[PATRONAT]Recenzja Sarah Brianne „Lucca”
Niezwykle wyczekiwana część serii „Made Men”!
Lucca od najmłodszych lat nosił w sercu mrok.
Kiedy w rekordowym tempie wspinał się po szczeblach mafijnej hierarchii,
uświadomił sobie, że jedyne emocje, jakie odczuwa, pojawiają się wtedy, gdy
zadaje komuś ból.
Chloe z jakiegoś powodu przyciągnęła go, jak
płomień ćmę. Gdy Lucca zobaczył jej blizny, zrozumiał, że musi się dowiedzieć,
skąd się wzięły. Ten, kto jest za nie odpowiedzialny, zapłaci za to, co zrobił.
Trafił na listę Lukki, a nikt, komu życie miłe, nie chciałby się na niej
kiedykolwiek znaleźć.
Chloe nie sądziła, że ktoś mógłby przerażać ją
tak jak Boogieman. Nawet Diabeł nie był na tyle straszny. Dziewczyna nie zdawała
sobie sprawy, że Lucca, próbując poznać jej przeszłość, rozniesie cały mafijny
świat. Jeżeli oboje to przetrwają, być może nie tylko Chloe uda się ocalić.
„Chloe” mogła wydawać się niepełna, a to, dlatego,
ponieważ tylko po przeczytaniu „Lucci” historia staje się kompletna.
Opowiadałam Wam o historii dziewczyny, na której twarzy widnieje blizna, która
niosła za sobą ciężkie chwile, ale i także dalsze koszmary, które podsycały
piekło, przez które przechodziła na ziemi. Przyszła, więc pora na to, aby
dopełnić całości, chociaż seria Made Man jest bardzo rozbudowana i kilka tomów
jeszcze przed nami, a ja nie mogę się ich doczekać, tak „Chloe” i „Lucca” mnie usatysfakcjonowali.

Głównym bohaterem powieści ,,Lucca” jest Lucca Caruso,
którego nazywają upiorem, kimś kto zyskał przydomek boogieman, który idealnie
do niego pasuje. Dotyczy istoty, która potrafiła krzywdzić, która czaiła się w
ciemnościach i porywała dzieci. Tym razem jednak skupiała się na dorosłych, a
spotkanie z Luccą Caruso było niczym z samym diabłem, czymś, czego się nie
życzy nikomu. Mrok, który czaił się w spojrzeniu tego dwudziestosześcioletniego
mężczyzny sprawiał, że nigdy więcej nie chciało się stanąć na jego drodze. Caruso jest zastępcą
mafii, a zarazem w przyszłości ma stanąć na jej czele, więc musi być to
człowiek twardy, niezłomny, niebojący się użyć siły, ponieważ to właśnie ona,
ból i cierpienie innych go uspokaja i napędza. Jedno potrzebują kawy do
rozruchu, a młody Caruso tortur, aby zyskać energię potrzebną do rozpoczęcia
efektywnego dnia. Lucca jest człowiekiem, który stał się najmłodszym członkiem
mafii, a także zastępcą bossa w historii jego rodziny, nie boi się robić złych
i brutalnych rzeczy, stają się dla niego codziennością. Zamiast krwi ma w
żyłach mrok, który go napędza, jest człowiekiem, który nie okazuje żadnych
emocji, jego uwagę zwróciła Chloe, dziewczyna, na której twarzy widniała
blizna. Nie można nie zauważyć, że mają
sporą różnicę wieku, jednak bagaż doświadczeń, podobny. Każde z nich ma
własne demony, które nie dają spokoju. Chloe ma koszmary, lęki, fobie, a
wszystko za sprawą tego, który ją skrzywdził. Czy to właśnie Lucca okaże się dla niej
wybawieniem, a może Amo? Czy Chloe odzyska spokój? Czy zrozumie, że jest w niej
znacznie więcej niż blizna szpecąca jej twarz?
Jak wspomniałam wcześniej „Lucca” jest dopełnieniem historii zawartej w książce „Chloe”. To mroczona opowieść, która rozbudza czytelniczą ciekawość. Opowiada o tym, że wbrew pozorom świat nie jest miejscem, w którym dzieją się jedynie dobre rzeczy, czasami na drodze napotykamy różne bestie, potwory, które szukają okazji do zadania krzywd, ale czy to wszystko? Chociaż bohater nie należy do tych emocjonalnych to powieść je posiada, trzeba tylko potrafić spojrzeć na nią pod odpowiednim kątem. Oprócz rozbudowania relacji głównych bohaterów w tle możemy dostrzec widmo zagrożenia od strony zbliżającej się mafijnej wojny, która wydaje się być nieuchronna, czy tak się stanie? Czy Lucca będzie w stanie pomścić krzywdy Chloe? Czy to właśnie dla niej będzie gotów zmienić świat w zgliszcza? W tej książce prawda wyjdzie na jaw, w końcu odkryjemy, co tak naprawdę spotkało Chloe i kto za to odpowiada. „Lucca” to spotkanie ze znanymi nam bohaterami, a także poznanie nowych, które są również ciekawe i warte zapoznania. „Lucca” domyka historię Chloe, w jaki sposób, musicie odkryć sami. To opowieść o miłości, która nie zawsze jest krystaliczna i prosta, ale to nie oznacza, że nie jest równie piękna i silna.
Komentarze
Prześlij komentarz