Recenzja Kinga Salawa „Spalona. Przebudzenie”
Rose w dzień swoich osiemnastych urodzin za sprawą Anielskiego Ognia traci wszystkie swoje wspomnienia. Według aniołów jej misją jest pilnowanie dopełniania Porozumienia – paktu, mówiącego o nienaruszalności wolnej woli śmiertelników. Dziewczyna rusza w niebezpieczną podróż i chcąc odzyskać swoje wspomnienia, niespodziewanie zostaje uwikłana w nieczystą grę toczącą się pomiędzy dwoma niebezpiecznymi aniołami. Czy zdoła dotrzeć do prawdy o sobie? Komu może zaufać w świecie utkanym z intryg i kłamstw? Jakie niebezpieczeństwa czyhają na nią na nowej, nieznanej drodze?
„Spalona” to fantastyka okraszona szczyptą humoru i odrobiną mroku. Zanurz się
w Międzyświecie i Królestwie wraz z główną bohaterką, spróbuj rozwikłać
tajemnicę jej niewyjaśnionej śmierci i wyrusz na wyprawę po utracone
wspomnienia.
Jednak uważaj!
Na swojej drodze możesz spotkać Anioły o niejasnych intencjach.
W tym świecie nawet twoje myśli nie będą bezpieczne.
Wydawnictwo: Golden Wings
Rok wydania: 2026
Format: Książka
Liczba stron: 472
Cykl: Przebudzenie
Tom I
Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam tak dziwne uczucie po skończeniu książki. Takie, jakby historia nadal siedziała mi pod skórą i co jakiś czas przypominała o sobie pojedynczym obrazem, emocją albo jednym konkretnym bohaterem. „Spalona. Przebudzenie” została napisana bardziej emocjami niż schematem, dlatego tak dobrze się ją czyta. To nie jest książka, która próbuje być perfekcyjnie logiczną układanką. Działa trochę jak sen chaotyczny, niepokojący, pełen symboli i niedopowiedzeń, ale jednocześnie dziwnie hipnotyzujący. Zainteresowałam się nią, kiedy tylko ją zobaczyłam, nie mogłam oderwać oczu od okładki, bardzo cieszy mnie fakt, że mogłam ją przeczytać i bardzo chętnie sięgnę po kolejne tomy, kiedy się ukażą.
Główną bohaterką książki autorstwa Kingi Sakawy pod tytułem „Spalona. Przebudzenie” jest Rose, to osiemnastoletnia dziewczyna, której życie zmienia się całkowicie w dniu urodzin. Po tajemniczym wydarzeniu związanym z Anielskim Ogniem budzi się w szpitalu bez wspomnień i bez świadomości, kim naprawdę jest. Wie jedynie, że coś się wydarzyło, a otaczający ją ludzie nie mówią jej całej prawdy. Rose odkrywa, że została wciągnięta w świat aniołów, Międzyświata oraz niebezpiecznych zasad rządzących rzeczywistością ukrytą przed zwykłymi śmiertelnikami. Dowiaduje się również o istnieniu Porozumienia, paktu mającego chronić wolną wolę ludzi. Ma odegrać w tym wszystkim ważną rolę, choć sama nie rozumie jeszcze, dlaczego właśnie ona została wybrana. Czy uda jej się wykonać to, do czego została wybrana? Czy znajdzie kogoś, komu będzie chciała zaufać? Kto mówi jej prawdę Orifiel, czy Samael?
„Spalona. Przebudzenie”
to historia
o odzyskiwaniu utraconych wspomnień oraz walce o prawo do samodzielnych
wyborów. To także opowieść pełna tajemnic, emocjonalnych napięć i
niebezpiecznych relacji, w której każda odkryta prawda prowadzi do kolejnych
pytań. Warto wspomnieć o tym, że książka ma bardzo emocjonalny klimat. To nie
jest lekka fantasy z uroczym romansem w tle. Relacje bywają toksyczne,
bohaterowie ranią siebie nawzajem, a uczucia często mieszają się z gniewem,
obsesją i potrzebą kontroli. Przez całą lekturę miałam wrażenie, że stoję razem
z Rose pośrodku chaosu i próbuję zrozumieć świat, w którym nawet aniołom nie
można ufać. Dawno nie miałam sytuacji, żeby po skończeniu pierwszego tomu od
razu chcieć wrócić do tego świata tylko po to, żeby jeszcze chwilę w nim pobyć.
„Spalona. Przebudzenie” to opowieść o tożsamości, o tym, kim jesteśmy
bez naszych wspomnień i czy to, co odkryjemy, zawsze jest czymś, co chcemy
zaakceptować. To także historia o wyborach, które nigdy nie są czarno-białe, o
uczuciach, które potrafią być równie niebezpieczne jak nadprzyrodzone moce. To
książka, która nie była dla mnie tylko lekką rozrywką. Zaskoczyła mnie
emocjonalnie, momentami sfrustrowała, kilka razy sprawiła, że całkowicie
zmieniłam zdanie o bohaterach, ale przede wszystkim naprawdę mnie wciągnęła.
W s p ó ł p r a c a r e k l a m o w a



.jpeg)



Komentarze
Prześlij komentarz