się coraz bardziej
burzliwa i ognista, ale Lor wcale nie jest pewna, czy może zaufać Nadirowi.
Postanawia jednak sprzymierzyć się z nim, by uratować swoje rodzeństwo i stanąć
przeciwko wrogowi numer jeden –złowrogiemu królowi Zorzy. By osiągnąć pełnię
swej mocy, Lor musi odnaleźć zaginiony wieki temu Artefakt, kryjący w sobie
klucz do jej przeszłości i przyszłości.
JESZCZE WIĘCEJ STARANNIE SKRYWANYCH SEKRETÓW, NAMIĘTNEGO ROMANSU I
OLŚNIEWAJĄCYCH DWORÓW FAE W DRUGIM TOMIE Z SERII ARTEFAKTY URANOSA
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2024
Format: Książka
Liczba stron: 528
Cykl: Artefakty Uranosa
Tom II
„Dwór króla zorzy” to książka, na
którą czekałam z utęsknieniem, nie mogłam się jej doczekać. Na pierwszy rzut
oka widzimy przepiękną okładkę, która hipnotyzuje sobą, a w środku czeka
historia, która pochłonie nie jednego czytelnika. Pamiętacie „Tron królowej
Słońca”? Czeka nas ponowne spotkanie z
Lor, a wraz z nim niebezpieczeństwa, problemy i mroczny książę Zorzy. Na dworze
możemy spodziewać się spisków i układów, czy dziewczynie uda się przetrwać? W
książce spotkałam nieokrzesaną,
waleczną i wygadaną główną bohaterkę, która walczyła o to by zmienić swój los,
dokonać zemsty, którą poprzysięgła, kiedy była w niewoli. Czy udało jej
się zrealizować plany, czy może je zmieniła?
„Dwór króla zorzy” jest Lor, jest młodą kobietą, która przez
większość swojego życia żyła w mrocznych głębinach więzienia Nostraza.
Marzyła o tym, aby się stamtąd wydostać i zemścić za wszystkie krzywdy. Została
porwana, przewieziona do sąsiedniego królestwa, gdzie była zmuszona wziąć
udział w zawodach o tytuł Królowej Słońca. Nie skończyło się to dla
niej dobrze, trafiła w ręce Nadira, księcia Zorzy. Tkwi w niewiedzy, co ją tam
spotka? Czy stanie się zabawką księcia, czy może sama będzie rozdawała karty?
Czego od niej chce książę? Czy dojdzie z nim do porozumienia? Lor musi dokonać niemożliwego
i odnaleźć pewien artefakt, chce zrobić wszystko, aby ocalić rodzeństwo. Czy
odkryje swoją przeszłość i wyjdzie naprzeciw przyszłości?
„Dwór króla zorzy” przedstawia dwie linie czasowe, autorka zadbała o to, abyśmy powrócili do przeszłości, gdzie dowiedziałam się więcej o wykreowanym świecie oraz zasadach w nim panujących. Szersza perspektywa rzuca światło na stosunki panujące między królestwami oraz na korzenie głównej bohaterki. Nisha J. Tuli wiodbiega od schematu romantycznego, serwując nam konflikt dwóch różnych postaci, przez całą gamę przeróżnych interakcji. Wykorzystała motyw wymuszonej bliskości, który w scenerii pałacowych komnat i wystawianych balów fae jest strzałem w dziesiątkę na kreację pełnych emocje scen. „Dwór króla zorzy” o wiele lepiej ukazuje postać Nadira, jest okrutny, silny i nie obchodzi go, co myślą o nim inni. Potrafi być także miły, opiekuńczy i troskliwy wobec bliskich. Kiedy znalazł Lor, chciał tylko jednej rzeczy, jednak kiedy się do niej zbliżył, zdał sobie sprawę, że pragnie czegoś zupełnie innego. Chce jej. I nie zamierza się tak łatwo poddać. Niezbyt szybka akcja pozostawiła miejsce na rozszerzenie budowy świata i wnikliwszą kreację bohaterów pobocznych z uwzględnieniem ich rozwoju Zakończenie było fenomenalne i tak dobrze zbudowane, emocje narastały, rozbudziło we mnie tak wiele pytań i niecierpliwość, aby sięgnąć po kolejny tom tej niesamowitej historii.
Komentarze
Prześlij komentarz